wtorek, 20 lutego 2018

Nieprzewidywalna i zmienna. To nie kobieta! To Miłosław Black IPA z Yuzu!

Piwnynocnik.pl blog o piwie
Dziś zajmiemy się kolejnym piwem w stylu Black IPA. Mowa o produkcie Browaru Fortuna, w którym zastosowano dodatek w postaci suszonej skórki owocu Yuzu. W rzeczywistości przypomina on mandarynkę, którą charakteryzuje aromat różnorodnych cytrusów. W recenzowanym piwie w składzie nie zabrakło jednak dodatkowych atrakcji w postaci trawy cytrynowej, skórki suszonej pomarańczy i wreszcie garści odmian chmieli takich jak Cascade, Mandarina Bawaria, Citra i Magnum.

Zespół Fortuny pomysłu na urozmaicenie stylu Black IPA szukał m.in. w Azji, gdzie jak podkreśla - zlokalizował na jednym z targów tytułowy owoc Yuzu. Czy te wszystkie starania wystarczą, by nasze kubki smakowe mogły krzyknąć „Łał”? Sprawdźmy!

W szkle naszym oczom ukazuje się ciemne piwo uderzające bardzo wyraźnym aromatem cytrusów, wśród których odnajdujemy przede wszystkim pomarańcze i wybiegające przed szereg cytryny. Ich poziom rzeczywiście można określić na ponadprzeciętny. Wyraźnie dostrzegamy tu udział dodatków takich jak wspomniane skórki owoców Yuzu i pomarańczy. Mniej pracy wykonuje natomiast trawa cytrynowa, która jest praktycznie w całości przykryta. Ma tu jednak miejsce coś dziwnego i jednocześnie intrygującego. To jak dwa różne światy… W jednym z nich odkrywamy szereg wspomnianych nut cytrusowych w towarzystwie, których świetnie odnajduje się żywica. W drugim ze światów doświadczamy z kolei uwalniających się aromatów ściśle związanych z gorzką kawą, czekoladą i delikatną palonością. Za każdym podejściem czujemy dwie skrajności. Ta zmienność jest naprawdę zadziwiająca!

Zwróćmy teraz szczególną uwagę na smak. Już teraz cieszy nas fakt, że historia tego piwa nie kończy się na aromacie. Wyczuwalna paloność, słodowość, a także posmak kawy i czekolady sprawia, że jesteśmy w tym momencie bliżej Stouta niż stylu IPA! I bardzo dobrze, bo osobiście lubimy, gdy w stylu Black IPA występuje czerń nie tylko w barwie (wiemy - paloność nie jest wskazana). Musimy docenić również treściwość i gęstość tego piwa, bo także w tych kategoriach jest całkiem nieźle. Oczywiście nie zapominajcie, że całości towarzyszy omawiany już atrakcyjny aromat cytrusów i żywicy.

Testowanego trunku Miłosław nie możemy określić inaczej niż bardzo ciekawy, różnorodny i przyciągający. Jak bowiem inaczej odnieść się do przeplatających się ze sobą cytrusów, żywicy, kawy, czekolady i nawet wychodzącej z czasem kwaskowatości? W dodatku gdy wszystkie te elementy płatają nam figle i pojawiają się w trakcie degustacji na zmianę? Może dlatego krzykniemy przywołane na początku „łał” stwierdzając, że na pewno do Miłosław Black IPA z Yuzu jeszcze niejednokrotnie wrócimy!



Czytaj dalej »

Vermont Double IPA od Wrężela. Czy będzie soczyście i owocowo?

Piwnynocnik.pl blog o piwie
Browar Wrężel szykuje kolejną premierę i to nie byle jaką. Przed nami podwójna dawka wrażeń ze piwem Vermont Double IPA, za sprawą zwiększonego chmielenia na goryczkę w późnych etapach gotowania brzeczki, a także solidnego chmielenia na smak i aromat. Nie zapomniano również o soczystości, owocowych aromatach i aksamitności, którą wnosi zwiększona ilość płatków owsianych!

Piwo Vermont Double IPA w wyniku prac zespołu wyposażone zostało w goryczkę na poziomie 60 IBU. Ekstrakt ma wynieść dokładnie 19,1 stopnia BLG. Z kolei w przypadku alkoholu wynik jaki osiągnięto to solidne 8,4%. Wśród chmieli znalazły się odmiany: Chinook, Centennial, Columbus, Cryo Hops Simcoe, a także Citra i Amarillo.

Przypomnijmy, że kilka dni temu informowaliśmy Was o innej zapowiadanej premierze od Browaru Wrężel i palarni kawy We-Coffee z Bielska Białej. Mowa o trunku Vanilla Milk Stout wzbogaconym szeregiem dodatków, wśród których największą uwagę przykuwa zastosowany gatunek kawy Gwatemala Natura „El morio” Estate o aromacie jagód. Więcej na temat tego piwa możecie przeczytać w jednej z naszych poprzednich aktualności:

Źródło: Browar Wrężel

Czytaj dalej »

poniedziałek, 19 lutego 2018

Dawaj na ring. Pojedynek na małą czarną. Vanilla Coffeecat od Rockmill vs Kormoran Coffee Stout

Piwnynocnik.pl blog piwny
Na Piwnym Nocniku przyszedł czas na kolejną 3-rundową konfrontację z serii Dawaj na Ring! W lewym narożniku ustawił się już reprezentant stylu Coffee Stout z Browaru Kormoran. W prawym narożniku rozgrzewa się Vanilla Coffeecat, czyli debiutujący przedstawiciel nowoczesnej sztuki Oatmeal Coffee Stout z obozu Rockmill. Możemy liczyć na silne ciosy i niebywałe emocje!

Zawodnik z Kormorana sprawia wrażenie spokojnego. Wie na co go stać i zamierza pokazać to wszystko podczas każdej z trzech rund pojedynku. Wszyscy znają jego kawowy cios, przed którym chyba nikt jeszcze nie uciekł. Być może dlatego licznie zgromadzeni kibice gustujący w tym charakterystycznym uderzeniu spodziewają się pewnego zwycięstwa swojego idola. Obaw przed rywalem nie czuje też boksujący od stycznia 2018 roku Vanilla Coffeecat trenowany przez Browar Rockmill. Zawodnik ten przed debiutem włożył sporo pracy w przygotowania. Widać to po jego budowie, która przypomina precyzyjnie wyrzeźbiony posąg. Na wadze wyskoczyło mu dokładnie 18 stopni BLG przy 6,5% alkoholu. Sprawia to, że jest cięższy od Coffee Stouta, który do walki przystąpi z wynikiem na poziomie 14,5 stopnia BLG przy 4,8% alkoholu.

Mamy godzinę 20:59. Widzimy, że sędziowie i zawodnicy są już w pełnej gotowości. W hali jest blisko 30 stopni Celsjusza, a atmosferę podkręcają dodatkowo kibice Rockmilla, którzy na plakatach przypominają wyniki pomiarów uzyskane na konferencji. To prowokacja wobec licznie zgromadzonych fanów przeciwnika. Pierwszy gong i ruszyli!

Runda pierwsza!

Piwnynocnik,pl blog o piwie
Nakręcony bokser Kormorana pędzi do przodu i uderza aromatem gorzkiej kawy jakby chciał udowodnić wszystkim, że w tej walce to on jest faworytem. Cóż za blok! Rywal z obozu Rockmilla ze spokojem przyjął siłę uderzenia na swoje rękawice. Widać, że jest świetnie przygotowany. Bardzo szybko kontruje… Ten cios był niesamowicie aromatyczny i precyzyjny. Vanilla Coffeecat uderzył wprost między oczy dawką świeżo zaparzonej kawy z wyraźną wanilią o słodkim charakterze. Zastanawiamy się dlaczego Kormoran się uśmiecha, ale zaraz… czujemy ten aromat - to uderzenie miało w sobie sporo przyjemności! Coffee Stout próbuje odpowiedzieć dość chaotycznie. W efekcie riposta była zbyt wodnista, by zagrozić młodemu rywalowi. Widać nerwy. Kormoran uderza raz jeszcze. Tym razem zdecydowanie mocniej. Tę porcję świeżo zmielonej kawy Vanilla Coffecat poczuł na szczęce wyraźniej. Wciąż jednak każdy z bokserów twardo stoi na nogach. Przerwa!

Runda druga!

Piwnynocnik.pl blog o piwieVanilla Coffeecat nadal opanowany. Niemal przez całą pierwszą rundę czekał na ruchy rywala, choć potrafił też popisać się ciekawą serią, z której będzie chyba znany. Tym razem przejmuje pałeczkę i wyprowadza wyćwiczoną serię ciosów jako pierwszy. Z lewej trafia gorzkim kawowym posmakiem! Z prawego sierpowego trafił potężną waniliową bombą w postaci słodkawego mleczka skondensowanego. Kubki smakowe szaleją razem z kibicami! Kormoran sprawia wrażenie wyraźnie ogłuszonego... Czy przetrwa? Bezlitosny Rockmill dorzuca jeszcze laktozę, która wygładziła poprzednie dwa ciosy. Ależ seria! Coffee Stout potrzebuje przerwy. Klinczuje palonością i gorzką czekoladą. Vanilla Coffecat odskakuje. Ma czas na pozdrowienie kibiców, którzy są w wyraźnym szoku. Nie spodziewali się chyba takiej konfrontacji. Gong! Chwila odpoczynku! Co tu się dzieje…

Runda trzecia!

Zawodnik Kormorana podnosi ręce do góry sygnalizując, że wszystko jest w porządku. Odwraca się jeszcze do kibiców prezentując im historię nadrukowaną na etykiecie. To odpowiedź na działania boksera zespołu Rockmill, który pod koniec rundy drugiej chwalił się oryginalną oprawą graficzną swojej etykiety słynącej z możliwości jej interpretacji na naprawdę wiele sposobów. Zaczynamy decydujące momenty! Kolejne silne ciosy. Poziom techniki Vanilla Coffecat to poezja. Genialnie wyprowadza on uderzenia. Po gorzkich kawowych ciosach, następuje zmiana stylu i cios nafaszerowany wanilią z nutą słodyczy. Każdy z nich jest silny i gęsty. To bardzo osłabia Kormorana, który jednak próbuje jeszcze nadrobić straty. Gołym okiem widać, że gęstość jego uderzeń nie jest tak wysoka jak przeciwnika. Bierze się jednak do pracy i pokazuje to co w nim najlepsze, czyli wyborną kawę, która właśnie melduje się na twarzy przeciwnika. Solidny, doświadczony Coffee Stout nie zdąży chyba jednak nadrobić strat, które kumulowały się przez cały pojedynek. Na uwagę zasługuje jego konsekwencja w dążeniu do realizacji założeń taktycznych. Kormoran na pewno jeszcze w przyszłości sporo namiesza. Ostatnie dziesięć sekund. Kibice chyba też wiedzą kto dziś zwycięży. Koniec!

Sędziowie z Piwnym Nocnikiem na czele dyskutują o tej walce. Słyszymy jak doceniany jest Vanilla Coffeecat – młody, debiutujący i świetnie przygotowany. Jego fenomenalne kompozycje ciosów jak czołg potrafiłyby zdemolować wielu bardziej doświadczonych zawodników. Coffee Stout od Kormorana też radził sobie nieźle. Słyszymy o jego gorzkich kawowych uderzeniach, które zyskały sympatię wielu kibiców zgromadzonych zarówno w hali, jak i przed telewizorami. Trzeba przyznać, że ma w aromacie i smaku coś, czym potrafi zadziwić. Czas na oficjalny werdykt!

Ostatecznie jednogłośnie zwyciężył dziś reprezentant Browaru Rockmill. Nie było jednak nokautu. Wszystko za sprawą solidnego poziomu jaki reprezentował Coffee Stout z obozu Kormoran. Wyrazy szacunku dla obu bokserów. Każdy z nich ma potencjał, który zapewni im jeszcze wiele zwycięstw w karierze…

Czytaj też:
Czytaj dalej »

Co powiecie na Dzikość Żółtej Pantery? Zapowiedź imperialnego portera od Browaru Artezan

Piwnynocnik.pl blog o piwie
Browar Artezan przymierza się do wypuszczenia na rynek Imperialnego Portera. Dzikość Żółtej Pantery będzie można sprawdzić już 23.02.2018 r. w lokalu Artezan Craft Beer Pub w Warszawie. Wersje butelkowe wystrzelone zostaną do sklepów nieco później. Podobnie zresztą jak egzemplarze leżakowane w beczkach po Bourbonie.

Autorzy znów przygotowali nam piwo namaszczone specyficzną nazwą. Po trunkach typu W Szkole Byłem Mistrzem Pingla nic nas już jednak nie powinno dziwić. Określmy więc Dzikość Żółtej Pantery jako ciekawe zjawisko ze świata Artezan i przybliżmy zawartość alkoholu, która w opcji klasycznej ma wynieść 10%. Warto też wspomnieć o ekstrakcie, który ma osiągnąć całkiem dobry wynik na poziomie 24%.

Źródło: Browar Artezan
Czytaj dalej »

Piwo dla nudystów? Nie! Nagie Piwo z shiso, czyli koreańską kolendrą wkracza na rynek!

Piwnynocnik.pl blog piwny
Pracownia Piwa nawiązała współpracę z restauracją Nago Sushi & Sake, czego efektem jest Nagie Piwo, którego premiera będzie mieć miejsce już w najbliższy weekend. Spokojnie! Do kadzi nie wrzucono gotowego sushi. W dodatkach znajdziecie natomiast wiśnię, trawę cytrynową i shiso, czyli zioło nazywane też koreańską kolendrą.

Jak sygnalizują twórcy - w premierowym piwie mamy wyczuwać zastosowane dodatki. Nie ukrywamy, że bardzo na to liczymy, bowiem nie powinny zdobić tylko i wyłącznie etykiety. Niestety lubi się to zdarzać, o czym mogliście już przekonać się na łamach Piwnego Nocnika.

Nagie piwo będzie stosunkowo lekkie. Poziom alkoholu ma wynieść 4,4%, z kolei wartość BLG ma wskazywać dokładnie 11 stopni. Trunek już w ten weekend będzie można namierzyć w lokalach w całym kraju. Szukajcie więc, a znajdziecie. Jeśli interesuje Was butelka, to premierowo będzie można ją dostać w Krakowie przy ul. Św. Gertrudy 7, gdzie mieści się lokal Nago Sushi & Sake.

Źródło: Pracownia Piwa

Czytaj dalej »

Już wkrótce premiera Wormhole BA, czyli leżakowane Imperial IPA Bourbon Barrel Aged od Browaru Szpunt

Piwnynocnik.pl blog o piwie
W momencie pisania tych słów mija kilkanaście minut od oficjalnej prezentacji najnowszego piwa Browaru Szpunt utrzymanego w stylu Imperial IPA Bourbon Barrel Aged! Premierowy produkt oznaczony nazwą Wormhole BA przez trzy miesiące leżakował w beczkach po Jack’u Danielsie. Wszystko po to, by już wkrótce hipnotyzować odbiorców spoglądających na półki sklepowe jeszcze bardziej niż wersja podstawowa!

Wormhole BA rozlany został do butelek o pojemności 330 ml. W ich wnętrzu znajdziemy trunek z ekstraktem na poziomie 20 stopni BLG i siłą alkoholu wynoszącą dokładnie 8%. Z lokalizacją piwa w sklepach nie powinniśmy mieć problemów. Szpunt zaserwował nam bowiem nieskomplikowaną, ale zauważalną oprawę graficzną etykiety, na której dominuje granat (w wersji podstawowej dominowała czerń). Całość zapowiada się naprawdę ciekawie!

Źródło: Browar Szpunt
Czytaj dalej »

Browar Pinta zapowiada premierę serii Risfactor. Już w piątek!

Piwnynocnik,pl blog o piwie
Jeszcze w tym tygodniu Browar PINTA wprowadzi na rynek dwa piwa oznaczone nazwą RISFACTOR utrzymane w stylu Russian Imperial Stout. Spodziewajcie się butelek wersji klasycznej, ale i Double Barrel Aged – Bourbon i Rum. Oba piwa łączyć będzie ekstrakt na poziomie aż 30 BLG i zbliżona do siebie oprawa graficzna etykiet. Luty zapewni nam więc jeszcze sporą dawkę wrażeń!

Oficjalna premiera trunków będzie mieć miejsce w piątek 23.02 w lokalu Same Krafty w Warszawie, gdzie po raz pierwszy szersze grono odbiorców oceni rezultat pracy załogi PINTA. W niewielkim odstępie czasu do sklepów trafią wspomniane butelki. Najpierw pojawi się wersja klasyczna odziana w dominujące na etykiecie srebro występujące w towarzystwie złotego napisu RISFACTOR. Następnie na podbój rynku wysłana zostanie wersja Barrel Aged – Bourbon i Rum oklejona etykietą bogatą w złote akcenty i nazwę nadrukowaną w kolorze ciemnej wiśni.

Źródło: Browar Pinta
Czytaj dalej »

piątek, 16 lutego 2018

Słów parę o współpracy Browaru Pinta z formacją Bakunin

Piwnynocnik.pl blog o piwie
Browar PINTA nawiązał współpracę z rosyjską formacją Bakunin, która od 2013 roku próbuje rozbujać krajową scenę piw kraftowych. W efekcie czekają nas dwie kooperacyjne premiery. Pierwszy z trunków to Wheatwine uwarzony w grudniu ubiegłego roku na Litwie. Drugie z piw ma być mundialową propozycją, która zadebiutuje podczas piłkarskich finałów rozgrywanych w czerwcu na rosyjskiej ziemi.

Zapowiedź piw pojawiła się w formie krótkiej wzmianki na oficjalnym facebookowym profilu PINTY. Nie mamy jeszcze informacji o procesie dystrybucji produktów na rynku polskim. Brak też wstępnych wieści dotyczących ich receptur. Spodziewamy się jednak, że pojawienie się konkretnych danych to kwestia czasu. Damy znać!

Źródło: Browar Pinta
Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia