środa, 28 lutego 2018

Dobry Koźlak nie jest zły. Recenzja piwa od Browaru Amber

piwnynocnik.pl blog piwny
Ktoś napisał ostatnio, że piwa typu Koźlak nie są warte uwagi, bo… niektórzy ze sceny niechętnie po nie sięgają. My jak zapewne zdążyliście zauważyć nie sięgamy tylko i wyłącznie po „popularne” z różnych powodów trunki. Efektem naszych działań jest m.in. dzisiejsza degustacja Koźlaka reprezentującego barwy Browaru Amber. Jak się okazuje jest to całkiem niezła odskocznia od częściej wybieranych piwnych styli.

Koźlak po przelaniu do szkła odsłania przed nami atrakcyjną rubinową barwę graniczącą z ciekawym odcieniem brązu. Nie mamy do czynienia z piwem gęstym, co jest dostrzegalne jeszcze przed głównym etapem degustacji. Wspominając jeszcze pianę warto zaznaczyć, że ta stosunkowo szybko opadła. Teraz nie pozostało nam już nic innego jak zapoznać się z aromatem i smakiem tego piwa.

Sam zapach jest całkiem przyjemny. Być może nie ma tu bogactwa i kilkunastu różnorodnych nut, ale możemy spokojnie wyróżnić pracujący na właściwych obrotach karmel i słodowy charakter. W smaku podobnie – mamy do czynienia przede wszystkim z lekko słodkawym karmelem i wyczuwalną słodowością. Przez moment niemal jednocześnie wyczuliśmy nawet „coś z Karmi”. Jeśli chodzi o goryczkę, to ta praktycznie nie występuje, a produkt jako całość należy zakwalifikować do kategorii piw pijalnych. Ani przez chwilę nie mamy bowiem do czynienia ze zmęczeniem. Przeciwnie – trunek szybko znika z naszych szkieł i możemy stwierdzić, że swoją rolę odgrywa zgodnie ze scenariuszem napisanym przez Browar Amber.

O blamażu nie ma więc mowy. Degustowany przez nas Koźlak to poprawne piwo, które jak już wspomnieliśmy może stanowić idealną odskocznię od codziennych zapędów w kierunku innych popularniejszych piwnych styli. W dodatku w kategorii trunków za około 5 złotych na pewno nie zajmie najniższej pozycji. Zostańcie z nami, bo mamy w głowach jeszcze szereg ciekawych (mamy nadzieję) cykli.




Czytaj dalej »

Łycha Zbycha w wersji imperialnej? Jesteśmy na tak!

piwnynocnik.pl blog o piwie
Znacie utrzymaną w stylu Whisky Stout Łychę Zbycha od Browaru Waszczukowe? Twórcy zapowiedzieli właśnie imperialną wersję tego popularnego już na rynku piwa. Co czeka na nas w 500-mililitrowej butelce? Zdaniem twórców jeszcze więcej torfu, palonych kabli, a co za tym idzie potężniejszy aromat i pełnia smaku!

Imperialna Łycha Zbycha może pochwalić się ekstraktem na poziomie 19 stopni Plato. Mamy więc 3-stopniowy wzrost w stosunku do wersji podstawowej. Z kolei alkohol podniesiono z 6,7% do równych 8%. Jeśli nagradzaliście podstawową wersję wysokimi ocenami, to prawdopodobnie i tym razem nie będziecie rozczarowani. Marzec zapowiada się naprawdę nieźle!

Przypomnijmy, że Browar Waszczukowe zapowiedział niedawno nową serię lżejszych piw skierowanych przede wszystkim do debiutujących w świecie kraftów odbiorców. Szczegóły na ten temat znajdziecie rzecz jasna w jednej z naszych poprzednich aktualności.

Źródło: Browar Waszczukowe

Czytaj też: 
Czytaj dalej »

Czarna porzeczka czy Czarna Mańka? Kolejna warka owocowego trunku od Browaru Bazyliszek

piwnynocnik.pl blog o piwie
Warszawski Browar Bazyliszek poinformował, że dokładnie pierwszego marca rozlana zostanie kolejna warka Czarnej Mańki z dodatkiem czarnej porzeczki. Na uwagę zasługuje fakt, że jej starsza siostra – Multiwitaminka nagrodzona została złotym medalem w kategorii Sour Ale na Konkursie Piw Rzemieślniczych 2017 roku. Czy nowa warka powalczy w tym roku o wyróżnienia?

Na pewno nie będzie jedynym z reprezentantów Browaru Bazyliszek, które będą starać się zyskać sympatię odbiorców. Ten rok twórcy zaczęli bowiem intensywnie. Już w styczniu na Piwnym Nocniku mogliście przeczytać o zapowiadanym szeregu premier w stylu IPA, czy chociażby próbie wystrzelenia odbiorców na All Inclusive za sprawą Double Milkshake IPA. Czy za sprawą Czarnej Mańki wystrzeleni zostaniemy do porzeczkowego sadu? Mamy nadzieję, że będziemy mogli się o tym niebawem przekonać. Liczymy na dobry poziom dystrybucji piw!

Browar Bazyliszek posiada w swojej kolekcji ponad 25 piw. Wśród nich m.in. Sen o Warszawie – kakaowo-waniliowy mleczny stout żytni, Wwa – whisky wooden ale, czy Dupek żołędny – żołędziowa ciemna american IPA. Z każdym miesiącem zauważamy wykonywane przez twórców postępy. Oczywiście trzymamy kciuki za realizację każdego postawionego przed sobą celu.

Źródło: Browar Bazyliszek

Czytaj też:

Czytaj dalej »

Czas na kolejnego Szyszaka. Tym razem Gruszka na Warzelni. Czy nas zachwyci?

piwnynocnik.pl blog o piwie
Nie musieliśmy długo czekać na potwierdzenie. Szyszak oficjalnie będzie nową serią piw od Browaru Rzemieślniczego Jan Olbracht. Zgodnie z naszymi przewidywaniami trunki należeć będą do lekkich i owocowych, czego przykładem jest zapowiadany przez nas wczoraj ananasowy lager o zawartości alkoholu na poziomie 4,3% oraz ekstraktem wynoszącym dokładnie 12%. Czas na odkrycie kolejnej karty, czyli prezentację Gruszki na warzelni.

Druga z propozycji Browaru posiadać będzie takie same parametry jak Jasne, że ananas. Główną różnicą będzie więc rzecz jasna zastosowany jako dodatek owoc – w tym przypadku gruszka. Wszystko wskazuje na to, że po prezentacji całej oferty każdy będzie mógł znaleźć coś dla siebie. Mamy Korda, mamy serię Piotrek z Bagien, robimy Kuźnię! Znacie też dobrze serię z rysunkami Andrzeja Mleczko. Pora by miłośnicy lagerów też znaleźli coś dla siebie! Czas na owocowe Szyszaki! – informują autorzy.

Nie da się ukryć faktu, że twórcy celują tym razem w szerszą grupę odbiorców. Lekkie lagery urozmaicone owocami mogą mieć wzięcie szczególnie w okresie letnim. Czy jednak seria Szyszak będzie reprezentować zadowalającą jakość? O tym przekonamy się zapewne już niebawem, kiedy butelki wylądują na półkach sklepowych.

Czytaj dalej »

Kolejne piwo z serii Miłosław Warzy Śmiało. Czas na Weizenbock z Cascarą!

piwnynocnik.pl blog o piwie
Browar Fortuna zapowiedział kolejne piwo z serii Miłosław Warzy Śmiało. Tym razem autorzy przygotowali dla nas Koźlaka pszenicznego (Weizenbock) wzbogaconego cascarą, czyli z hiszpańskiego skórką lub łupiną otaczającą owoc kawowca. Całość ma posiadać solidną podbudowę i nuty suszonych owoców posiadających delikatny posmak kawy!

Cascara przez jakiś czas temu traktowana była jako produkt uboczny procesu produkcji kawy. Stanowiła skórki pozostałe po oddzieleniu miąższu od ziaren. W wyniku eksperymentów doszło do opracowania metody pozwalającej na łatwiejsze oddzielenie całej skórki, która po poddaniu procesowi suszenia okazała się idealnym produktem do tworzenia aromatycznych naparów. Cascara nazywana jest inaczej herbatą z wiśni kawowca. Jak sprawdzi się w premierowym piwie Browaru Fortuny? O tym przekonamy się na dniach, bo piwo zostało już rozlane do butelek.

Wiadomo już, że trunek wyposażony został w ekstrakt na poziomie 16,5 Plato. W przypadku alkoholu wskazówka zatrzymała się na 6,7%, natomiast poziom IBU zamknął się na 24 punktach. Czekamy z niecierpliwością na dostawy do sklepów!

Źródło: Browar Fortuna

Czytaj też: 


Czytaj dalej »

wtorek, 27 lutego 2018

Lager + ananas = ? Sprawdźcie sami! Nowość od Browaru Rzemieślniczego Jan Olbracht

piwnynocnik.pl blog o piwie
Mamy kolejną premierę! Wkrótce na rynek trafi - Jasne, że ananas, który być może zapoczątkuje zupełnie nową serię piw od Browaru Rzemieślniczego Jan Olbracht. Jak sygnalizują autorzy – piwo ma być lekko zakręconym jasnym lagerem z dodatkiem ananasa. Całość wyposażona zostanie w 4,3% alkoholu i ekstrakt na poziomie 12%. Czy taki trunek ma szansę na sukces?

Trudno stwierdzić. Nie ulega jednak wątpliwości, że tym razem Browar celuje w szerszą grupę odbiorców. Nie wiemy jednak, czy faktycznie ananasowy Szyszak będzie oficjalnym reprezentantem nowej serii piw. Jeśli tak, to prawdopodobnie możemy spodziewać się szeregu owocowych lekkich trunków – w sam raz na lato. Oczywiście nie pogniewamy się jeśli zostaniemy pozytywnie zaskoczeni.

Browar nie pokusił się o wyciągnięcie wszystkich asów z rękawa i wypuścił do sieci zaledwie dwuzdaniowe oświadczenie - Od pewnego czasu całą załogą kombinowaliśmy nad nowym piwem, może nawet nad nową serią piw. Chcieliśmy uwarzyć coś nowego, coś świeżego! Kilka udanych burz mózgów, opracowana receptura, testy dodatków i… Mamy to!

O wszelkich nowych doniesieniach tradycyjnie poinformujemy Was na łamach Piwnego Nocnika.

Aktualizacja: Faktycznie będziemy mieć do czynienia z nową serią piw, którą twórcy nazwali - Szyszak. Wszystko wskazuje na to, że będzie ją wyróżniać lekkość i owocowy charakter.

Czytaj dalej »

Sofa King - Owocowa propozycja od Deer Bear już wkrótce

Piwnynocnik.pl blog o piwie
Już w przyszłym tygodniu wypatrujcie w sklepach premierowego piwa Browaru Deer Bear. Sofa King zbudowany został przy udziale drożdży Lallemand New England Ale. To jednak nie jest jedyna wieść jaką możemy Wam w tej chwili przekazać. Na uwagę zasługuje bowiem rola zastosowanych przez twórców odmian chmieli, określanych jako ultra owocowe.

W rezultacie Sofa King uzyskał miano Mosaic & Ekuanot Haze IPA o zawartości alkoholu na poziomie 5,9%. Jego oficjalna prezentacja ma nastąpić w najbliższą sobotę podczas kranoprzejęcia w toruńskim lokalu Carpe Craft.

Przypomnijmy, że w lutym Deer Bear zapowiedział również premierę kawowego stouta Coffee Break z dodatkiem kawy Honduras SHG La Campa. Po szczegóły odsyłamy Was poniżej.

Źródło: Browar Deer Bear
Czytaj dalej »

poniedziałek, 26 lutego 2018

Nowa warka Kwasu Jota od Pinty już wkrótce w sklepach

Piwnynocnik.pl blog o piwie
Kwas Jota od Browaru Pinta ponownie rusza do sklepów. To świetna wiadomość dla wszystkich, którzy już od jakiegoś czasu czekali na nową warkę tego trunku. Tych, którzy jeszcze nie próbowali zapraszamy do dalszej części aktualności. To chyba najwyższa pora, by poznać sylwetkę tego ciekawego piwa utrzymanego w stylu Sour Currant Wild Ale. Zacznijmy jednak od początku.

Jak sygnalizują twórcy zasyp nie należał do skomplikowanych. Do akcji wkroczył tylko jasny słód pilzneński i pszeniczny, który w początkowej fazie zakwaszony został blendem bakterii kwasu mlekowego. Na drugim etapie do akcji dołączyły dzikie drożdże, a także belgijskie do Saison. Później przyszła pora na kilka tygodni fermentacji. Wszystko po to, by uzyskać odpowiedni balans dzikości i belgijskiego charakteru piwa – czytamy w oficjalnym komunikacie. Na samej mecie do gry włączony został świeżo tłoczony sok z czarnej i czerwonej porzeczki, który stanowi aż 30% objętości piwa!

Wspomnieć wypada również o pięknej jagodowej barwie Kwasu Jota, a także urozmaicającej go różowej pianie. Historię zakończymy wskazaniem poziomu ekstraktu (11,5 Plato) oraz alkoholu (5,1%). Czekamy na dostawy do sklepów!

Źródło: Browar Pinta
Czytaj dalej »

Dawaj na ring. Walka kogutów? Nie! To starcie Cornelius APA z Żywiec APA

piwnynocnik.pl blog o piwie
Czas na czwartą część cyklu Dawaj na ring! Dziś w 3-rundowym pojedynku zmierzą się ze sobą reprezentanci stylu American Pale Ale. Głodny zwycięstw zawodnik Cornelius APA podejmować będzie reprezentanta Browaru Żywiec. Nikt łącznie z ekspertami nie jest chyba w stanie przewidzieć przebiegu tej walki. Być może dlatego na trybunach mamy komplet, a lokale transmitujące to starcie już dwie godziny temu wywiesiły na drzwiach wejściowych kartki z napisem „brak wolnych miejsc”! To fascynujące jak bardzo ta walka elektryzuje społeczność. Wiemy jednak, że takie konfrontacje zawsze cieszą się wysoką oglądalnością. Nie inaczej było w przeszłości kiedy np. w stylu AIPA mierzył się Kormoran z Atakiem Chmielu Pinty. Teraz jednak połączmy się z halą i porozmawiajmy o dzisiejszych gladiatorach!

Do tej pory Cornelius APA rywalizował na niższym szczeblu. Wiemy, że wielokrotnie zaskakiwał rywali nieprzewidywalnością. Za sprawą swojej wagi na poziomie 12,5 stopnia BLG przy 5% alkoholu nie przymierzał się jednak do walk o tytuł mistrza w kategorii APA. Do dziś! Za niespełna 5 minut po raz pierwszy sprawdzi swoje umiejętności w poważnej walce. Chyba wszyscy śledzący polską scenę piwnego kraftu zastanawiają się jak wypadnie na tle rywala.

Forma zawodnika z Żywca jest zagadką. Ostatnio zdarzało mu się odnotować słabsze występy. Być może dlatego menadżerowie dokładali wszelkich starań, by w kolejnej potyczce stanął naprzeciwko teoretycznie równego sobie rywala. Przypomnijmy, że waga Żywca APA wyniosła na konferencji dokładnie 12,5 stopnia BLG przy 5,4% alkoholu. Nikt więc nie wypracował sobie nawet optycznej przewagi. Czy w rzeczywistości będzie tak równo jak na papierze? Zawodnicy i sędziowie z Piwnym Nocnikiem na czele są już gotowi. Zaczynamy!

Runda pierwsza!

piwnynocnik.pl blog piwnyNiemal równo z gongiem Cornelius zdejmuje strój, który dbał o utrzymanie jego optymalnej temperatury. To, co okazuje się naszym oczom jest niewiarygodne. Mętność i atrakcyjna żółta barwa zaskoczyły chyba wszystkich. Na jego tle Żywiec prezentuje się jako klarowny klasyczny bokser. Czy to na pewno kategoria APA a nie style mieszane? Teraz nikt się nad tym nie zastanawia, bo na naszych oczach rozgrywa się prawdziwy spektakl. Widzimy setki błyskających fleszy, tysiące pobudzonych kibiców, a także szereg podekscytowanych komentatorów telewizyjnych. Żałujcie, że Was tu nie ma! Tymczasem skupmy się na ringu, bo po krótkich podchodach Cornelius ruszył do ataku. To jego debiut w walce o stawkę, ale nie widzimy na jego twarzy żadnej presji. Uderza z prawej tropikalnym aromatem i dokłada jeszcze odrobinę bananów lewym sierpowym. Żywiec w szoku. Próbuje przejąć inicjatywę. Wie, że aromatyczne ciosy nie są aktualnie jego mocną stroną. Stara się uderzyć goryczką, która jednak nie robi wrażenia na przeciwniku. Żywiec wykonuje nerwowe ruchy. Nie wygląda to dobrze... Nie wiemy jak to możliwe, ale mamy już przerwę! Przyda się wszystkim.

Runda druga!

Widzieliśmy jak nerwowo dyskutowali w przerwie sędziowie. Nie wiemy jeszcze dlaczego, ale teraz skupmy się na walce, bo Cornelius APA szturmuje do przodu. Atakuje potężną dawką owoców. Ależ to był zaskakująco treściwy cios! Żywiec w opałach. Zastanawiamy się czy Cornelius tak świetnie walczy, czy na tak dużo pozwala mu przeciwnik. Mamy ofiarny klincz. Bokser z Żywca uwalnia delikatne nuty kwiatowe i cytrusowe. Przypomina to jednak głaskanie kotka. Cornelius odpycha przeciwnika, ale przekracza przepisy i otrzymuje od sędziego pierwsze ostrzeżenie. 3 sekundy przerwy i znów ruszyli. Cornelius APA wciąż na adrenalinie! Zobaczcie jak pewnie wyprowadza aromatyczne tropikalne ciosy. Żywiec dostrzega jednak lukę w obronie rywala i serwuje kontrę w postaci kwiatowo-cytrusowej kombinacji! Widzimy, że brak goryczki i nachmielenia to poważny problem Corneliusa APA. Czy jednak Żywiec jest w stanie to wykorzystać? Na ten moment nikt chyba w to nie wierzy, bo owocowy posmak znów gości na ciele żywieckiego boksera, który wygląda na mocno poturbowanego. Cornelius coraz bardziej przypomina w walce styl New England IPA, a momentami nawet Witbier. Być może o tym dyskutowali sędziowie? Przerwa!

Runda trzecia!

piwnynocnik.pl blog piwny
To chyba ostatnia szansa dla Żywca. Brak argumentów w pierwszych dwóch rundach był widoczny nawet przez najdalej siedzących kibiców. Teraz chaotycznie przesuwa się do przodu i uderza gorzkim prawym prostym dorzucając jeszcze nieprzygotowany cios chmielowy! Nie było tu jednak żadnej techniki. Cornelius wciąż mocno trzyma się na nogach. Dokłada pijalnością i przygląda się opadającemu z sił rywalowi. To jego czas na pozdrowienie kibiców. Mętność, soczystość i wrażenie treściwości bije od niego na kilometr. Na kilometr bije też rozczarowująca postawa Żywca, który pełni w tej walce rolę statysty. Tempo walki troszeczkę nam zwalnia. Trudno jednak się temu dziwić - werdykt jest chyba jasny. Cornelius podnosi ręce do góry. Ostatnie dziesięć sekund i kończymy. Ależ specyficzny pojedynek!

Miało być równo, a jak wyglądała walka widzieli chyba wszyscy. Cornelius APA na tle Żywca wyglądał jak mistrz, a przecież to była jego pierwsza walka o taką stawkę. Kibice na stojąco nagradzają zwycięzcę brawami. Ale zaraz… Sędziowie wciąż obradują. Czyżby nie było wśród nich jednogłośności? Wszyscy zamarli. Piwny Nocnik wychodzi na ring i zaprasza bokserów do siebie. Zwycięża Żywiec APA! Wszyscy zastanawiają się jak to możliwe. W powietrzu szybują kubki po napojach. O głos prosi arbiter. Podczas ważenia doszło do skandalicznej pomyłki. Ktoś nie sprawdził licencji. Cornelius został dopuszczony do walki w kategorii APA, a przez całą karierę wyraźnie bliżej jest mu do innych styli – ze wskazaniem na NEIPA. Szok i niedowierzanie. Zdecydowanie słabszy rywal przechodzi do kolejnej fazy turnieju Dawaj na ring. Nie wróżymy mu jednak sukcesu, choć wciąż nie mamy pojęcia z kim przyjdzie mu rywalizować.


Piwnynocnik.pl blog o piwie 
Zawodnik nr 1
Browar Cornelius (Sulimar)
Nazwa: Cornelius APA
Styl: American Pale Ale
Ekstrakt:12,5%
Alkohol:5% 
Słody: jęczmienny, pszeniczny
Chmiele: Magnum (PL), Cascade, Amarillo, Mosaic




Zawodnik nr 2
Browar Żywiec
Nazwa: Żywiec APA
Styl: American Pale Ale
Ekstrakt:12,5%
Alkohol:5,4%
Chmiele: Chinook, Citra, Amarillo, Centennial, Magnum (PL)





Czytaj też:

Czytaj dalej »

niedziela, 25 lutego 2018

TOP 10 najciekawszych etykiet piw - Kobiety

Piwnynocnik.pl - blog o piwie
Dziś niedziela. Ostatni dzień tygodnia a my nie odpoczywamy tylko ruszamy z nowym cyklem. Na co dzień analizujemy dla Was przede wszystkim aromat, smak i barwę wypijanych przez nas piw, teraz postanowiliśmy się skupić na etykietach zdobiących butelki. W każdy weekend będziemy pokazywać Wam najciekawsze naszym (subiektywnym) zdaniem egzemplarze zgrupowane według przeróżnych kategorii. Zdajemy sobie sprawę, że mogliśmy pominąć niektóre warte uwagi, ale jest ich tak wiele, że nie sposób wyłowić wszystkie. Jeśli znajdziecie inne interesujące etykiety lub wpadną Wam do głowy pomysły na nowe serie, podrzucajcie nam to szybko się nimi zajmiemy.

Co na pierwszy ogień? W związku z nadchodzącym wielkimi krokami świętem kobiet zaczynamy od etykiet przedstawiających płeć piękną. Przeanalizowaliśmy kilkadziesiąt sztuk. Wybraliśmy nasze top 10. Kryteria były różne, począwszy od sposobu i jakości wykonania, poprzez dobór kolorów, oryginalność aż po ukryty przekaz i różnorodne możliwości interpretowania. Wszystko już wyjaśniliśmy, no to zaczynamy!

10. Browar Profesja - Kuglarka (Robust Porter Chilli)
Piwnynocnik.pl - blog piwny
 
9. Browar Kraftwerk - Heksa (Licorice Brown Porter)
Piwnynocnik.pl - blog o piwie

8. Browar Waszczukowe - Figlarna Bożena (Pear Session India Pale Ale)
Piwnynocnik.pl - blog piwny

 7. Browar Birbant - Citra (Imperial Pale Ale)
Piwnynocnik.pl - blog o piwie

6. Browar Birbant - Miss Big Foot (Smoked Foreign Extra Stout)
Piwnynocnik.pl - blog piwny

5. Browar Brokreacja - The Dancer (Witbier)
Piwnynocnik.pl - blog o piwie

4. Browar Waszczukowe - Barbara Cwaniara (American Wheat)
Piwnynocnik.pl - blog piwny

3. Browar LULU Beer - LULU Raspberry APA
Piwnynocnik.pl - blog o piwie

2. Browar Raduga - Roman Holidays (Black Witbier)
Piwnynocnik.pl - blog piwny

1. Browar Dukla - Dębowa Panienka (Grodziskie)
Piwnynocnik.pl - blog o piwie
Czytaj dalej »

piątek, 23 lutego 2018

Liga Mistrzów z Miłosławem Niefiltrowanym? Czemu nie!

Piwnynocnik.pl blog o piwie
Dziś krótko, zwięźle i na temat. Miłosław Niefiltrowane zagościł na naszym stole podczas środowego wieczoru z Ligą Mistrzów. Miała to być zupełna odskocznia od ostatnio degustowanych przez nas trunków. Tak też było – w dodatku okazało się, że piwo sprawdza się w postawionych przed nim warunkach.

Do Ligi Mistrzów? Super. Do chipsów? Idealne. Bez nich? Też całkiem przyzwoicie. A jak sytuacja w szkle? Miłosław Niefiltrowane radzi sobie w nim całkiem nieźle. Mętność nadaje mu atrakcyjności, a wysoka piana podnosi ją o jeszcze jeden punkt. Jeśli chodzi o aromat, to też nie jest zły. Mamy tu słodkie nuty, ale i bliżej nieokreślone owoce. Delikatnie można podciągnąć to piwo pod Pilsa, choć na etykiecie twórcy z Browaru Fortuna o tym nie wspominają.

W smaku też jest przyzwoicie. Słodkawy posmak, a także delikatna goryczka sprawiają, że nasze receptory smakowe nie są atakowane z agresją. Trunek sprawia wrażenie stosunkowo gładkiego. Pije się całkiem przyjemnie. Dodatkowy punkt podarowalibyśmy gdyby w meczu padły jakieś bramki dla Manchesteru United (żart).

Nie twierdzimy, że Miłosław Niefiltrowane zasługuje na najwyższą z możliwych ocen, ale to właśnie po niego, a nie na najpopularniejsze na rynku lagery sięgniemy jeśli znów poczujemy potrzebę odmiany. Spróbujcie przy okazji sami. Zdrówko!
Czytaj dalej »

Co powiecie na Saison Red Wine Barrel Aged od Browaru Dwie Wieże?

Piwnynocnik.pl blog o piwie
Browar Dwie Wieże przypomina, że Saison Red Wine Barrel Aged z beczek nr 1 i 4 trafił już do sklepów. Dziś natomiast w krakowskim lokalu Weźże Krafta oraz warszawskiej herbaciarni Same Fusy będzie można spróbować blendu z beczek 2 i 3. Polujący na butelki mogą powoli szykować się do eskapady na sklepy, w których ta wersja ma pojawić się w ciągu najbliższych dni.

Jak wynika z zapisów widniejących na etykiecie - piwo Saison Red Wine Barrel Aged. (blend z beczek 2 i 3) leżakowane było prawie 5 miesięcy w beczkach, w których leżakowało polskie czerwone wino Regent, Rondo, Marechal Foch oraz Leon Millot. Browar Dwie Wieże wspomina także o aromatach, które mają kojarzyć się z białymi owocami, delikatnymi przyprawami i suchym drewnem. W smaku z kolei mamy dostrzegać wytrawność i kwaskowatość skontrowaną beczkową wanilią.

Trunek posiada 6,3% alkoholu i 12,8 BLG ekstraktu. Wśród składników znalazł się słód jęczmienny, pszeniczny, Special B, a także chmiel odmiany East Kent Golding oraz drożdże Be-134. Pojemność butelek wynosi 330ml.

Czytaj dalej »

Żywiec Sesyjne IPA niedługo na rynku?

Piwnynocnik.pl blog piwny
Do sieci nieśmiało wypływają informacje na temat nowego piwa Żywiec Sesyjne IPA. Czy to odpowiedź na ruchy wykonywane przez Kompanię Piwowarską, która wypuściła ostatnio na rynek swoje Książęce IPA? Być może. Na ten moment Żywiec nie ujawnia wielu szczegółów. Z tajemniczej infografiki dowiadujemy się m.in. o rzekomych mocnych stronach premierowego piwa.

Ma być to chmielenie na zimno i wyczuwalna goryczka z aromatyczną nutą owoców cytrusowych. Podkreślany jest również sesyjny charakter trunku utrzymanego w popularnym stylu India Pale Ale. Żywiec Sesyjne IPA ma zostać wyposażony w alkohol na poziomie 5%. Ekstrakt z kolei zamknięto w 12%.

Zwróćcie również uwagę na barwę etykiety. Tym razem Żywiec postawił na kolor określany jako morski, który w ostatnim czasie bardzo zyskał na popularności. Często stosowany jest przez projektantów odpowiedzialnych za wyposażanie wnętrz mieszkań, w tym innych przedmiotów mieszczących się w szeroko pojętej kategorii dodatków.

Czytaj też:
Mamy to! Recenzja piwa Żywiec Sesyjne IPA już gotowa. Zapraszamy do lektury
Czytaj dalej »

Poznajcie dwie siostry - LULU Raspberry APA i LULU Milk Stout

Piwnynocnik.pl blog o piwie
LULUBeer zapowiada dwie premierowe siostry, które już wkrótce mają pojawić się na półkach sklepowych. Pierwsza z nich to Raspberry LULU APA wyposażona w dużą ilość owoców i laktozę. Całość ma charakteryzować się wysokim poziomem pijalności, a także delikatną kwaskowatością. Wspomnieć również wypada o poziome alkoholu, który ma wynieść dokładnie 4,9%. Ekstrakt w skali Ballinga usytuowano z kolei na 14 stopniach. To jednak nie koniec

Twórcy zapowiadają też piwo z zupełnie innej bajki. LULU Milk Stout to połączenie kawy i wanilii wygładzonej przez laktozę. Trunek ma posiadać 4,5% alkoholu przy ekstrakcie równym 14 BLG.

Na uwagę zasługują etykiety serwowane przez LULUBeer. Dostrzegamy umiejętności odpowiedzialnego za nie rysownika i jednocześnie obrany przez Browar oryginalny kierunek. Nie ukrywamy, że nasza ciekawość została mocno rozbudzona, dlatego rzuciliśmy okiem na pozostałe siostry LULU. Wśród nich znaleźliśmy mocno owocowe klimaty – LULU Sour (Porzeczka), LULU Sour (Marakuja) LULU Gose (Sól himalajska, kolendra, pulpa z owoców brzoskwiń), LULU APA (pulpa z owoców kiwi). Oczywiście będziemy śledzić poczynania Browaru i liczymy na poprawny poziom dystrybucji trunków.

Źródło: LULUBeer

Czytaj dalej »

Kolejna nowość od Browaru Szpunt - Equathor w stylu Double IPA

piwnynocnik.pl blog piwnyBrowar Szpunt zapowiada kolejną premierę w tym tygodniu. Piwo Equathor ma reprezentować styl Double India Pale Ale. Jego nazwa nawiązuje do odmiany chmielu Ekuanot, z którego twórcy starali się wyciągnąć tak wiele, jak to możliwe. W rezultacie trunek ma charakteryzować wyraźna goryczka i bogaty żywiczno-owocowy aromat.

Nowe dzieło załogi Szpunt posiadać będzie 7,5% alkoholu. Ekstrakt utrzymany został na poziomie 18 BLG, co wydaje się wynikiem całkiem przyzwoitym. Wśród składników znajdziemy słód jęczmienny, pilzneński, płatki ryżowe i owsiane.

Przypomnijmy, że w poniedziałek informowaliśmy Was o premierze innego piwa Browaru Szpunt. Wormhole BA przez trzy miesiące leżakowany był w beczkach po Jack’u Danielsie. Garść szczegółów na jego temat znajdziecie rzecz jasna w jednej z naszych poprzednich aktualności.

Źródło: Browar Szpunt 

Czytaj dalej »

czwartek, 22 lutego 2018

Słów kilka o naszej znajomości z Inżynierem. Piwo w stylu Dortmunder Export od Profesji

Piwnynocnik.pl blog o piwie
Nie taki zwyczajny ten Inżynier z Browaru Profesja! Chciałoby się nawet rzec, że bardzo ciekawy. Mamy tutaj styl Dortmunder Export, który dość rzadko wybierany jest przez nasze Browary. Może jednak wypadałoby to zmienić, bo drzemie tu całkiem niezły potencjał, który już w XIX wieku doceniali m.in. pracownicy przemysłu ciężkiego w Niemczech.

Jako Dortmunder Export określa się piwo dolnej fermentacji o złotej barwie z elementami brązu. Nazwa nawiązuje do jednego z miast usytuowanych w przemysłowej części Zagłębia Ruhry. Styl ten miał być alternatywą dla popularnego Pilsa. Wspominani we wstępie pracownicy przemysłowi odnajdywali w nim orzeźwienie. To cecha bardzo widoczna w degustowanym przez nas piwie, która zasługuje na szczególne podkreślenie.

Samo piwo w szkle prezentuje się atrakcyjnie. Trunek Browaru Profesja jest lekko zmętniony, posiada wysoką białą pianę i w rezultacie skutecznie zaprasza do degustacji.

W zapachu odnajdujemy owoce i nuty charakterystyczne dla pszeniczniaków. Być może ma to związek z zastosowaną jako dodatek kaszą kukurydzianą. Całkiem nieźle zapowiada się też smak. Nasze receptory rejestrują owocowy i pszeniczny (kukurydziany?) posmak. W tle figuruje łagodna, ale zauważalna goryczka. Całość dopełnia też zadowalająca ilość chmielu i wnosząca wiele dobrego słodowość. Stwierdzamy wprost - piwo bardzo pozytywnie nas zaskoczyło, bowiem nie tylko doskonale orzeźwia, ale i prezentuje przyjemny smak i aromat! Osobiście wrócimy do niego w letni upalny dzień, podczas którego sprawdzi się fenomenalnie. Lubimy takie niespodzianki!

W ramach podsumowania stwierdzić musimy, że Inżynier z Browaru Profesja ma w sobie coś ciekawego, co mogłoby spodobać się również zaczynającym przygodę z piwami innego typu niż lager. Warto więc zwrócić na to piwo uwagę. Browary zachęcamy oczywiście do warzenia.
Czytaj dalej »

Premiera 900! - New England Double IPA od Pracowni Piwa

Piwnynocnik.pl blog o piwie
Pracownia Piwa prezentuje premierowe piwo 900! utrzymane w stylu New England Double India Pale Ale. Twórcy podkreślają kilkakrotnie powtarzany proces dodawania chmielu (w tym 3 razy na zimno), ale też wysoki poziom pijalności piwa. Co wyniknie z zapowiedzi? Pierwsi odbiorcy będą mogli przekonać się o tym już w sobotę podczas kranoprzejęcia w Kraftodajni. Kilka dni później ma nastąpić szeroka dystrybucja piwa.

900! czyli imperialna odsłona stylu New England IPA może pochwalić się ekstraktem na poziomie 18 stopni plato przy alkoholu wynoszącym dokładnie 7,5%. Wspomnieć wypada, że premierowe piwo stanowi najnowszą część serii piw oznaczanych przez Pracownię Piwa trzycyfrową liczbą. Wcześniej na rynku pojawiła się 800! 1, 800! 2, 800! 3 w stylu Fruit Gose, a także 700! (Fruit Imperial IPA), 600! (Imperial Saison) 500! (Salt Robust Porter). 400! (Imperial IPA Equinox, Mosaic), 300! (Imperial Smoked Oatmeal Stout), 200! (Rye IPA) i wreszcie 100! (Imperial India Dark Ale).

Źródło: Pracownia Piwa
Czytaj dalej »

Zakupy w piwnym raju - Piwnynocnik.pl uzupełnia zapasy

piwnynocnik.pl blog o piwie
Zapasy piw znów zaczęły nam się kończyć, za to recenzji na Piwnym Nocniku przybyło dość sporo. Oczywiście nie zamierzamy zwalniać tempa tym bardziej, że podczas wczorajszych zakupów w nasze ręce niespodziewanie trafiło kilka ciekawych trunków. Wybór padł m.in. na Baribal z Browaru DeerBear wzbogacony ostrą papryczką habanero, a także piwo Stoutopia Smoked Edition z Browaru Bednary. O jakich jeszcze egzemplarzach napiszemy dla Was w najbliższym czasie?

Zapewne zastanawiacie się, który ze sklepów zaskoczył nas swoją ofertą? To francuski E’Leclerc, o którym zupełnie zapomnieliśmy. To był błąd. Wczoraj nie postawiliśmy jednak na najbardziej promowane ostatnio pozycje, których na półkach nie brakowało. Wybraliśmy przede wszystkim ciemne klimaty i mamy nadzieję, że nie rozczarują nas podczas degustacji.

Wspomniany Baribal czyli Imperial Cinnamon Wafle Chilli Maple Stout ma w swoim składzie nie tylko ostrą papryczkę, ale też cynamon Cejloński i syrop klonowy. Ciekawi jesteśmy na jaki poziom ostrości się natkniemy. W przypadku piwa Stoutopia zespołu Bednary będziemy mieć do czynienia ze stylem Foreign Extra Stout Barrel Aged, który bardzo nas zaintrygował . Na przełamanie tych ciemnych klimatów wybraliśmy Mangoł z krakowskiego Browaru Kazimierz. Czy ten soczysty owoc sprawi, że odlecimy? Mamy nadzieję. Na deser postawiliśmy na Komes Barley Wine, a zakończyliśmy stylem IPA w interpretacji Corneliusa. Spodziewajcie się wysypu recenzji i jeszcze kilku ciekawych (mamy nadzieję) cykli.

PS. Chyba już wiemy w którym sklepie Piwny Nocnik otworzy marzec!


Najnowsze łupy:

-Browar DeerBear – Baribal 330ml (Imperial Cinnamon Wafle Chilli Maple Stout)
-Browar Bednary – Stoutopia 330ml (Foreign Extra Stout Barrel Aged)
-Browar Kazimierz – Mangoł 500ml (Mango Milkshake APA)
-Browar Fortuna – Komes Barley Wine 500ml (Barley Wine)
-Browar Fortuna – Komes Porter Płatki Dębu 500ml (Porter)
-Browar Sulimar - Cornelius IPA 500ml (IPA)


Czytaj też:


Czytaj dalej »

środa, 21 lutego 2018

Pierwsza premiera Browaru Solipiwko w 2018 roku - Jason w stylu New England Pale Ale

Piwnynocnik.pl blog o piwie
Browar Solipiwko prezentuje swoją pierwszą premierę w tym roku! Jason utrzymany jest w stylu New England Pale Ale i jak podkreślają autorzy - ma być aromatyczny i mega pijalny. Na butelkową odsłonę nie będziemy musieli długo czekać. Piwo ma bowiem trafić do sklepów jeszcze w tym tygodniu.

Z zapisów umieszczonych na etykiecie wynika, że poziom goryczki nie przekroczy jednego z dwunastu możliwych do otrzymania punktów. Poziom alkoholu ma wynieść dokładnie 4,6%. Z kolei w przypadku ekstraktu będziemy mieć do czynienia z wynikiem równym 12° w skali Ballinga. Browar pytany o zastosowane w Jasonie chmiele odpowiedział krótko - amerykańskie.

Źródło: Browar Solipiwko
Czytaj dalej »

Potrójna dawka słodkich owoców w małej butelce. Odkryjmy je w Juicy Symphony od Rockmill

Piwnynonik.pl blog o piwie
Po rewelacyjnych wrażeniach związanych z degustacją Juicy Melody (Double IPA) od Browaru Rockmill postanowiliśmy zapewnić sobie potrójną dawkę wrażeń. Przyszedł więc czas na otwarcie 330ml butelki Juicy Symphony (Triple IPA). Już na samym początku atakuje nas niebywała mętność piwa i świetny owocowy aromat. Czujemy jakbyśmy znaleźli się na egzotycznej wyspie, gdzie od tygodnia spoczywa rozbity statek wypełniony tonami dojrzałych owoców. Czy 9% alkoholu nie psuje sprawy? Może Was to zdziwi, ale twórcy doskonale go ukryli. Znów musimy zapytać – jak oni to zrobili? Zacznijmy od początku…

W szkle mamy do czynienia z gęstym, mętnym piwem pokrytym wysoką pianą. Rozglądamy się, ale oprócz nas nie ma tu nikogo więcej. Czekamy jeszcze przez moment i testujemy aromat. Ten odbiega nieco od zapamiętanego przez nas zapachu Juicy Melody (Double IPA). To chyba jednak dobrze, bo nie pijemy właśnie podrasowanej kopii, a kolejną indywidualność mającą w sobie cechy charakterystyczne tylko dla niej…

W wyniku wspomnianego we wstępie uderzenia statku o brzeg powstało coś, co przypomina gęsty owocowy szejk, który skutecznie rozbudza naszą wyobraźnie. W rezultacie w Juicy Symphony (Triple IPA) czujemy bardzo słodkie brzoskwinie, mango, marakuje i nieco bananów. Jest owocowo i to naprawdę potrójnie! Jest też gorąco, jak na tropiki przystało. 9% alkoholu jednak nie istnieje. Nie czujemy tu nawet 3%. Majstersztyk! Jesteśmy w bardzo pozytywnym szoku, ale idziemy przed siebie, bo wiemy, że czeka nas jeszcze sporo wrażeń. Przed upałem spróbujemy schronić się we wraku. Tu jednak też jest bardzo gęste powietrze. Przynajmniej pachnie rewelacyjnie i chyba jeszcze bardziej intensywnie… Wszędzie tworzą się strumienie soku z owoców. Siadamy na chwilę w jednej z napotkanych kajut i przymierzamy się do analizy smaku!

Obłęd. Owocowa, gęsta mikstura bogata w brzoskwinie i mango przypomina nam ten sok płynący korytarzami. W dodatku bardzo słodki sok, który nie gasi naszego pragnienia. Sięgamy po kolejny łyk. Słodycz znów dominuje, ale wybić próbuje się też chmiel, który przypomina, że mamy do czynienia z piwem. Nie ma tu jednak wyraźnej goryczki. Kończymy powoli degustację i wychodzimy z wraku. Czujemy jakbyśmy zostali poddani hipnozie. Na zawsze już Juicy Symphony od Browaru Rockmill będzie nam się kojarzyć z tonami owoców, gęstością przypominającą sok, genialnie ukrytym alkoholem i słodyczą, którą osobiście odrobinę byśmy obniżyli.

W ramach podsumowania stwierdzić wypada, że jest to pozycja obowiązkowa dla każdego fana piwnych trunków. Przy okazji sprawdźcie też zamieszczoną niedawno na Piwnym Nocniku recenzję Juicy Melody, które zadziwiło nas solidną dawką winogronu, melonów i dojrzałych gruszek.





Czytaj dalej »

wtorek, 20 lutego 2018

Nieprzewidywalna i zmienna. To nie kobieta! To Miłosław Black IPA z Yuzu!

Piwnynocnik.pl blog o piwie
Dziś zajmiemy się kolejnym piwem w stylu Black IPA. Mowa o produkcie Browaru Fortuna, w którym zastosowano dodatek w postaci suszonej skórki owocu Yuzu. W rzeczywistości przypomina on mandarynkę, którą charakteryzuje aromat różnorodnych cytrusów. W recenzowanym piwie w składzie nie zabrakło jednak dodatkowych atrakcji w postaci trawy cytrynowej, skórki suszonej pomarańczy i wreszcie garści odmian chmieli takich jak Cascade, Mandarina Bawaria, Citra i Magnum.

Zespół Fortuny pomysłu na urozmaicenie stylu Black IPA szukał m.in. w Azji, gdzie jak podkreśla - zlokalizował na jednym z targów tytułowy owoc Yuzu. Czy te wszystkie starania wystarczą, by nasze kubki smakowe mogły krzyknąć „Łał”? Sprawdźmy!

W szkle naszym oczom ukazuje się ciemne piwo uderzające bardzo wyraźnym aromatem cytrusów, wśród których odnajdujemy przede wszystkim pomarańcze i wybiegające przed szereg cytryny. Ich poziom rzeczywiście można określić na ponadprzeciętny. Wyraźnie dostrzegamy tu udział dodatków takich jak wspomniane skórki owoców Yuzu i pomarańczy. Mniej pracy wykonuje natomiast trawa cytrynowa, która jest praktycznie w całości przykryta. Ma tu jednak miejsce coś dziwnego i jednocześnie intrygującego. To jak dwa różne światy… W jednym z nich odkrywamy szereg wspomnianych nut cytrusowych w towarzystwie, których świetnie odnajduje się żywica. W drugim ze światów doświadczamy z kolei uwalniających się aromatów ściśle związanych z gorzką kawą, czekoladą i delikatną palonością. Za każdym podejściem czujemy dwie skrajności. Ta zmienność jest naprawdę zadziwiająca!

Zwróćmy teraz szczególną uwagę na smak. Już teraz cieszy nas fakt, że historia tego piwa nie kończy się na aromacie. Wyczuwalna paloność, słodowość, a także posmak kawy i czekolady sprawia, że jesteśmy w tym momencie bliżej Stouta niż stylu IPA! I bardzo dobrze, bo osobiście lubimy, gdy w stylu Black IPA występuje czerń nie tylko w barwie (wiemy - paloność nie jest wskazana). Musimy docenić również treściwość i gęstość tego piwa, bo także w tych kategoriach jest całkiem nieźle. Oczywiście nie zapominajcie, że całości towarzyszy omawiany już atrakcyjny aromat cytrusów i żywicy.

Testowanego trunku Miłosław nie możemy określić inaczej niż bardzo ciekawy, różnorodny i przyciągający. Jak bowiem inaczej odnieść się do przeplatających się ze sobą cytrusów, żywicy, kawy, czekolady i nawet wychodzącej z czasem kwaskowatości? W dodatku gdy wszystkie te elementy płatają nam figle i pojawiają się w trakcie degustacji na zmianę? Może dlatego krzykniemy przywołane na początku „łał” stwierdzając, że na pewno do Miłosław Black IPA z Yuzu jeszcze niejednokrotnie wrócimy!



Czytaj dalej »

Vermont Double IPA od Wrężela. Czy będzie soczyście i owocowo?

Piwnynocnik.pl blog o piwie
Browar Wrężel szykuje kolejną premierę i to nie byle jaką. Przed nami podwójna dawka wrażeń z piwem Vermont Double IPA, za sprawą zwiększonego chmielenia na goryczkę w późnych etapach gotowania brzeczki, a także solidnego chmielenia na smak i aromat. Nie zapomniano również o soczystości, owocowych aromatach i aksamitności, którą wnosi zwiększona ilość płatków owsianych!

Piwo Vermont Double IPA w wyniku prac zespołu wyposażone zostało w goryczkę na poziomie 60 IBU. Ekstrakt ma wynieść dokładnie 19,1 stopnia BLG. Z kolei w przypadku alkoholu wynik jaki osiągnięto to solidne 8,4%. Wśród chmieli znalazły się odmiany: Chinook, Centennial, Columbus, Cryo Hops Simcoe, a także Citra i Amarillo.

Przypomnijmy, że kilka dni temu informowaliśmy Was o innej zapowiadanej premierze od Browaru Wrężel i palarni kawy We-Coffee z Bielska Białej. Mowa o trunku Vanilla Milk Stout wzbogaconym szeregiem dodatków, wśród których największą uwagę przykuwa zastosowany gatunek kawy Gwatemala Natura „El morio” Estate o aromacie jagód. Więcej na temat tego piwa możecie przeczytać w jednej z naszych poprzednich aktualności:

Źródło: Browar Wrężel

Czytaj dalej »

poniedziałek, 19 lutego 2018

Dawaj na ring. Pojedynek na małą czarną. Vanilla Coffeecat od Rockmill vs Kormoran Coffee Stout

Piwnynocnik.pl blog piwny
Na Piwnym Nocniku przyszedł czas na kolejną 3-rundową konfrontację z serii Dawaj na Ring! W lewym narożniku ustawił się już reprezentant stylu Coffee Stout z Browaru Kormoran. W prawym narożniku rozgrzewa się Vanilla Coffeecat, czyli debiutujący przedstawiciel nowoczesnej sztuki Oatmeal Coffee Stout z obozu Rockmill. Możemy liczyć na silne ciosy i niebywałe emocje!

Zawodnik z Kormorana sprawia wrażenie spokojnego. Wie na co go stać i zamierza pokazać to wszystko podczas każdej z trzech rund pojedynku. Wszyscy znają jego kawowy cios, przed którym chyba nikt jeszcze nie uciekł. Być może dlatego licznie zgromadzeni kibice gustujący w tym charakterystycznym uderzeniu spodziewają się pewnego zwycięstwa swojego idola. Obaw przed rywalem nie czuje też boksujący od stycznia 2018 roku Vanilla Coffeecat trenowany przez Browar Rockmill. Zawodnik ten przed debiutem włożył sporo pracy w przygotowania. Widać to po jego budowie, która przypomina precyzyjnie wyrzeźbiony posąg. Na wadze wyskoczyło mu dokładnie 18 stopni BLG przy 6,5% alkoholu. Sprawia to, że jest cięższy od Coffee Stouta, który do walki przystąpi z wynikiem na poziomie 14,5 stopnia BLG przy 4,8% alkoholu.

Mamy godzinę 20:59. Widzimy, że sędziowie i zawodnicy są już w pełnej gotowości. W hali jest blisko 30 stopni Celsjusza, a atmosferę podkręcają dodatkowo kibice Rockmilla, którzy na plakatach przypominają wyniki pomiarów uzyskane na konferencji. To prowokacja wobec licznie zgromadzonych fanów przeciwnika. Pierwszy gong i ruszyli!

Runda pierwsza!

Piwnynocnik,pl blog o piwie
Nakręcony bokser Kormorana pędzi do przodu i uderza aromatem gorzkiej kawy jakby chciał udowodnić wszystkim, że w tej walce to on jest faworytem. Cóż za blok! Rywal z obozu Rockmilla ze spokojem przyjął siłę uderzenia na swoje rękawice. Widać, że jest świetnie przygotowany. Bardzo szybko kontruje… Ten cios był niesamowicie aromatyczny i precyzyjny. Vanilla Coffeecat uderzył wprost między oczy dawką świeżo zaparzonej kawy z wyraźną wanilią o słodkim charakterze. Zastanawiamy się dlaczego Kormoran się uśmiecha, ale zaraz… czujemy ten aromat - to uderzenie miało w sobie sporo przyjemności! Coffee Stout próbuje odpowiedzieć dość chaotycznie. W efekcie riposta była zbyt wodnista, by zagrozić młodemu rywalowi. Widać nerwy. Kormoran uderza raz jeszcze. Tym razem zdecydowanie mocniej. Tę porcję świeżo zmielonej kawy Vanilla Coffecat poczuł na szczęce wyraźniej. Wciąż jednak każdy z bokserów twardo stoi na nogach. Przerwa!

Runda druga!

Piwnynocnik.pl blog o piwieVanilla Coffeecat nadal opanowany. Niemal przez całą pierwszą rundę czekał na ruchy rywala, choć potrafił też popisać się ciekawą serią, z której będzie chyba znany. Tym razem przejmuje pałeczkę i wyprowadza wyćwiczoną serię ciosów jako pierwszy. Z lewej trafia gorzkim kawowym posmakiem! Z prawego sierpowego trafił potężną waniliową bombą w postaci słodkawego mleczka skondensowanego. Kubki smakowe szaleją razem z kibicami! Kormoran sprawia wrażenie wyraźnie ogłuszonego... Czy przetrwa? Bezlitosny Rockmill dorzuca jeszcze laktozę, która wygładziła poprzednie dwa ciosy. Ależ seria! Coffee Stout potrzebuje przerwy. Klinczuje palonością i gorzką czekoladą. Vanilla Coffecat odskakuje. Ma czas na pozdrowienie kibiców, którzy są w wyraźnym szoku. Nie spodziewali się chyba takiej konfrontacji. Gong! Chwila odpoczynku! Co tu się dzieje…

Runda trzecia!

Zawodnik Kormorana podnosi ręce do góry sygnalizując, że wszystko jest w porządku. Odwraca się jeszcze do kibiców prezentując im historię nadrukowaną na etykiecie. To odpowiedź na działania boksera zespołu Rockmill, który pod koniec rundy drugiej chwalił się oryginalną oprawą graficzną swojej etykiety słynącej z możliwości jej interpretacji na naprawdę wiele sposobów. Zaczynamy decydujące momenty! Kolejne silne ciosy. Poziom techniki Vanilla Coffecat to poezja. Genialnie wyprowadza on uderzenia. Po gorzkich kawowych ciosach, następuje zmiana stylu i cios nafaszerowany wanilią z nutą słodyczy. Każdy z nich jest silny i gęsty. To bardzo osłabia Kormorana, który jednak próbuje jeszcze nadrobić straty. Gołym okiem widać, że gęstość jego uderzeń nie jest tak wysoka jak przeciwnika. Bierze się jednak do pracy i pokazuje to co w nim najlepsze, czyli wyborną kawę, która właśnie melduje się na twarzy przeciwnika. Solidny, doświadczony Coffee Stout nie zdąży chyba jednak nadrobić strat, które kumulowały się przez cały pojedynek. Na uwagę zasługuje jego konsekwencja w dążeniu do realizacji założeń taktycznych. Kormoran na pewno jeszcze w przyszłości sporo namiesza. Ostatnie dziesięć sekund. Kibice chyba też wiedzą kto dziś zwycięży. Koniec!

Sędziowie z Piwnym Nocnikiem na czele dyskutują o tej walce. Słyszymy jak doceniany jest Vanilla Coffeecat – młody, debiutujący i świetnie przygotowany. Jego fenomenalne kompozycje ciosów jak czołg potrafiłyby zdemolować wielu bardziej doświadczonych zawodników. Coffee Stout od Kormorana też radził sobie nieźle. Słyszymy o jego gorzkich kawowych uderzeniach, które zyskały sympatię wielu kibiców zgromadzonych zarówno w hali, jak i przed telewizorami. Trzeba przyznać, że ma w aromacie i smaku coś, czym potrafi zadziwić. Czas na oficjalny werdykt!

Ostatecznie jednogłośnie zwyciężył dziś reprezentant Browaru Rockmill. Nie było jednak nokautu. Wszystko za sprawą solidnego poziomu jaki reprezentował Coffee Stout z obozu Kormoran. Wyrazy szacunku dla obu bokserów. Każdy z nich ma potencjał, który zapewni im jeszcze wiele zwycięstw w karierze…

Czytaj też:
Czytaj dalej »

Co powiecie na Dzikość Żółtej Pantery? Zapowiedź imperialnego portera od Browaru Artezan

Piwnynocnik.pl blog o piwie
Browar Artezan przymierza się do wypuszczenia na rynek Imperialnego Portera. Dzikość Żółtej Pantery będzie można sprawdzić już 23.02.2018 r. w lokalu Artezan Craft Beer Pub w Warszawie. Wersje butelkowe wystrzelone zostaną do sklepów nieco później. Podobnie zresztą jak egzemplarze leżakowane w beczkach po Bourbonie.

Autorzy znów przygotowali nam piwo namaszczone specyficzną nazwą. Po trunkach typu W Szkole Byłem Mistrzem Pingla nic nas już jednak nie powinno dziwić. Określmy więc Dzikość Żółtej Pantery jako ciekawe zjawisko ze świata Artezan i przybliżmy zawartość alkoholu, która w opcji klasycznej ma wynieść 10%. Warto też wspomnieć o ekstrakcie, który ma osiągnąć całkiem dobry wynik na poziomie 24%.

Źródło: Browar Artezan
Czytaj dalej »

Piwo dla nudystów? Nie! Nagie Piwo z shiso, czyli koreańską kolendrą wkracza na rynek!

Piwnynocnik.pl blog piwny
Pracownia Piwa nawiązała współpracę z restauracją Nago Sushi & Sake, czego efektem jest Nagie Piwo, którego premiera będzie mieć miejsce już w najbliższy weekend. Spokojnie! Do kadzi nie wrzucono gotowego sushi. W dodatkach znajdziecie natomiast wiśnię, trawę cytrynową i shiso, czyli zioło nazywane też koreańską kolendrą.

Jak sygnalizują twórcy - w premierowym piwie mamy wyczuwać zastosowane dodatki. Nie ukrywamy, że bardzo na to liczymy, bowiem nie powinny zdobić tylko i wyłącznie etykiety. Niestety lubi się to zdarzać, o czym mogliście już przekonać się na łamach Piwnego Nocnika.

Nagie piwo będzie stosunkowo lekkie. Poziom alkoholu ma wynieść 4,4%, z kolei wartość BLG ma wskazywać dokładnie 11 stopni. Trunek już w ten weekend będzie można namierzyć w lokalach w całym kraju. Szukajcie więc, a znajdziecie. Jeśli interesuje Was butelka, to premierowo będzie można ją dostać w Krakowie przy ul. Św. Gertrudy 7, gdzie mieści się lokal Nago Sushi & Sake.

Źródło: Pracownia Piwa

Czytaj dalej »

Już wkrótce premiera Wormhole BA, czyli leżakowane Imperial IPA Bourbon Barrel Aged od Browaru Szpunt

Piwnynocnik.pl blog o piwie
W momencie pisania tych słów mija kilkanaście minut od oficjalnej prezentacji najnowszego piwa Browaru Szpunt utrzymanego w stylu Imperial IPA Bourbon Barrel Aged! Premierowy produkt oznaczony nazwą Wormhole BA przez trzy miesiące leżakował w beczkach po Jack’u Danielsie. Wszystko po to, by już wkrótce hipnotyzować odbiorców spoglądających na półki sklepowe jeszcze bardziej niż wersja podstawowa!

Wormhole BA rozlany został do butelek o pojemności 330 ml. W ich wnętrzu znajdziemy trunek z ekstraktem na poziomie 20 stopni BLG i siłą alkoholu wynoszącą dokładnie 8%. Z lokalizacją piwa w sklepach nie powinniśmy mieć problemów. Szpunt zaserwował nam bowiem nieskomplikowaną, ale zauważalną oprawę graficzną etykiety, na której dominuje granat (w wersji podstawowej dominowała czerń). Całość zapowiada się naprawdę ciekawie!

Źródło: Browar Szpunt
Czytaj dalej »

Browar Pinta zapowiada premierę serii Risfactor. Już w piątek!

Piwnynocnik,pl blog o piwie
Jeszcze w tym tygodniu Browar PINTA wprowadzi na rynek dwa piwa oznaczone nazwą RISFACTOR utrzymane w stylu Russian Imperial Stout. Spodziewajcie się butelek wersji klasycznej, ale i Double Barrel Aged – Bourbon i Rum. Oba piwa łączyć będzie ekstrakt na poziomie aż 30 BLG i zbliżona do siebie oprawa graficzna etykiet. Luty zapewni nam więc jeszcze sporą dawkę wrażeń!

Oficjalna premiera trunków będzie mieć miejsce w piątek 23.02 w lokalu Same Krafty w Warszawie, gdzie po raz pierwszy szersze grono odbiorców oceni rezultat pracy załogi PINTA. W niewielkim odstępie czasu do sklepów trafią wspomniane butelki. Najpierw pojawi się wersja klasyczna odziana w dominujące na etykiecie srebro występujące w towarzystwie złotego napisu RISFACTOR. Następnie na podbój rynku wysłana zostanie wersja Barrel Aged – Bourbon i Rum oklejona etykietą bogatą w złote akcenty i nazwę nadrukowaną w kolorze ciemnej wiśni.

Źródło: Browar Pinta
Czytaj dalej »

piątek, 16 lutego 2018

Słów parę o współpracy Browaru Pinta z formacją Bakunin

Piwnynocnik.pl blog o piwie
Browar PINTA nawiązał współpracę z rosyjską formacją Bakunin, która od 2013 roku próbuje rozbujać krajową scenę piw kraftowych. W efekcie czekają nas dwie kooperacyjne premiery. Pierwszy z trunków to Wheatwine uwarzony w grudniu ubiegłego roku na Litwie. Drugie z piw ma być mundialową propozycją, która zadebiutuje podczas piłkarskich finałów rozgrywanych w czerwcu na rosyjskiej ziemi.

Zapowiedź piw pojawiła się w formie krótkiej wzmianki na oficjalnym facebookowym profilu PINTY. Nie mamy jeszcze informacji o procesie dystrybucji produktów na rynku polskim. Brak też wstępnych wieści dotyczących ich receptur. Spodziewamy się jednak, że pojawienie się konkretnych danych to kwestia czasu. Damy znać!

Źródło: Browar Pinta
Czytaj dalej »

Browary Krajan wypuszczają na rynek portera. Sprawdźcie Bractwo Kurkowe!

Piwnynocnik.pl blog o piwie
Kujawsko-Pomorskie Browary Krajan zamierzają nieco odświeżyć swoją ofertę. W szeregach proponowanych piw ma pojawić się Bractwo Kurkowe czyli Porter z ekstraktem na całkiem niezłym poziomie 22 BLG. Nie ukrywamy, że jesteśmy ciekawi tego projektu i wierzymy, że jego wykonanie było poprzedzone szeregiem prób, co w rezultacie wyjdzie autorom na dobre.

Czy to pierwszy z kroków, jakie browar poczyni w kierunku poważnych zmian? Być może. Na ten moment w jego ofercie figurują takie piwa jak chociażby Viva Hel Bursztynowe, Kujawskie Pils, Kujawskie Bursztynowe czy Irlandzkie Mocne, którego wycofanie z rynku zapowiedziano na ten rok. Nie dostrzegamy jednak wpływu piwnej rewolucji na ofertę Browaru Krajan. Zachęcamy więc twórców do podjęcia odważniejszych działań i uruchomienia nowej serii piw bogatej w inne style – oczywiście utrzymane na właściwym poziomie!

Nazwa piwa (Bractwo Kurkowe) nawiązuje  do pochodzącej ze średniowiecznej Europy Zachodniej organizacji uczącej mieszczan posługiwania się bronią na wypadek konieczności obrony murów miejskich. Na etykiecie dominuje brąz – brakuje nam jednak postaci z plakatu, która bardzo podnosi atrakcyjność oprawy graficznej.

Liczymy na poprawną dostępność butelek premierowego piwa w sklepach. Co na pewno Was nie dziwi – zamierzamy sprawdzić na co stać ich zawartość! 

Czytaj dalej »

Kokos, kakao i czekoladki... Co jeszcze znajdziemy w Illusion od Rockmill?

Piwnynocnik.pl blog o piwie
Browar Rockmill nie przestaje zaskakiwać. Do sklepów trafi wkrótce Illusion w stylu Imperial Stout with Cocoa Nibs & Coconut z ekstraktem na poziomie 28 BLG. Nie ma chyba wątpliwości, że piwo będzie gęste i oleiste. W smaku i aromacie mają zachwycać nuty ściśle związane z belgijskimi czekoladkami, a także ziarnami kakaowca i kokosa. To jeszcze nie koniec doniesień!

Część piwa Illusion trafi do beczek po Bourbonie! Będzie to prawdziwa gratka dla koneserów. Klasyczna wersja wyposażona w 12% alkoholu trafi natomiast na półki sklepowe już niebawem. Browar Rockmill postawił sobie poprzeczkę naprawdę wysoko. Wszystko za sprawą serii udanych trunków, które są już dostępne na rynku…

Źródło: Browar Rockmill

Czytaj też: 
Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia