poniedziałek, 3 września 2018

Kolejna premiera od Doctor Brew. Czas na Experimental Double IPA!

piwnynocnik.pl blog piwny
Browar Doctor Brew zapowiedział kolejną premierę reprezentującą odświeżoną serię swoich piw. Tym razem zderzymy się z trunkiem Experimental Double IPA wyposażonym w potężną goryczkę określoną na 99 IBU, ekstrakt na poziomie 18 Plato oraz 8% alkoholu.

Załoga Doctor Brew podąża w dobrym kierunku. Odświeżone receptury piw stosunkowo dobrze prezentują się podczas degustacji. Dodając do tego fakt, iż twórcy gustują w pozycjach goryczkowych nie mamy innego wyjścia – musimy spróbować na co stać te 99 IBU pod postacią Experimental Double IPA.

Przy okazji warto wspomnieć raz jeszcze o szalonych etykietach, będących elementem nowego oblicza Browaru Doctor Brew. Niezwykle kolorowe i pozbawione normalności grafiki możecie przenieść za sprawą vlepki gdziekolwiek tylko chcecie - przy okazji zgarniając parę gadżetów. Wystarczy na Facebooku dodać zdjęcie vlepki wykonane chociażby w ciekawej scenerii i oznaczyć je hashtagiem #wszyscyjestesmydoctorami. Wybrani zostaną najlepsi. Browarowi gratulujemy pomysłu, bo nie ukrywajmy ma on w sobie całkiem niezły potencjał. Przy okazji życzymy powodzenia we wprowadzaniu na rynek kolejnych piw.

Źródło: Doctor Brew
Czytaj dalej »

czwartek, 30 sierpnia 2018

Słów kilka o naszym spotkaniu z Kapitanem Drake, czyli Mojito Gose od Browaru Setka

piwnynocnik.pl blog piwny
Dziś omówimy sobie piwo reprezentujące barwy Browaru Setka, z którym w przeszłości nie mieliśmy do czynienia. Jest to Kapitan Drake, czyli Mojito Gose, które zaskoczyło nas chyba najbardziej spośród wszystkich trunków, jakie piliśmy w tym miesiącu. Twórcy nie oszczędzali limonek, nie oszczędzali też słonej wody i kolendry. W efekcie mamy do czynienia z niepowtarzalnym aromatem i smakiem, który aż chce się próbować bez końca.

Aromat powalił nas na kolana. Mamy tu kolendrę, która w połączeniu z potężną dawką limonek konstruuje naprawdę ciekawy bukiet kojarzący się nam z kuchnią orientalną. W skład tego bukietu wliczyć wypada również zastosowane odmiany chmieli takich jak Lubelski i Mosaic oraz słody: pszeniczny, Heidelberski i zakwaszający.

Jeśli chodzi o smak, to nie ukrywamy, że zaatakował nasze receptory bez żadnej rozgrzewki. Kwaśny posmak budowany przez potężną dawkę limonek, ale i wspierany zapewne przez zakwaszający słód początkowo jest bardzo wyraźny, ale jednocześnie przyjemny i wciągający. W dalszej części tej historii trunek rozciągnął jeszcze na naszych podniebieniach słoną warstwę będącą w tym przypadku specyficzną i jednocześnie atrakcyjną wisienką na torcie.

Naprawdę ogromne brawa należą się zespołowi Browaru Setka, który do tej pory jakoś nie był przez nas spotykany na półkach sklepowych. Tymczasem recenzowany produkt zlokalizowaliśmy w sieci Auchan i wierzymy, że jeszcze butelki tego piwa wciąż tam na nas czekają. Taka degustacja rzecz jasna zachęca nas do spróbowania innych piw Setki. Widzimy, że w ofercie znajduje się więcej niestandardowych pozycji, których oczywiście będziemy intensywnie szukać. Twórcom jeszcze raz gratulujemy.
Czytaj dalej »

Nowość od Browaru Śląskiego Alternatywa. Już jutro Black APA!

piwnynocnik.pl blog piwny
Browar Śląski Alternatywa zapowiada nowość. Będzie to Black APA 2#8 i aż ślinka nam cieknie na samą myśl, co ukryto wewnątrz butelki. Zdaniem twórców będziemy mieć do czynienia z lekką goryczką zestawioną z cytrusowym aromatem. Resztę przyjdzie nam rzecz jasna odkryć już podczas samej degustacji.

Dotychczas Browary chcąc połączyć jasną stronę z ciemną najczęściej decydowały się tworzyć piwa w stylu Black IPA. Załoga Alternatywy poszła jednak krok dalej chcąc wnieść do ciemnego trunku wszystko to, co najlepsze w stylu APA. Czy faktycznie tak będzie? O tym przekonamy się już niebawem, bo premiera piwa zbliża się wielkimi krokami.


Czytaj dalej »

środa, 22 sierpnia 2018

Piwoteka zapowiada szereg nowości. Na pierwszy ogień Csibiszkusz!

Piwnynocnik.pl blog piwny
Browar Piwoteka już niejednokrotnie goszczący na naszym blogu zapowiedział właśnie nadciągającą garść piwnych nowości. Nie ukrywajmy - twórcy przyzwyczaili nas do odważnych połączeń, w wyniku których powstają naprawdę niepowtarzalne trunki. Oczywiście na takie jak najbardziej liczymy! To już najwyższy czas abyście poznali pierwszą z zapowiadanych premier.

Csibiszkusz utrzymany w stylu Herbal Ale zawdzięcza swoje istnienie Łódzkiemu Festiwalowi Piwowarów Domowych. To właśnie w ramach tego wydarzenia wyłoniono zwycięską recepturę piwa opracowaną przez węgierskiego piwowara Gergelyego Boldys.

W efekcie wewnątrz butelki zamknięto m.in. skórkę słodkiej pomarańczy, hibiskus, rozmaryn, gorzką pomarańczę, kardamon oraz chmiel magnum. Nie zapomniano też o płatkach ryżowych i żytnich, drożdżach US-05, a także słodach jęczmiennych (pilzneński, cara pils). Naszym zdaniem brzmi ciekawie. Czekamy na oficjalną premierę!
Czytaj dalej »

wtorek, 21 sierpnia 2018

Last Summer od Browaru Raduga i Summer Ale od Wrężela na zakończenie lata w Lidlu

piwnynocnik.pl blog o piwie
Od czwartku 23 sierpnia w sieci sklepów Lidl ponownie będzie można nabyć piwo Last Summer. Jest to znany już wielu z Was trunek wyposażony w pokaźną dawkę owocu mango. Za projekt odpowiada rzecz jasna Browar Raduga dostrzegalny na coraz większej ilości półek sklepowych w całym kraju.

Mango Wheat to przede wszystkim kwaskowość i egzotyka generowana przez zastosowany przez twórców owoc. Całość dopełnia szlachetna pszenica obecna podczas degustacji od początku do samego końca. Jest to również trunek wyjątkowo dobrze prezentujący się w szkle. Ponadprzeciętna mętność i żywa pomarańczowa barwa powodują, że budzą się w nas skojarzenia z sokiem owocowym. Podobne odczucia można mieć zresztą podczas samej degustacji. Cechy piwa są bowiem dość poważnie tłumione za sprawą owocowego uderzenia.

Drugi z trunków, po który warto udać się do Lidla reprezentuje barwy Browaru Wrężel. Twórcy wprowadzili do sklepów swój cytrusowy, soczysty, ultra pijalny produkt Summer Ale z charakterystyczną umiarkowaną goryczką.

Niewykluczone, że przy okazji zakupów znajdziecie na regałach jeszcze kilka innych pozycji dostępnych w Lidlu w ostatnich tygodniach. Tak było chociażby w naszym Lidlu, gdzie zastaliśmy całkiem niezłą kumulację kraftowych egzemplarzy.

Czytaj dalej »

piątek, 10 sierpnia 2018

Wracamy po wakacjach bogaci w nowe doświadczenia

Zapewne zauważyliście, że przez wakacyjny okres pisaliśmy mniej i zdecydowanie krócej. Mamy to szczęście, że w pierwszym półroczu 2018 roku, w którym opublikowaliśmy dla Was ponad 100 recenzji zdążyliście już przyzwyczaić się do naszych dłuższych i mniej standardowych form prezentacji piw. Miło, że spora część z Was na kolejne z niecierpliwością czekała. Tym bardziej cieszymy się, że możemy spokojnie do nich wrócić, abyście mogli czerpać z nich całymi garściami.

Zanim jednak zaprezentujemy Wam prawdziwe perełki spotkane nad Bałtykiem, podsumujemy krótko z jakimi produktami mieliśmy w ogóle do czynienia. Oczywiście w trakcie urlopu towarzyszyły nam zarówno typowe piwa rzemieślnicze znanych polskich Browarów, jak również szeroko pojęte trunki regionalne. Jak już zapewne wiecie w drodze nad morze zawitaliśmy do Świebodzina odpowiednio wyposażając się w trunki działającego tam Browaru. Na samym polskim wybrzeżu nie sposób było z kolei nie zauważyć bardzo licznych klasycznych pozycji jasnych, ciemnych i pszenicznych. Przejechaliśmy aż 20 miejscowości – niemal każda z nich miała swojego reprezentanta (Kołobrzeskie, Rewalskie, Międzyzdrojskie, Dziwnowskie, Darłowskie, Niechorze, Pobierowo jest ok itd.). Oczywiście za większość z nich odpowiadały te same Browary – głównie Kowal, Krajan i Browar Witnica. Niektóre prezentowały się przyzwoicie, inne mniej. Część zdążyliśmy Wam już krótko zaprezentować. O pozostałych piwach porozmawiamy sobie szerzej nieco później. Tymczasem zapraszamy Was do zapoznania się z serią krótkich dotychczas opublikowanych wakacyjnych recenzji, a my bierzemy się do pracy.

PS. Warto na chwilę zatrzymać się w mieście Kołobrzeg, gdzie działa Browar Colberg pracujący na własnych maszynach i kreujący przede wszystkim piwa własnej marki. Zaskoczeni byliśmy genialną interpretacją stylu IPA, czy nawet klasycznego piwa jasnego. Takie piwa mogą spokojnie iść w kraj. Czekamy na nie na południu Polski.

Wakacyjne recenzje:

Kilka piwnych pamiątek z polskiego wybrzeża przywieźliśmy, ale nie bylibyśmy sobą gdybyśmy po powrocie nie udali się na zakupy w poszukiwaniu kolejnych pozycji.  Tak też się stało i w nasze ręce wpadły poniższe trunki:
  • Browar Revolta - Vermont IPA (Vermont India Pale Ale)
  • Firma JAKO - Złoty Łan Pszeniczne (piwo pszeniczne)
  • Browar Hopito - Pina Chocolada (Pineapple Cacao Milkshake IPA)
  • Browar Bytów - Pils (Pils)
  • Browar Szałpiw - Bamber (Hefeweizen)
  • Browar Jan Olbracht - Śmietanka (Weizen)
  • Browar Pilsweizer - Pszeniczne (Berliner Weisse)
  • Browar Hopito - Jungle Smoothie (Mango Smoothie IPA)
  • Browar Fortuna - Fortuna Kwaśna Pigwa (Fruit Beer)
  • Chmielologia - Polski Lager (Lager)
piwnynocnik.pl blog o piwie

Już wkrótce testujemy więc niebawem zapraszamy Was do naszych recenzji! A tym czasem bierzemy się do pracy...
Czytaj dalej »

wtorek, 24 lipca 2018

Jasna Para nad Bałtykiem od Browaru Kowal

Piwnynocnik.pl - blog piwny
Piwo Jasna Para trafiło nad polskie wybrzeże za sprawą wszechobecnego tam koszalińskiego Browaru Kowal. Piwo jest całkiem udane. Wyczuwalna poprawna goryczka i słodowość bez wątpienia powoduje, że trunek wyprzedza szereg koncernowych lagerów. Z tej samej serii można dostać też piwo pszeniczne i ciemne.

*Z uwagi na fakt, iż przebywamy na wakacjach przez kilka najbliższych tygodni będziemy dla Was pisać krócej niż zazwyczaj. Oczywiście po powrocie wrócimy do swoich dłuższych mniej schematycznych recenzji.
Czytaj dalej »

Maraja, czyli Passion Fruit Ale od Browaru Świebodzin

Piwnynocnik.pl - blog o piwie
Maraja to już kolejny zawodnik od Browaru Świebodzin, który pojechał z nami wprost z miasta twórców nad polskie wybrzeże. Piwo jest wyraźne owocowe, kwaskowate, dobrze wyczuwalny jest główny bohater, czyli owoc marakui. Piwo jest orzeźwiające i niezwykle pijalne. Dolożylibyśmy nieco więcej gęstości. Żółto-pomarańczowa barwa bardzo zachęca do rozpoczęcia degustacji.

*Z uwagi na fakt, iż przebywamy na wakacjach przez kilka najbliższych tygodni będziemy dla Was pisać krócej niż zazwyczaj. Oczywiście po powrocie wrócimy do swoich dłuższych mniej schematycznych recenzji.
Czytaj dalej »

Rewalskie pszeniczne od Browaru Witnica

Piwnynocnik.pl - blog o piwie
Pszeniczne piwo Rewalskie to jeden z reprezentantów Browaru Witnica dobrze dostępny w tej części polskiego wybrzeża. Naszym zdaniem jeden z najlepszych obok bursztynowego Pilsa. Piwo jest bardzo rześkie i orzeźwiające na upalne dni. Dobrze gasi pragnienie. Dobrze wyczuwalne nuty charakterystyczne dla pszeniczniaków. W aromacie wyraźne banany. Szybko znika ze szkła. Warto spróbować.
Czytaj dalej »

Niechorze - świeże piwo do spożycia w 5 dni

Piwnynocnik.pl - Blog piwny
Piwo kupiliśmy w sklepiku Manufaktura przy głównej ulicy w Niechorzu (całkiem dobrze wyposażonego). Jak głosi treść etykiety - jest to trunek gotowy do spożycia przez 5 dni, lany prosto z tanka do butelki. Porównując do wersji standardowej różnica jest wyczuwalna, choć trudna do sprecyzowania. Piwo jest rześkie, wyraźnie słodowe z delikatnie zauważalną słodyczą.
Nie smakuje jak zwykły koncernowy lager. Jest w nim coś ciekawego. Niestety nie mogliśmy zabrać go do domu z uwagi na wciąż trwające wakacje. Piwo produkuje sp. Invest Tower z Kołobrzegu, czyli twórcy również testowanych przez nas ostatnio piw serii Colberg, ale i tym już niebawem.

*Z uwagi na fakt, iż przebywamy na wakacjach przez kilka najbliższych tygodni będziemy dla Was pisać krócej niż zazwyczaj. Oczywiście po powrocie wrócimy do swoich dłuższych mniej schematycznych recenzji.
Czytaj dalej »

poniedziałek, 23 lipca 2018

Whisky Stout od Browaru Staropolskiego idealny na wieczór przy zachodzie Słońca

Piwnynocnik.pl - blog piwny

Przenosimy się do Darłowka, gdzie zlokalizowaliśmy sklep firmowy Browaru Staropolskiego. Na pierwszy ogień bierzemy pod lupę Whisky Stouta. Za 6 zł otrzymujemy solidny trunek w naszym klimacie. Mamy tu mnóstwo podmuchów paloności, wędzonki, torfu i asfaltu, a do tego ujawniającą się główne w smaku kawę i gorzką czekoladę. Dobra robota. Bardzo ciekawa propozycja, która nie odbiega od innych trunków od bardziej szanowanych Browarów. Na pewno zabierzemy parę sztuk do domu.

*Z uwagi na fakt, iż przebywamy na wakacjach przez kilka najbliższych tygodni będziemy dla Was pisać krócej niż zazwyczaj. Oczywiście po powrocie wrócimy do swoich dłuższych mniej schematycznych recenzji.

Czytaj dalej »

poniedziałek, 16 lipca 2018

Jaki dobry witbier skoro Świt w Świebodzinie

Piwny Nocnik - blog o piwie
Świt to kolejne piwo, które zabraliśmy jadąc przez Świebodzin nad morze. Trunek utrzymany został w stylu witbier. Ładna żółta barwa, a w aromacie i smaku delikatne banany, kolendra, ziołowość i skórka pomarańczy nadająca ciekawej charakterystycznej goryczki. Dzięki temu wyróżnia się spośród wielu reprezentantów tego stylu.

*Z uwagi na fakt, iż przebywamy na wakacjach przez kilka najbliższych tygodni będziemy dla Was pisać krócej niż zazwyczaj. Oczywiście po powrocie wrócimy do swoich dłuższych mniej schematycznych recenzji.
Czytaj dalej »

Pobierowo jest OK w wersji jasnej

Piwnynocnik.pl - blog o piwie
Pobierowo jest OK w wersji jasnej od Browaru Krajan. Mamy tu w przeciwieństwie do czerni lepszą propozycję, ale bez zachwytu. Trunek jest dość słodkawy, pozbawiony goryczki i dłuższej historii. Wkrótce przejdziemy do ciekawszych piw regionalnych z miejscowych Browarów regionalnych.

*Z uwagi na fakt, iż przebywamy na wakacjach przez kilka najbliższych tygodni będziemy dla Was pisać krócej niż zazwyczaj. Oczywiście po powrocie wrócimy do swoich dłuższych mniej schematycznych recenzji.



Czytaj dalej »

sobota, 14 lipca 2018

Kopiko w płynie? Spróbujcie Cofilli od Browaru Świebodzin

Piwnynocnik.pl - blog o piwie
Cofilla, czyli Coffe and Vanilla milkstout od Browaru Świebodzin to kolejna piwną propozycja, którą zabraliśmy po drodze nad morze. Barwa wpada w ciemny brąz. Przypomina kawę zbożową. Całość dopełnia beżowa piana. W aromacie nasuwa się skojarzenie z cukierkami Kopiko. Dość słodkie, z elementami kawy zbożowej, mlecznej czekolady z nutą wanilii. Dobre, deserowe piwo - bardziej na wieczór i chłodniejsze dni. Browar Świebodzin po raz kolejny nie zawodzi.

*Z uwagi na fakt, iż przebywamy na wakacjach przez kilka najbliższych tygodni będziemy dla Was pisać krócej niż zazwyczaj. Oczywiście po powrocie wrócimy do swoich dłuższych mniej schematycznych recenzji.
Czytaj dalej »

Piwo ciemne Pobierowo jest OK, ale czy na pewno?

Piwny Nocnik - blog piwny
Pobierowo jest OK. Piwo ciemne, za które odpowiada Browar Krajan. Często wybierane przez odwiedzających miasto turystów. Do nabycia są tu też wielopaki skonstruowane przez piwo jasne i ciemne. Dziś na tapetę bierzemy wersję drugą. W smaku i aromacie trunkowi dość blisko jest do popularnego bezalkoholowego piwa Karmi. W przypadku Pobierowo jest OK mamy dokładnie 6% mocy, której... nie czuć. Piwo jest bardzo słodkie, żeby nie stwierdzić - przesłodzone. Twórcy poszli niestety na skróty. Wśród składników widzimy zastosowany karmel. Ogólne wrażenia - dość sztuczne, nie zachęca do powrotu.

*Z uwagi na fakt, iż przebywamy na wakacjach przez kilka najbliższych tygodni będziemy dla Was pisać krócej niż zazwyczaj. Oczywiście po powrocie wrócimy do swoich dłuższych mniej schematycznych recenzji.

Czytaj dalej »

piątek, 13 lipca 2018

Nad morze przez Świebodzin. Mega nachmielony Trip!

Piwny Nocnik - blog piwny
W drodze nad morze przejeżdżalismy przez Świebodzin. Oczywiście nie mogliśmy sobie odmówić. Uderzyliśmy do tamtejszych sklepów z alkoholami, by nieco się wyposażyć. Gdzie dokładnie dowiedzieliśmy się od załogi Browaru (dzięki). Wybór padł m. in. na Trip czyli American Tripel Single Hop Citra - dostaliśmy w cenie ok 6-7 zł za butelkę. Piwo jest bardzo mocno nachmielone. W dodatku mega aromatyczne - bardzo czuc owoce tropikalne i cytrusy. W smaku jest dość słodkie, ale nie mdłe. Goryczka średnia. Co ciekawe - w ogóle nie czuć 8.5% alkoholu. Naprawdę polecamy i zachęcamy do odwiedzin Świebodzina.

*Z uwagi na fakt, iż przebywamy na wakacjach przez kilka najbliższych tygodni będziemy dla Was pisać krócej niż zazwyczaj. Oczywiście po powrocie wrócimy do swoich dłuższych mniej schematycznych recenzji. 
Czytaj dalej »

czwartek, 12 lipca 2018

Piwo irlandzkie zielone od Browaru Krajan - częsty wybór turystów nad polskim wybrzeżem

Piwnynocnik.pl - blog o piwie

W ramach wakacji próbujemy regionalnych specjałów. Oprócz nich celujemy też w najczęściej wybierane przez tutejszych urlopowiczów. Wśród nich jest... zielone piwo irlandzkie od Browaru Krajan. Osobiście - odradzamy. Jest to mieszanka piwa z napojem bezalkoholowym w dodatku ze sztucznym barwnikiem. Zapach i smak sztuczny i bardzo oddalony od przyjemnego... Słusznie kilku z Was zauważyło brak jakiejkolwiek pijalności. Niezwykle trafne wydaje się też Wasze porównanie do płynu do naczyń. Tym bardziej szokuje nas ilość tego piwa jaka sprzedaje się nad polskim wybrzeżem...

*Z uwagi na fakt, iż przebywamy na wakacjach przez kilka najbliższych tygodni będziemy dla Was pisać krócej niż zazwyczaj. Oczywiście po powrocie wrócimy do swoich dłuższych mniej schematycznych recenzji.

Czytaj dalej »

Flagowe, czyli świetna AIPA od Browaru Spółdzielczego z Pucka

Piwnynocnik.pl - blog piwny
Piwo Flagowe w stylu AIPA od Browaru Spółdzielczego z Pucka udało nam się nabyć w sklepie monopolowym w Rewalu. Trunek charakteryzuje mętny bursztynowy kolor. Flagowe zachwyca tropikalno-cytusowym zapachem w połączeniu z dobrze wyczuwalnymi amerykańskimi chmielami. W smaku slodycz karmelowa i owocowa przenika się z wyraźną i wysoką goryczką. Bardzo pijalne, szybko znika ze szkieł. Bardzo warte spróbowania, a dla nas wielka zachęta do nabycia innych pozycji od Browaru Spółdzielczego. Będziemy szukać. Już niebawem postaramy się wrzucić notki z degustacji obecnych tu licznych propozycji regionalnych. Pozdrawiamy znad Bałtyku.

*Z uwagi na fakt, iż przebywamy na wakacjach przez kilka najbliższych tygodni będziemy dla Was pisać krócej niż zazwyczaj. Oczywiście po powrocie wrócimy do swoich dłuższych mniej schematycznych recenzji.

Czytaj dalej »

czwartek, 5 lipca 2018

Krótka pogawędka o dymie ze Smoky Joe od AleBrowar

piwnynocnik.pl blog o piwie
W kilka miesięcy opublikowaliśmy dla Was już ponad 100 recenzji. Jeśli śledzicie nas na bieżąco, to wiecie, że wędzone, torfowe, asfaltowe klimaty po prostu uwielbiamy. Powiecie pewnie – w takim razie dlaczego dopiero teraz bierzecie się za to piwo? Sami nie do końca wiemy. Jedno jest pewne - długo celowaliśmy w Smoky Joe i nic tego nie zmieni. Nastał jednak wreszcie czas najwyższy na kwadrans, być może parę minut więcej w jego towarzystwie. My zapraszamy Was z kolei na kilkadziesiąt sekund z naszą kolejną recenzją!
Wybór padł na wersję podstawową. Smoky Joe, czyli Whisky Extra Stout, który skutecznie wylansowała ekipa AleBrowaru to miał być nasz strzał w sam środek chmury dymu. Jak było? Fascynująco. Nie zabrakło też zaskoczeń – w wyniku bliżej nieznanych nam okoliczności, trunek wystrzelił w szkle gigantyczną pianą, co doskonale udało nam się zarejestrować na zdjęciu.

Pozostawiając gdzieś z boku powyższą „niespodziankę” przechodzimy do aromatu. To on będzie jednym z głównych bohaterów tej degustacji. Nie rozczarował nas ani przez moment. Jest złożony, wyraźny i ciekawie ewoluujący. Mamy tu świetną grę torfu, silne są też podmuchy dymu wędzarniczego, a gdzieś tam dokłada od siebie nuta asfaltu krzyżująca się z palonością. Co z kawą i czekoladą? Są, ale na planie drugim. Naszym zdaniem wieść tę warto traktować jako atut. W końcu Smoky Joe nastawia się przede wszystkim na szeroko pojęte dymienie!

Bardzo cieszy nas fakt, że autorzy zdecydowali się na przeniesienie aromatycznej historii do smaku. Mamy tu naprawdę świetną kontynuację tego, co podobało nam się w zapachu. Tym samym z każdym łykiem Smoky Joe raczy nas torfem, dymem, asfaltem i nieco większą ilością gorzkiej kawy. Wytrawny charakter daje nam się we znaki coraz bardziej choć kubki smakowe próbują nam momentami płatać figle, sugerując, że jest tu też bardzo delikatny akcent słodyczy. Jedno jest pewne – AleBrowar udowodnił, że wie jak się to robi i co najważniejsze potrafił na tyle zyskać sympatię odbiorców, że tytułowy Joe jest już niemal klasykiem gatunku. Czy żałujemy, że spróbowaliśmy go dopiero teraz? Nie do końca – po drodze próbowaliśmy wielu piw w zbliżonym klimacie, często droższych. Dzisiejszy trunek, nie wydawał się być mniej atrakcyjny od swoich często mniejszych (330ml) i droższych kolegów z rynku. Czy żałujemy, że zaczęliśmy od wersji podstawowej? Oczywiście, że nie. Chętnie rozpoczniemy polowanie na wersję imperialną. Oczywiście wrócimy z recenzją i porównaniem do postawy! Bierzcie i pijcie Smoky Joe wszyscy. Polecamy.

Czytaj dalej »

wtorek, 3 lipca 2018

Zapraszamy na relację z III Śląskiego Festiwalu Piwa w Katowicach. Mamy dla Was również krótkie recenzje piw


Śląski Festiwal Piwa 3 już za nami. Przez 3 dni na rynku w Katowicach kilkanaście Browarów serwowało swoje najlepsze piwa. Nie zabrakło trunków prosto z kranów, ale i opcji butelkowych. Nie zabrakło też oczywiście naszego blog-duetu z Piwnego Nocnika. Zapraszamy na relację z tego wydarzenia wyposażoną w zdjęcia, połączoną z degustacjami i oczywiście krótkimi recenzjami!

piwnynocnik.pl blog o piwie

piwnynocnik.pl blog o piwie

Rundka wokół kilkunastu Browarów. Na start Telephatic od Browaru Szpunt i Birbant!

Na miejscu czekały na nas stoiska takich Browarów jak: Hajer, Perun, Spirifer, Browar Spółdzielczy, ReCraft, Kazimierz, Minibrowar Reden, BroWarka, PiwoWarownia, Szpunt, Profesja, Dukla, Piekarnia Piwa, Koreb, Rodzinny Pivovar Dobruśka oraz Browariat i Biała Małpa. 

piwnynocnik.pl blog piwny
piwnynocnik.pl blog o piwieKażdy z nich kusił, niemal każdy miał czym…, ale wiadomo trzeba było na coś postawić. Zrobiliśmy więc parę rundek i postanowiliśmy zacząć od Telephatica, czyli potężnie chwalonego już przez kilku z Was kooperacyjnego trunku Zespołów Szpunt i Birbant (dzięki Panowie!). Tym samym w naszym szkle wylądował 500-mililitrowy zmętniony pomarańczowy wariant z pianą o właściwej wysokości. Zapach tego piwa to obłęd. Smak? Dalszy ciąg historii. Mieliśmy tu niesamowity charakter zbudowany w oparciu o Ton-Kha, czyli tajską zupę wspomaganą przez szereg zróżnicowanych przypraw. Hmm. Gdzieś już to spotkaliśmy, jaraliśmy się przez całą degustację i wiele godzin po niej – przecież w tym klimacie tworzyła ostatnio Piwoteka (korzystając z okazji gorąco polecamy Wam naszą recenzję - Dżonka Tomka – egzotyczny majstersztyk w wykonaniu Browaru Piwoteka! ). Wracamy jednak do arcyciekawej pozycji Telephatic. Mieliśmy tu mnóstwo charakterystycznych nut, egzotykę, imbir, kolendrę, zioła i wiele, wiele więcej. Było delikatnie gorzko, może lekko poczuliśmy też kwaskową nutę, ale też odrobinę słodyczy. Rezultat? To niezwykle rozbudowane piwo zabraliśmy do domu w wersji butelkowej w cenie naprawdę dobrej – 10 zł. Poezja, ale… z tego wszystkiego zapomnieliśmy o zastosowanej jako dodatek kawie. Czy była? Wrócimy do tego zagadnienia po otwarciu butelki, bo w gąszczu tego bogactwa jakoś nam chyba umknęła.

Trunek drugi – Browar Dukla i jego Kurant

piwnynocnik.pl blog o piwie
W międzyczasie zaczęliśmy rozglądać się za trunkiem drugim. Poszliśmy w ciekawą pozycję Browaru Dukla. Chłopaki nalali nam piwo oznaczone nazwą Kurant w stylu Session Vermont IPA z czarną porzeczką. Wyróżniała je barwa idąca w fiolet, bardzo zadowalający poziom zmętnienia i… no właśnie. Co dalej? W odbiorze piwo jest jak najbardziej pozytywne, delikatnie kwaskowe za sprawą wiodących owoców. Można byłoby pokusić się o nadanie mu ksywy „Sour”, ale z drugiej strony kwaskowatość nie była ultra potężna. W towarzystwie zapachów nadciągających z rzemieślniczo pracujących stoisk gastronomicznych doszukaliśmy się też poprawnie pracującego chmielu, choć wiadomo – porzeczka lubi rządzić. Kurant od Browaru Dukla uznajemy za wybór dobry!

Dobrego jedzenia też nie brakowało…

piwnynocnik.pl - blog piwny
Skoro już rzuciliśmy temat jedzenia warto wspomnieć o serwujących je food truckach i stoiskach. Mieliśmy tu zapiekanki, choć raczej nie najwyższych lotów – w dodatku za cenę stosunkowo wysoką. Za 40 cm z dodatkami trzeba było wyłożyć kilkanaście złotych. W tej cenie mielibyśmy w takich punktach jak Zapiekarnik (Sosnowiec), Z ogórem czy bez (sieć) naprawdę godne zapieksy – w dodatku dwie. Te na rynku do topowych raczej się nie zaliczały. Na szczęście niewiele dalej załoga serwowała godne wypełnione mięsem tortille, czy bułki idące w kierunku burgerów, ale i kebabów. Nie brakowało tu baraniny, drobiu, wołowiny i dodatków w postaci fety, świeżych warzyw, sosów i… ostrości. My osobiście poszliśmy w ostrym kierunku decydując się na tortillę wypełnioną m.in. baraniną. W efekcie za 24 zł dostaliśmy naprawdę dobry towar. Oprócz tego oczywiście można było uderzyć w kierunku grilla, frytek belgijskich, lodów. Była też załoga trudniąca się w makaronach i lavash.

Browar ReCraft ze Świętochłowic i butelki za piątaka…

piwnynocnik.pl blog o piwieWracając do tego co najważniejsze, czyli rzecz jasna piwa warto wspomnieć o Browarze ReCraft ze Świętochłowic. Pracująca na stoisku sympatyczna Pani oferowała oprócz trunków lanych, cztery rodzaje piw butelkowych w cenie 5 zł! Był moment, że butelek brakło, ale wiadomo – ze Świętochłowic do Katowic rzut beretem i już kilkanaście minut później mogliśmy wybierać spośród takich pozycji, jak rewelacyjne Banany na Rauszu,, które zanotowały w tym roku powrót (ten wędzony hefeweizen piliśmy już po Silesia Beer Fest IV – po odczucia zapraszamy do recenzji), ale też w stylu White IPA, Polska Pszenica, i AIPA. Trudno było sobie odmówić, choć w domu kolejka trunków czekających na degustację niemała.

Powrót na krany. Browar Kazimierz idzie na swoje, zdradza, że szykuje cztery premiery, a w szkle ląduje Bazar Mustafy.


piwnynocnik.pl blog o piwieWracamy do kranów. Niestety Perun w niedzielę nie miał już zbyt wielu zasobów. Brakło Waszego faworyta, czyli Triple IPA. Poszliśmy więc do ekipy Browaru Kazimierz, gdzie było w czym wybierać. Była Kara Mustafa, był Bazar Mustafy, czy Aledźwiedź. Nie brakowało też Mangoła, który mieliśmy okazję już pić – jaraliśmy się mocno, czego nie kryliśmy w recenzji (Kuszący Mangoł od Browaru Kazimierz. Czym nas zachwycił?). Przy okazji dowiedzieliśmy się, że Kazimierz idzie na swoje, dzięki czemu zespół będzie mógł eksperymentować na całego. Wkrótce na rynku mają pojawić się cztery nowe piwa. Jakie? Jeszcze nam nie zdradzono. Przy okazji wiemy, że niedługo pojawi się nowa warka Mangoła i Pszynki. Jest się z czego cieszyć, bo jeszcze piwa tego Browaru nas nie zawiodły. A było tak, że ultra zachwyciły (chociażby wspomniany Mangoł). Tym razem postawiliśmy Bazar Mustafy, czyli Tropical Milk Stout. Zmętnione brązowe piwo po wylądowaniu w szkle zrobiło na nas dobre wrażenie. Jest to piwo lekkie, pachnące genialnie. Jeśli mielibyśmy ten zapach do czegoś porównać to byłyby to… brzoskwinie z puszki. Super intensywny zapach dopełnił smak – owocowy, słodki za sprawą laktozy i jednocześnie troszeczkę złamany czekoladą deserową i kawą zbożową. Podsumowując? Bardzo udana pozycja, choć tego przełamania słodyczy i owocowości można byłoby chcieć nieco więcej.

Strefa kibica i miejscówka idealna dla dzieciaków

Następny przystanek? Strefa kibica. Świetnie złożyło się, że na rynku tuż obok Śląskiego Festiwalu Piwa 3 mieściła się przestrzeń dla kibiców. Duży telebim wyświetlał w niedzielę oczywiście mecz Hiszpania – Rosja. Działo się więc nie tylko za sprawą dużej ilości dobrego piwa, ale i sportowych emocji. Także dzieciaki mogły liczyć na szereg atrakcji. Trzecia ze stref przy palmach zgromadziła ich dość sporo. Musiało być więc dla młodziaków całkiem przyzwoicie!

piwnynocnik.pl blog piwny


Fryty belgijskie, rzut okiem na Browar Spółdzielczy i powrót do Browaru Kazimierz,. bo czekał AleDźwiedź…

piwnynocnik.pl blog o piwieAtakując fryty belgijskie zakręciliśmy do… Browaru Kazimierz. Nie mogliśmy się zdecydować, bo kusił też Browar Spółdzielczy z Pucka. Liczymy jednak, że już wkrótce będziemy pić go nad morzem, dlatego ostatecznie wybór padł na piwo Aledźwiedź w stylu Black IPA. Co tu się działo? Czerń mieszała się z bielą. Potężna tropikalna, grejpfrutowa goryczka grała z kawą, czekoladą, może i palonością. Czasem zapach zmieniał się nie do poznania, czyli jak to w dobrych piwach Black IPA bywa!

Podsumowanie

Śląski Festiwal Piwa 3 w Katowicach oceniamy bardzo pozytywnie. Nie brakowało najważniejszego czyli dobrego piwa, ale i idąc w organizację - miejsc siedzących (było ich chyba więcej niż na Silesia Beer Fest IV). Klimatu dodała też strefa kibica, fakt, że impreza odbywała się pod chmurką. Na plus zasługują czyste, estetyczne toalety mieszczące się w obiekcie zaraz za barierkami oddzielającymi imprezę (inne miasta powinny się uczyć). Dopisała też ilość osób obecnych na imprezie. Byli zarówno wkręceni w temat piwosze, jak i początkujący w każdym wieku od 18 do nawet 70 lub więcej. Zawsze stoimy na stanowisku, że to powinno cieszyć, bo zapewne wielu z tych, którzy próbowali kraft po raz pierwszy przejdzie na jego stronę mocy już na zawsze! Dobra robota Katowice. Czekamy na kolejną edycję.

piwnynocnik.pl blog o piwie

piwnynocnik.pl blog piwny

www.piwnynocnik.pl - blog o piwiePS. Ze swojej strony żałujemy oczywiście nieco, że nie spróbowaliśmy jeszcze kilku pozycji, ale przecież wiadomo – realnym nie jest spróbować wszystkiego. Nie wyposażyliśmy się też w jakąś niezliczoną ilość butelek, bo kolejka trunków czekających na nas w domu na degustację jest w końcu niemała. Nie odmówiliśmy jednak sobie hitu – Telephatic i pozycji za piątaka od ekipy Browaru ReCraft, który znamy już dość dobrze.
 
Czytaj też:
Czytaj dalej »

środa, 27 czerwca 2018

Od czwartku w Lidlu Wrężel, Za Miastem, Bojan i Schofferhofer

PiwnyNocnik.pl- blog piwny
Od czwartku w sieci sklepów Lidl pojawią się kolejne trunki. Za dokładnie 5,99 zł będziemy mogli przytulić piwo Summer Ale od Browaru Wrężel, czy chociażby Na Wypasie, czyli Session IPA od Browaru Za Miastem. Nieco tańszą propozycją będzie kokosowe piwo załogi Bojan. Zainteresowani będą mogli nabyć je za 4,59 zł. Całkiem niezłym pomysłem wydaje się być wprowadzenie do tymczasowej oferty grejpfrutowego piwa niemieckiego Browaru Schofferhofer. 330-mililitrowa butelka będzie dostępna w cenie 3,49 zł, choć nie ukrywamy, że chętniej zaopatrzylibyśmy się w klasycznego pszeniczniaka.

Tymczasem na Piwnym Nocniku przekroczyliśmy już setkę opublikowanych recenzji. Nadal będziemy robić to po swojemu (żadnych myślników!). Dziękujemy za każdą Waszą wizytę.

Czytaj dalej »

poniedziałek, 25 czerwca 2018

Śląski Festiwal Piwa III - znamy listę wystawców!

piwnynocnik.pl - blog o piwie

Już w najbliższy weekend (29.06-01.07.2018 r.) na rynku w Katowicach odbędzie się trzecia edycja Śląskiego Festiwalu Piwa. Bardzo długo organizatorzy kazali nam czekać na listę Browarów, które zadeklarowały chęć uczestnictwa w imprezie. Na szczęście to już za nami. Czas na wielkie odliczanie!

Długie milczenie ze strony organizatorów było spowodowane koniecznością przesunięcia terminu rozpoczęcia imprezy o jeden dzień. Tym samym niezbędny był kontakt z wystawcami i ponowne dogrywanie szczegółów. Wszystkie Browary potwierdziły już jednak gotowość do rozstawienia swoich stoisk w terminie od 29 czerwca do 1 lipca.Oczywiście przygotujcie się na degustacje trunków serwowanych z kranów, ale także na solidne zakupy, bowiem nie zabraknie możliwości nabycia piw w wersji butelkowej. My już mamy swoich faworytów a Wy?

Śląski Festiwal Piwa III – Lista wystawców:
 -Browar Hajer
-Browar PERUN
-Browar Spirifer
-Browar Spółdzielczy
-Browar ReCraft
-Browar Kazimierz
-Minibrowar Reden
-BroWarka
-Browar PiwoWarownia
-Browar Szpunt
-Browar Profesja
-Browar Dukla
-Browar Piekarnia Piwa
-Browar Koreb
-Rodzinny pivovar Dobruśka
-Browariat
-Biała Małpa

Nie ulega wątpliwości, że zainteresowanie piwnymi festiwalami jest coraz większe, o czym może świadczyć frekwencja na tegorocznej imprezie Silesia Beer Fest IV mającej miejsce w Szybie Wilson w Katowicach. Relację z tego wydarzenia możecie przeczytać w naszym artykule, a tymczasem przygotujmy się na szereg wrażeń jakie czekają na nas na katowickim rynku podczas trzeciej edycji Śląskiego Festiwalu Piwa!

Czytaj dalej »

Cytrusowo-tropikalne zakręcenie, czyli Kwas Epsilon od Browaru Pinta

piwnynocnik.pl blog o piwie
Wiedzieliśmy, że Browar PINTA kwasy robić potrafi, ale nie do końca spodziewaliśmy się, że można tak dobrze zestawić w jego towarzystwie wiele innych atrakcyjnych elementów budujących piwo. No i w efekcie z każdym kolejnym zanurzeniem w szkle, dawać odbiorcy powody do dużego zadowolenia. Zapraszamy do recenzji Kwasu Epsilon utrzymanego w stylu Double American Sour!

Piwo w szkle wygląda zjawiskowo. Wysoki poziom zmętnienia, pomarańczowa barwa i leciutka piana powodują, że chce sięgnąć się do zawartości szkła. W zapachu dociera do nas kwaskowaty podmuch, który jednak nie niszczy pozostałych elementów bukietu. Mamy tu zarówno cytrusy ze wskazaniem na limonki i cytryny, ale też wybitnie prezentujące się owoce tropikalne, może nawet garstkę agrestu. Złożoność aromatu Kwasu Epsilon zasługuje na niemałe wyróżnienie – tak też czynimy, i przy okazji zaznaczamy, że występujące nuty kwasowe oraz cytrusowe można w tym przypadku potraktować jako indywidualne ogniwa. Super!

W smaku oczywiście zderzamy się z wyraźną porcją kwasu. Nie jest to jednak ten sour, który wykrzywia nasze twarze i zaleca przerwę przed decyzją o sięgnięciu po kolejny łyk (czytaj recenzję Kwasu Jota). Mamy tu raczej wysoki poziom pijalności, fajne przełamanie dobrze przygotowanymi do pracy owocami, czy nawet słodkawy akcent. Zaznaczyć należy, że Kwas Epsilon jak na wersję Double przystało szczyci się wysokim poziomem alkoholu - i ekstraktu. Ten pierwszy jest wręcz niewyczuwalny, element drugi daje już o sobie znać na każdym kroku, co rzecz jasna bardzo nas cieszy.

Kwas Epsilon to historia, która nie kończy się na zakwaszeniu. Twórcy zadbali o to, by treść piwa niosła ze sobą zdecydowanie głębszy przekaz. Za nami degustacja naprawdę udanego 500-mililitrowego trunku, którego polecamy Wam z czystym sumieniem. Z kolei Browarowi PINTA gratulujemy świetnej realizacji pomysłu.

 
Czytaj dalej »

czwartek, 21 czerwca 2018

Trunek o nazwie Polska od "ukrytego" Browaru Jana. Dobry kraft czy średniak dla masowego odbiorcy?

piwnynocnik.pl blog o piwieWkręciliśmy się w Mundial. No dobra - nawet kupiliśmy piwo oznaczone na etykiecie nazwą Polska, bo przecież jak wkręcać się w sportowe święto, to na całego i w towarzystwie barw. Za projektem jak udało nam się ustalić stoi Browar Jana – taki krótki i niezbyt widoczny komunikat płynie do nas z etykiety.

Ok. Co to właściwie za styl? Nie napisano. Twórcy poszli po najniższej linii oporu. Mamy wrażenie, że zdecydowali się po prostu na Mundialu dorobić serwując szerokiemu gronu odbiorców po prostu – piwo. Jak to się ma do głoszonego na festiwalach hasła – „Małe browary rzemieślnicze warzą z pasją, a koncerniaki żeby zarobić”?

Okej, ale wracając na właściwe tory dochodzimy do wniosku, że nie powinniśmy mieć do autorów tego piwa większych pretensji – z etykiety nie wynika, że miał być to kraft pełną gębą, wołający do nas, że został nachmielony genialnymi odmianami, że wspomaga go praca płatków owsianych i wreszcie, że jest ultra rzemieślniczy. Wniosek możemy jednak wyciągnąć jeden - Browar Jana zrobił masówkę. Tak czy inaczej zdecydowaliśmy się jej spróbować. Świadomie.

Nie spodziewaliśmy się oczywiście cudów. Wiedzieliśmy, że jest to po prostu - taki tam produkt pod Mundial, wart pewnie połowę ceny, którą zapłaciliśmy. Tak też było. Spokojnie – dało się to wypić, ale gdybyśmy mieli określić styl, to pokusilibyśmy się o stwierdzenie, że jest to mix lagera, z pilsem i marnym rozwodnionym, majaczącym po drugiej stronie rzeki India Pale Ale. Moglibyśmy nawet uznać, że z każdego tanka zlano co nieco i tak właśnie powstał mundialowi browarek pod meczyk – fani futbolu kupią. Może gdybyśmy tak faktycznie uznali byłoby to przesadą. Oficjalnie więc – nie uznajemy.

Kontynuujemy teorię, że nie sposób mieć jakieś ogromne pretensje do twórców (bronimy projektu na siłę?). Przecież nikt nie napisał nam na etykiecie, że będziemy mieć do czynienia z konkretnym piwem, w konkretnym stylu i o konkretnej jakości. Sam Browar Jana też jakoś specjalnie nie chwali się na etykiecie, że to właśnie on wyprodukował to piwo. Jakby nie zależało mu na tym, by odbiorca treści tego piwa („zachęcony” smakiem) w przyszłości szukał produktów ekipy z Zawiercia na półkach sklepowych. Bo po co? W końcu robimy pod masy, które i tak na co dzień piją Tyskacze i nie zyskamy takim projektem niczego prócz jednorazowego zastrzyku pieniążków? Nie wiemy, czy takie myślenie wkradło się w szeregi autorów, ale podkreślmy raz jeszcze - można było zrobić to lepiej. Jak? Chociażby w zbliżonym stylu do Browaru Raduga, który stworzył Piłkarskie Złoto, czyli Pilsa, którego nie trzeba się wstydzić. Może dlatego etykieta nawiązuje do każdego innego piwa wypuszczonego przez ten zespół?

Podsumowując… Browar Jana, Piwo Polska – do chipsów, albo lepiej - do meczu Polska kontra Senegal. Też do szybkiego zapomnienia. Wniosek? Jeśli już chcecie pobawić się w Mundial z piwem, to kupcie coś innego.

Margines:

Pomijając żenujący występ naszej reprezentacji przyznać trzeba, że na boiskach każda z ekip (poza naszą) potrafi pokazać widzowi kawał dobrej piłki, czy walki o najmniejszy fragment boiska. Świeży przykład pierwszy z brzegu? Iran – choć nie grał genialnie, choć wymienił zdecydowanie mniej podań niż Hiszpania, choć przegrał… to jednak pokazał, że walką i zaangażowaniem można nadrobić braki i stworzyć kilka dobrych sytuacji, powodując niepokój w szeregach przeciwnika i zbliżając się do zdobycia punktów. W efekcie – kibice Iranu nie wstydzą się swojej kadry, a cały świat chwali ją za podejście do rywalizacji. Fakt – punktów to Iranowi nie dało, ale na tym Mundialu widzieliśmy już także udane ataki na faworytów.

Polacy…, załogo Browaru Jana bierzcie przykład z innych.

Czytaj dalej »

Jak świętować to z Imperialnym Nafciarzem od Brokreacji!

piwnynocnik.pl blog o piwie
Ważne wydarzenia opijamy ostatnio częściej kraftem niż winem i szampanem. Precyzując - zawodowy skok poziom wyżej spowodował, że wyposażyliśmy się w dwa 330-mililitrowe egzemplarze opakowane w świetnie opracowane graficznie kartoniki. Wybór padł na piwo naznaczone nazwą – Imperialny Nafciarz od Browaru Brokreacja oraz Deep Sea od załogi Solipiwko. Dziś porozmawiamy o pierwszej pozycji. Nafta, torfowa wędzonka, asfalt to zdecydowanie nasze klimaty. Będziemy więc oceniać naprawdę uważnie.

Za naszym dzisiejszym bohaterem kryje się styl Whisky Rye Imperial Brown Porter. Twórcy skomponowali go z szeregu składników takich jak oczywiście woda…, ale i słody: Whisky 45ppm, Pale Ale, Żytni, Chocolate wheat, Monachijski typ II, Carafa Special typ II, chmiele: Warrior, East Kend Goldings, drożdże Safale S-04 oraz płatki drewna kasztanowego.

Prawdziwa historia naszego Imperialnego Nafciarza rozpoczyna się jednak dopiero na wspomnianym we wstępie opakowaniu. Narysowany Nafciarz trzymający w dłoni lampę sprawia wrażenie człowieka skromnego, choć ma on w sobie coś tajemniczego – być może kryje w sobie bogate wnętrze, być może również bagaż doświadczeń. Autorzy zagrali tu bardzo fajnie – z jednej strony mamy wyraźne sygnały, w którym kierunku zmierza piwo. Z drugiej zaś zderzamy się z ukrytym przekazem, którego interpretacja należy już do nas.

Dla mniej dociekliwych odbiorców twórcy przygotowali treść, z której wynika, że motywem przewodnim ma być tu torfowa wędzonka, a więc nie trudno spodziewać się też dymu, nafty, czy chociażby asfaltu. Wspomagając się nadrukowaną treścią czytamy o czekoladzie, orzechach i ciemnych owocach, które mają wspierać główną nutę bukietu. Na koniec zapoznajemy się z danymi technicznymi sygnalizującymi, że alkohol wystrzelono do poziomu 10%, ekstrakt wyniósł solidne 24 Plato, z kolei goryczka osiągnęła 75 punktów w skali IBU. Niezły zawodnik, w sam raz na dłuższą degustację – myślimy.

Przejdźmy więc do najważniejszego. Przelewamy zawartość butelki do szkła. Pstrykamy dla Was fotkę, jarając się już tą widoczną oleistością, gęstością, czernią wpadającą w brąz i nawet niespecjalnie angażującą się pianą. Rewelacyjny jest również zapach. Bukiet konstruuje głęboki podmuch przywoływanej wcześniej torfowej wędzonki, od której nie sposób się odgonić. Faktycznie mamy tu również czekoladę, kawę. Cieszy nas fakt, że do gry wbiegają też nuty kojarzące się z asfaltem, może nieco apteką. Jest bardzo, bardzo dobrze. Takie klimaty to zdecydowanie nasza bajka, choć zdajemy sobie sprawę z tego, że nie każdego mogą one bawić.

W smaku trunek kojarzy nam się nieco z likierami. Jest tu dość sporo słodyczy, kawy, czekolady. Sam alkohol uważamy za zadowalająco dobrze ukryty. Grzeje dopiero w przełyku dając wcześniej wyhasać się pozostałym atrakcyjnym posmakom. Mamy jednak wrażenie, że torfowa wędzonka, a więc i asfaltowe podmuchy skupiły się na pracy w aromacie. Szkoda, że nie przeniosły troszkę więcej siły do smaku. W efekcie na kubkach smakowych nie zostaje zbyt wiele dymu – dla nas lubujących się w tych klimatach to mały minus i z przyjemnością podkręcilibyśmy ten element do maksimum. Nie zapominamy jednak o czekoladzie, kawie i szeroko pojętej szlachetności nadającej Nafciarzowi „tego czegoś”.

Podsumowanie czas zacząć… Imperialny Nafciarz to naszym zdaniem pozycja fantastycznie nadająca się do długich degustacji połączonych chociażby ze świętowaniem ważnych dla Was życiowych momentów. Na tym jednak atuty trunku załogi Brokreacji się nie kończą. Mamy tu bowiem potężną i co najważniejsze szlachetną dawkę wrażeń – zaczynając on olśniewającego oleistego wyglądu, idąc przez przemyślany aromat pełny torfowych klimatów, kończąc na świetnym szlachetnym smaku od pierwszej do ostatniej kropli. Wspomnieć również wypada, że mimo ciężkości wbudowanej w ten trunek, nie mamy poczucia zmęczenia. Tym samym pijalność oceniamy naprawdę wysoko. Świetna robota, doskonała degustacja!

Czytaj dalej »

czwartek, 14 czerwca 2018

Co nam zaoferuje Hop Daddy od Browaru Deer Bear? Czy marakuja zawładnie całym trunkiem? Przekonajcie się z nami!

piwnynocnik.pl blog o piwie
Dziś recenzujemy również Hop Daddy – piwo w stylu Passionfruit Raw New England IPA reprezentujące barwy Browaru Dear Bear. Było ciekawie, dość różnorodnie, a momentami nawet nietypowo. W rezultacie jest nam troszeczkę trudno scharakteryzować degustowany produkt. Spróbujemy jednak wyzwaniu sprostać. A jakie będą efekty? Sprawdźcie sami.

Marakuja wśród dodatków to ostatnio bardzo często wybierany kierunek przez polskich twórców. Nadaje ona niezwykłego aromatu, dużo pracy wykonuje też w smaku. W przypadku Hop Daddy nie jest jednak tak, że owoc ten kradnie show i nie daje dojść do głosu pozostałej treści. Jest nieco inaczej. Marakuja wspiera chociażby inne wyczuwalne w trunku owoce tropikalne. Prawidłowo doprawia też chociażby kwaskową nutę cytrusową. Rezultatem z jakim mamy do czynienia jest nietypowy smak (plus aromat), który powstał w wyniku połączenia wszystkich elementów w jedną całość. Niby wydaje się to proste, ale tak nie jest. Do osiągnięcia właśnie takiego – zadowalającego rezultatu niezbędna jest równowaga, którą jak najbardziej udało się tu zachować. Browar Deer Bear wydaje się w tej kwestii iść cały czas do przodu, odrabiając lekcje i poprawiając błędy.

Hop Daddy jest dość dobrze rozbudowany. Sugeruje to też masa misia figurującego na etykiecie. Może to nadinterpretacja, a może świadoma praca zespołu i grafika. Tego nie wiemy…. Mamy jednak wiedzę na temat tego, co czujemy w smaku. Na pewno nie można obojętnie przejść przez atak owoców tropikalnych, bo po prostu – jest konkretny. Przywoływana już wcześniej marakuja sprawia z kolei wrażenie przejrzałej powodując, że dość różnorodnie interpretujemy docierające do nas atrakcje. Przy okazji poznajemy też goryczkę, która do najniższych nie należy. Początkowo wydaje nam się, że grosikiem wspierają ją płatki owsiane (posmak). Po podniesieniu temperatury bez wątpienia rządzi już nią wyłącznie pomelo i grejpfrut. Pszeniczność? Można byłoby pokusić się o stwierdzenie, że jest tu też nuta charakterystyczna dla piw reprezentujących ten styl. Czy to znów efekt umiejętności twórców? A może nuta generowana przez przejrzałą marakuję? Nie do końca wiemy, być może z pszenicznością poszliśmy zbyt odważnie, ale to też jest w tym trunku fajne – że nie jest oczywisty.

Zbliżamy się do końca. Nie da się ukryć, że omawiane piwo wyszło załodze Deer Bear naprawdę dobrze – w smaku i aromacie. Jeśli dodamy do tego imponujący soczysty wygląd kreowany przez zmętnienie, żółtą przykuwającą wzrok barwę i niziutką, acz utrzymującą się długo pianę, to uzyskamy torpedę o całkiem niezłej sile rażenia. Spróbujcie. Rozczarowania nie zaznacie.

Czytaj dalej »

Czy klasyka może zachwycić? Dry Stout z Browaru Waszczukowe. Sprawdźcie jak było tym razem

piwnynocnik.pl blog o piwie
Nasi stali czytelnicy wiedzą, że recenzujemy zarówno klasyczne egzemplarze, jak również bardziej odjechane projekty. Dość często szczególnie sięgając po klasyczne odsłony mamy wrażenie, że coś poszło nie tak. Czyżby standardowe podejście do stylu nie było przez Browary tak łatwym orzechem do zgryzienia, jak mogłoby się wydawać? Dokładnie! Postanowiliśmy sprawdzić jak wypada w tej grze jedno z piw Browaru Waszczukowe, reprezentujące interesującą nas dziś serię „Klasyka Waszczuków”? Przekonajcie się z nami!

Wybór padł na Dry Stouta, który troszeczkę z zaskoczenia pojawił się jakiś czas temu w sieci sklepów Kaufland. Trudno było z okazji nie skorzystać. Za 5,49 zł wróciliśmy z 500-mililitrowym ciemnym piwem pokrytym niziutką pianką i jak się okazało - gotowym, do walki o to, by nasza recenzja po postawieniu kropki należała do pozytywnych. Zaczynamy!

Ciemny stout zaproponowany przez Browar Waszczukowe poza klasykę nie wybiega. W końcu taki był zamysł – stworzyć „Klasykę Waszczuków” bez udziwnień, która będzie odpowiednia dla każdego. Podsumowując – zamierzano zrobić to tak, by zachęcić debiutantów i nie sparaliżować przeciętnością doświadczonych beergeeków. Naszym zdaniem udało się te cele osiągnąć.

Dry Stout, który znalazł się w naszym szkle zaprezentował aromat poprawny promujący gorzką czekoladę, paloność i odrobinę kawy. Odczucia uzyskaliśmy więc takie jakie być powinny – zadowalające nasz zmysł węchu. W smaku piwo jest zdecydowanie wytrawne, charakterystycznie zbożowe i pozbawione słodyczy. Oczywiście ciągnie się tu historia znana z aromatu – czekolada, paloność, kawa i tak aż do ostatniej kropli. Czy jest ciężko? Niekoniecznie. Całość jest zadowalająco pijalna i zachęcająca. Musi być jednak jakieś „ale”. Momentami mamy chęć podkręcić ekstrakt chociażby o minimalną wartość. Nie jest to jednak rażące zaniedbanie autorów, a raczej brak kroku ku doskonałości.

W wyniku degustacji jedno jest pewne – Dry Stout nie zawodzi. Klasykę da zrobić się dobrze, trafiając przy tym w gusta początkujących i nieco bardziej wkręconych w klimat piwoszy.
Czytaj dalej »

środa, 13 czerwca 2018

Bogata oferta piw kraftowych, regionalnych i zagranicznych w Auchan od dzisiaj do 28 czerwca - Aktualizacja!

piwnynocnik.pl blog o piwie
Zapowiadaliśmy Wam przed południem, iż od czwartku 14 czerwca (aż do 28 czerwca) w sklepach sieci Auchan pojawi się specjalnie wydzielona strefa  m.in. dla fanów piłkarskich mistrzostw, polskiej reprezentacji, a przede wszystkim dla wielbicieli piw. Tak też się stało! Chociaż oficjalna gazetka promocyjna obowiązuje od jutra, już dziś sklepowe półki uginają się pod niezliczoną liczbą butelek (są też i puszki, ale w zdecydowanej mniejszości).



piwnynocnik.pl blog o piwie
Czeka na nas naprawdę bogata oferta. Możemy pokusić się o stwierdzenie, że każdy znajdzie coś dla siebie. Są piwa rzemieślnicze, regionalne, zagraniczne, smakowe, bezalkoholowe. Są też klasyczne poczciwe i mniej poczciwe lagery. Są, idealne na prezent lub wspólne oglądanie Mundialu, zestawy piw wraz ze szkłem (m.in. od Browaru Jana, Browaru Grodzisk, Browaru PiwoWarownia, Browaru Raduga, Browaru Fortuna, Browaru Rzemieślniczego Jan Olbracht).
 Trunki podzielone zostały na kategorie i według nich ułożone. Znajdziemy głównie piwa jasne, począwszy od lagerów, pilsów, przez IPY, AIPY, APY, po piwa pszeniczne, ale nie brakuje również piw ciemnych - stoutów, porterów.

Tak jak wspominaliśmy wcześniej, zaskoczyła nas bardzo "biedna" w porównaniu do rzeczywistej oferta jaka pojawiła się w gazetce promocyjnej. Intuicja nas nie zawiodła. Perełki czekają na nas na miejscu. Nie sposób zapamiętać było wszystkie browary jakich piwa przygotował dla nas Auchan, ale wypatrzyliśmy m.in. Browar Wrężel, Browar Raduga, Browar Jana, Browar Bytów, Browar Hajer, Browar Nepomucen, Browar PiwoWarownia, Browar Fortuna, Browar Szałpiw, Browar BeerLab, Browar Brokreacja, Browar ReCraft,  Browar Trzech Kumpli, Browars, Browar Doctor Brew, Browar Na Jurze, Browar Gościszewo, Browar Inne Beczki.

Poniżej kilka fotek, które zrobiliśmy dla Was dzisiaj w sosnowieckim Auchan. Mamy nadzieje, że zachęcą Was do odwiedzenia najbliższego sklepu. Na koniec nasze łupy :)

piwnynocnik.pl blog o piwiepiwnynocnik.pl blog o piwie
piwnynocnik.pl blog o piwie

Czytaj też: Od 14 do 28 czerwca w Auchan szeroka oferta piw regionalnych, rzemieślniczych, zagranicznych i nie tylko!
Czytaj dalej »

O tym jak Bawarka podbiła nasze serca pszenicą

piwnynocnik.pl blog o piwie
Ostatnio dość często kierujemy się w stronę pozycji Browaru PINTA. Kolejną z nich jest Bawarka, czyli mocno pszeniczno-drożdżowo-słodowe piwo sprawiające wrażenie bardzo treściwego. Twórcy używają określeń - klasyczne, jasne, pszeniczne (…). Ale czy przypadkiem nie jest to zbyt skromna prezentacja? Usiądźcie wygodnie i sprawdźcie naszą kolejną recenzję.

Co tu dużo prawić - Bawarka podbiła nasze serca. Gdyby nie parametry (13,1 BLG, 6,1% alkoholu) moglibyśmy pokusić się o nadanie jej miana piwa imperialnego. To jednak zasługa pracy zespołu PINTA, który naszym zdaniem do omawianego trunku przyłożył się, jak Błaszczykowski do indywidualnych treningów przed Mundialem w Rosji. Postawa jak najbardziej zasługuje na uznanie (zarówno PINTY, jak i Kuby), ale czas na uzasadnienie.

Pod wspomnianą szeroko pojętą pszenicznością, drożdżowością i słodowością kryje się zdecydowanie więcej. Nie jest to żaden nasz wymysł, bowiem Bawarka jest naprawdę ponadprzeciętnie treściwym piwem, którego posmak czujemy jeszcze długo po jej przełknięciu.

W smaku i zapachu atakują nas oczywiście banany. Jest tu też konkretna porcja sfermentowanych owoców, czyli nuta bywająca w wyraźnych pszeniczniakach. Na granicy autosugestii lokalizujemy też troszeczkę miodu i wanilii. Nie są to jednak oczywiste nuty i prawdopodobnie każdy z Was odbierze je na swój sposób. W smaku po receptorach smakowych dość pewnie przechadza się też kwaskowatość. Jest to pszeniczniak pełną parą i to przez duże „P”. Zastosowane niemieckie słody również robią robotę i w efekcie notujemy tu pożądaną przez każdego kompletność.

Szczerze? Szukaliśmy takiego piwa naprawdę długo. Sięgaliśmy po różne trunki, nawet imperialne i nie dawały nam tego, co dała nam Bawarka. Piwo pije się z ogromną przyjemnością. Pijalność i orzeźwienie to drugie i trzecie imię, które bez wątpienia PINTA świadomie nadała swojej pozycji. Polecamy. Spośród dziesiątek pozycji reprezentujących ten styl mamy do czynienia z pewniakiem! Bardzo liczymy na utrzymanie poziomu w każdej kolejnej warce.
Czytaj dalej »

Od 14 do 28 czerwca w Auchan szeroka oferta piw regionalnych, rzemieślniczych, zagranicznych i nie tylko!

piwnynocnik.pl blog o piwie
Tradycyjnie już na łamach Piwnego Nocnika publikujemy dobre wieści ze świata kraftu! Usiądźcie więc wygodnie i jarajcie się wraz z nami! Od czwartku 14 czerwca (chociaż ptaszki ćwierkają, że już od dzisiaj) w sieci sklepów Auchan w specjalnie wydzielonej strefie kibica staną regały wypełnione po brzegi piwami kraftowymi. Nie zabraknie perełek, których na co dzień w marketach nie sposób szukać. Traficie też na doceniane piwa Browarów, które do tej pory serwowały swoje trunki przede wszystkim w sklepach specjalistycznych. Zanim jednak wskoczycie w buty i ruszycie po wyprawkę w sam raz pod rozpoczynający się Mundial w Rosji rzućcie okiem na zamieszczone przez nas screeny oferty. Gazetka promocyjna została podzielona na 8 kategorii. Są to: piwa jasne, pszeniczne, niskoalkoholowe, smakowe, piwa świata, rzemieślnicze, regionalne oraz zestawy piw. 

Pamiętając poprzednie festiwale piw organizowane przez sieć Auchan oraz analizując przedstawioną gazetkę, można mieć wrażenie, że prawdziwe perełki będą na nas czekały na miejscu, a trunki umieszczone poniżej to jedynie przedsmak tego co przygotowano. Auchan wydaje się w tym roku bardzo tajemniczy.

piwnynocnik.pl blog o piwie

piwnynocnik.pl blog o piwie

piwnynocnik.pl blog o piwie

Śmiemy stwierdzić, iż Auchan rozbija bank po raz kolejny, bo taka bogata oferta piw rzemieślniczych w jednym miejscu to jednak zawsze istny raj dla każdego z nas i jednocześnie okazja na zainteresowanie kraftem szerszego grona odbiorców. Zbliżający się Mundial jest dodatkowym powodem, by odpowiednio wyposażyć się w trunki na każdy dzień piłkarskiego święta. W końcu jak się bawić to na całego!

Dajcie znać, co udało się Wam upolować – jesteśmy na Instagramie, Twitterze i Facebooku. Wpadłeś na PiwnyNocnik.pl po raz pierwszy? Zostań z nami. Damy Ci znać o nowych ofertach i nie tylko, bo jak być może zdążyłeś zauważyć - piszemy dość sporo aktualności, czy recenzji. Do zobaczenia w Auchan ;-)

My wybierzemy się tam już dziś, by sprawdzić, czy ptaszki prawdę ćwierkają. Wieczorem damy Wam znać, co tak naprawdę czeka na nas na półkach sklepowych. Mamy nadzieje, że intuicja nas nie zawodzi i na miejscu będzie sporo więcej ciekawych pozycji niż te przedstawione w gazetce. Bądźcie z nami!

Czytaj dalej »

Pinta Miesiąca. Czerwiec 2018. Pora na kwas. Na Kwas My - Limoncello sour!

piwnynocnik.pl blog o piwie
Mówisz PINTA, myślisz kwas? Nie dziwi nas to. Browar słynie z konkretnych piw w tym stylu. Z racji tego, że mamy czerwiec twórcy przygotowali kolejne piwo w ramach akcji PINTA miesiąca, a będzie nim właśnie Kwas - dokładnie Kwas My, wyposażony w 6,3% alkoholu i ekstrakt na poziomie 16,5 Plato, inspirowany włoskim likierem cytrynowym Limoncello. Przyjrzyjmy się co my tu jeszcze mamy.

Spodziewajcie się słodko-kwaśnego wyraźnie cytrusowego trunku. Jak wyjaśnia Browar - do jasnego zakwaszonego piwa gotowanego z zestem z cytryn dodano świeżo wyciśnięty sok z 600 kilogramów cytryn! Tak przygotowaną bazę dosłodzono niefermentowalnym ksylitolem, czyli cukrem z brzozy. Celem tego miało być nadanie cechy likieru przy jednoczesnym skontrowaniu kwaśności.

Kwas My w czerwcu będzie można namierzyć na kranach lokali biorących udział w akcji PINTA Miesiąca.

Źródło: Browar Pinta
Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia