piątek, 26 stycznia 2018

Dawaj na Ring. Konfrontacja w stylu American IPA. PINTA i jej Atak Chmielu vs Kormoran AIPA

Piwnynocnik.pl blog piwny
Zasiedliśmy wczoraj wieczorem przy American India Pale Ale z Browaru Kormoran. W momencie rozpoczynania degustacji z lodówki niespodziewanie zaatakowało piwo z nazwą idealnie pasującą do mającego właśnie miejsce incydentu. Kto tak pręży muskuły? To Atak Chmielu z Browaru PINTA! Skoro więc mamy już w szkłach dwóch przedstawicieli sztuki AIPA, to nie mamy innego wyboru… Wprowadzamy zawodników na ring Piwnego Nocnika i czas na bezpośrednią konfrontację! Gorycz porażki i smak zwycięstwa. Kto przełknie pierwszą, a kto poczuje ten upragniony smak?

Stojący dziś w ringu zawodnicy wypracowali na treningach zbliżoną do siebie wagę. Kormoran może pochwalić się 6% alkoholu, z kolei zawodnik ze stajni Pinta przegonił rywala w tej kategorii o 0,1%. W przypadku ekstraktu nieznaczną przewagą może pochwalić się reprezentant AIPA od Kormorana. Jego wynik to 16,1, przy czym możliwości Ataku Chmielu zakończyły się na 15,1. PiwnyNocnik.pl jest już gotowy – czas więc krzyknąć Let’s get ready to rumble!


Runda pierwsza!
Nazwa przedstawiciela Pinty zobowiązuje. Atak Chmielu wyprowadza więc pierwszy agresywny cios, który wydaje się, że odczuli nawet kibice zgromadzeni wokół ringu. To goryczka. Nie było to szlachetne wejście w pojedynek. Jest dość nabuzowana i agresywna. Co na to American India Pale Ale od Kormorana? Przyjęcie ciosu i szybki kontratak. Mamy tutaj wyraźnie lepszą technikę. Trenerzy wybrali niezły cykl treningowy, czego efektem jest przyjemna goryczka, która długo utrzymuje się na receptorach smakowych rywala. Potężne i jednocześnie przyjemne uderzenie. Atak Chmielu nie zakończył jednak prezentacji swoich umiejętności. Do pojedynku wprowadza karmelowy posmak i aromat. To dziwne zagranie jak na pierwszą rundę, ale rozumiemy – musiał czymś zaskoczyć rywala. Kormoran AIPA w defensywie. Atak Chmielu wykorzystuje pasywność przeciwnika i próbuje zyskać uznanie wśród kibiców. Podkreśla swoją barwę, która jest bardzo bliska ciemnemu bursztynowi. Jednocześnie wciąż próbuje atakować karmelem. Kormoran szybko powrócił myślami do walki i postanowił przekonać widownię, że to jego kolor przypominający jasny bursztyn winien być doceniany. Przerwa! To była ciekawa runda.

Runda druga!
Co czeka nas po krótkiej przerwie? Kormoran koncentruje się na innej strategii. Zapomniał, że od pierwszych sekund mógł atakować żywicą. Jej niesamowicie intensywny i atrakcyjny aromat sprawił, że kibice wstali z miejsc. Ależ zaczyna robić się ciekawie. Atak Chmielu dalej wykonuje wytyczne zespołu Pinta. Szturmuje do przodu z karmelem i goryczką na ustach. Wygląda nieźle w tym pojedynku, ale nie wszystkie argumenty trafiają w cel. Kormoran wie jak markować ciosy i wyprowadzać własne. Silna, zalegająca goryczka daje się we znaki przeciwnikowi. W dodatku oszałamiająca żywica i jeszcze w bonusie nuty cytrusów. Atak Chmielu w opałach. Widać, że piana niezbyt ładnie pokrywa jego szkło. Przerwa! Szybko minęła nam ta runda.

Runda trzecia!
Wkraczamy w decydującą fazę pojedynku. Z Kormorana zeszło nieco powietrze. Jest bardziej wygazowany niż przeciwnik, ale w poprzednich rundach włożył wszystko co w nim najlepsze, by wygrać. Atak Chmielu też zagrażał rywalowi przez dwie poprzednie rundy, ale momentami brakowało kropki nad i. Do tego momentu nie wiemy dlaczego w jego karmelu brakuje charakterystycznej słodyczy. Teraz zawodnik z ekipy Pinta próbuje więc odrobić straty. Ostatnia runda przypomina jednak już bardziej szachy. Zawodnicy powoli przesuwają się po ringu robiąc swoje! Goryczka kontra goryczka. Żywica kontra karmel. Cios kontra cios. Kormoran AIPA punktuje i konsekwentnie realizuje swoje cele. Wydaje się, że sędziowie z PiwnegoNocnika rzadziej notują punkty po stronie Ataku Chmielu. Jest niezły, ale czy to wystarczy? Ostatni gong! Znów nie obejrzeliśmy nokautu.

Trwa narada. PiwnyNocnik.pl podsumowuje zawodników. Atak Chmielu choć nie brakowało mu ambicji momentami odstawał od technicznie wyszkolonego Kormorana. Zaskoczył karmelem, ale jego goryczka nie była tak szlachetna jak przeciwnika. Nie miał też tyle do powiedzenia włączając do akcji nuty zapachowe. To Kormoran AIPA uderzył bogatym aromatem żywicy, pokazał też siłę drzemiącą w chmielach i w końcu dorzucił jeszcze nieco cytrusów. Zawodnik z Browaru Pinta nie miał tylu argumentów. Próbował, ale nie dogonił przeciwnika, który konsekwentnie mu uciekał. Bez nokautu, ale z wyraźną przewagą wygrało piwo American India Pale Ale z Browaru Kormoran. Dobra robota!

Piwnynocnik.pl blog piwnyZawodnik nr 1
Browar Kormoran
Nazwa: Podróże Kormorana -American IPA
Styl: AIPA
Ekstrakt: 16%
Alkohol: 6%
Słody jęczmienne, słód pszeniczny
Chmiele: Cascade, Chinook, Citra, Centennial, Mosaic
Drożdże









Piwnynocnik.pl blog piwny

Zawodnik nr 2
Browar PINTA
Nazwa: Atak Chmielu
Styl: AIPA
Ekstrakt: 15,1%
Alkohol: 6,1%
Słody jęczmienne: Weyermann pale ale, melanoidynowy, Carahell, Carapils
Chmiele: Citra, Simcoe, Cascade, Amarillo
Drożdże: Safale,  US-05












Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia