wtorek, 6 lutego 2018

Debiut Browaru Hoppy Beaver. Skosztujcie Scotland Yard i Urbi et Orbi

Piwnynocnik.pl blog piwny
Browar Hoppy Beaver, który powstał pod koniec 2017 roku debiutuje na rynku i wypuszcza do sklepów dwa piwa oznaczone nazwami Scotland Yard oraz Urbi et Orbi. Zanim rozpoczniecie poszukiwania warto sprawdzić na jakie style postawili twórcy i co tak naprawdę ukryli w swoich butelkach.

Zanim to jednak uczynimy wspomnieć wypada, że Hoppy Beaver to browar kontraktowy, który powstał pod koniec 2017 roku. Jak twierdzą twórcy okres ten poprzedzały lata fascynacji piwną rewolucją i cztery lata warzenia w domowym zaciszu. Etykiety pierwszych piw posiadają elementy wspólne. Są to cienie postaci oraz charakterystyczna pochyła czcionka wybrana do nadrukowania nazw trunków. Odmienne są natomiast kolory w tle, które prawdopodobnie będą wyróżniać każdy z produktów. Więcej szaleństwa odnajdujemy w logo, przedstawiającym chmielowego bobra (Hoppy Beauer). Przejdźmy do piw!

1. Scotland Yard to tradycyjny Scottish Ale, który zdaniem twórców ma należeć do lekkich, acz treściwych propozycji. Jak czytamy w oficjalnym komunikacie - piwo jest słodowe z nutą karmelową i delikatnym wytrawnym zakończeniem. Goryczka na poziomie 20 IBU nie robi wrażenia, ale ma być wyczuwalna. Nie zapominajmy jednak, że trunek w zamiarze twórców ma być odskocznią od cięższych i goryczkowych propozycji. W przypadku Scotland Yard wskaźnik na skali Ballinga zatrzymał się na 10 BLG, poziom alkoholu wyniósł 4,1%, a w składzie znajdziemy słody pale ale, Red Crystal, chmiel East Kent Goldings oraz drożdże S-04.

2. Drugi z wypuszczonych do boju debiutantów to Urbi et Orbi w stylu Belgian Tripel. Twórcy określają go jako klasyk o złożonym i unikalnym aromacie oraz umiarkowanej lecz wyczuwalnej goryczce (35 IBU). W tym przypadku będziemy mieć do czynienia z 18 BLG oraz około 35 IBU. 8,1% alkoholu ma z kolei nadać trunkowi rozgrzewającej mocy. W składzie oprócz słodu pilzneńskiego wymieniono Carapils, a także chmiele Magnum, Cascade, Saaz, drożdże BE-256 oraz cukier.

Czy postawienie na takie, a nie inne style piwa było dobrą decyzją? O tym przekonamy się już niebawem. Nie ulega wątpliwości, że będzie to kluczowy moment. W debiucie można bowiem zarówno zyskać w oczach odbiorców, jak i przeciwnie – odstraszyć ich na długo. Do premiery wszystko było w rękach zespołu Hoppy Beaver. Teraz kiedy piwa pojawiają się w coraz większej ilości sklepów nadszedł czas na weryfikację. Damy znać czy gra jest warta świeczki – pod warunkiem, że dystrybucja będzie stać na właściwym poziomie.

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia