czwartek, 29 marca 2018

O przygodach Mavericka na Dzikim Zachodzie... Nasza recenzja trunku od Browaru Rockmill

piwnynocnik.pl blog o piwie
Znacie western Maverick? To klasyk z lat 50-tych. W 1994 roku film pod tym samym tytułem wyreżyserował  Richard Donner, a w rolach głównych wystąpili  Mel Gibson, Jodie Foster i James Garner. Czy Maverick od Browaru Rockmill to też klasyk? Na pewno szanowany i mający wypracowaną na rynku pozycję gracz reprezentujący styl American Pale Ale. Z racji tego, że trunek zawitał ostatnio do sieci sklepów Lidl postanowiliśmy sprawdzić jego aktualną formę.

Najpierw jednak przypomnijmy, że butelki, które zdobią oryginalne i często wyróżniane przez nas etykiety Rockmilla, zamykane były do tej pory kapslami bez nadruków. Kilkakrotnie w ramach recenzji piw tego Browaru wspominaliśmy, że brakowało nam dopracowania tego drobiazgu. Teraz jest! Różowy, charakterystyczny kapsel z logo Rockmilla. Czas więc najwyższy rozłożyć karty na stół i zgodnie z zapowiedzią poddać ocenie zawartość butelki.

W szkle naszym oczom ukazuje się wysoka gęsta piana. Barwa nieco słomkowa, wpadająca w jasny bursztyn sprawia wrażenie doprawionej za sprawą delikatnego zmętnienia. Siada przy nas gość w kapeluszu. Wygląda jak Chuck Norris, ale bez odznaki. Zamawia to samo, a właściwie zabiera nam jedną butelkę. Barman jak sługus przynosi mu kufel, do którego przelewa naszego Mavericka. Nie odzywamy się, nie chcemy żeby zabrał nam też szkło, z którego piłoby mu się zdecydowanie lepiej... Tak na marginesie to gość wygląda jakby zaraz miał pojedynkować się z podobnym do siebie. Czy my przypadkiem nie jesteśmy na Dzikim Zachodzie?

No dobra. Nie ma jeszcze południa. Z tego co wiemy to właśnie o tej godzinie lubią się tu czasem postrzelać. W takiej sytuacji powinniśmy wstać i teleportować się do Polski, ale szkoda trochę otwartego dopiero piwa, które pachnie po prostu pięknie. Mamy tu szlachetne nuty chmielu, owoców tropikalnych i cytrusów, które zauważalnie wpływają na cały bukiet. Z informacji zawartych na etykiecie wynika, że jako dodatek zastosowano 0,6% soku z cytryny. Dlaczego nie na przykład 0,9% albo 1,5%? Może nasz Pan Kowboj nie lubi kwaśnego? Naszym zdaniem powód jest prostszy niż mogłoby się wydawać – sok ten ma doprawiać, a nie dominować i właśnie ten złoty środek udało się w tym piwie twórcom zachować. Efekt zabiegu jest naprawdę świetny.

Nie widzicie tego, ale ten obok nas wygląda jakby przebiegł maraton. Może i przebiegł, ale jego koń, który przed lokalem topi się na słońcu. Tu też klimy nie mają. Musimy wziąć się do roboty, bo ten kowboj prawie skończył opróżniać kufel i zaraz chyba znów sięgnie po naszego Mavericka. Z opróżnianiem szkła nie będziemy mieć jednak żadnych problemów. Mamy bowiem do czynienia z przyjemną lekkością, która kapitalnie współpracuje z zauważalnie zmętnionym piwem. Trunek sygnalizuje też, że potrafi świetnie orzeźwić. Jest w sam raz na panujący tu upał, ale i w Polsce tej zimnej wiosny smakowałby świetnie. Całości towarzyszy wspominana delikatna kwaskowatość wygenerowana przez cytrusy. Na wyjątkowe wyróżnienie zasługują świetnie wprowadzone do smaku akcenty amerykańskich chmieli, które sprawiają, że piwo jest w tym momencie praktycznie kompletne. Takie piwa w stylu APA można pić!

Mamy Wam jednak do przekazania jeszcze kilka istotnych faktów! Nie bylibyśmy sobą gdybyśmy je pominęli. Maverick wraz z ogrzaniem wprowadza do gry coraz większą ilość tropików, a także nieobecną wcześniej słodycz. Z tym, że słodycz jest stosunkowo niska i stanowi raczej tło. Określenie recenzowanego piwa jako zrównoważone oraz gorzko-kwaśno-słodkie nie będzie nadużyciem. Ten obok nas też jest chyba zadowolony. Mamy wrażenie, że po takiej degustacji trafiłby w puszkę z kilometra. Wróżymy mu pewny sukces podczas pojedynku. Za dwie minuty południe.

Gość w kapeluszu wstaje od stolika. Kulturalnie dziękuje nam za towarzystwo i szykuje się do wyjścia. Chyba będzie strzelanie. Skoro już tu jesteśmy to może zobaczymy jak to wygląda? Wybiła dwunasta. Opuszczając lokal wspomina nam coś o Juicy Delight w stylu American India Pale Ale, którego rzucili właśnie do Lidla. A mieli się strzelać... No ale skoro rzucili do Lidla to idziemy. O tym czy było warto tradycyjnie przeczytacie w naszej kolejnej recenzji. Udanych zakupów!

Czytaj też:


Czytaj dalej »

Hiszpańskie klimaty na Beer Geek Madness 2018, czyli Sangriale od Browaru Pinta

piwnynocnik.pl blog o piwie
Browar PINTA też zbroi się przed Beer Geek Madness 2018 i prezentuje premierowe piwo Sangriale. Trunek wyposażony będzie w 6,1% alkoholu i ekstrakt na poziomie 14 Plato. Czego spodziewać się w smaku? Przede wszystkim owoców! Do cytrusowo nachmielonego pale ale twórcy dodali bowiem mnóstwo soku z wiśni, czerwonej pomarańczy i nektarynki.

To kolejny Browar po Nepomucenie, który zainspirował się tradycyjnym hiszpańskim napojem alkoholowym Sangria. Oczywiście jesteśmy ciekawi, co uwarzyło pozostałych 30 polskich Browarów, które zadeklarowały swój udział w imprezie. Damy znać!

Tymczasem przypomnijmy, że Beer Geek Madness 2018 odbędzie się we Wrocławiu już 7 kwietnia. Będzie to 6 edycja festiwalu piwnego określanego jako jeden z najbardziej innowacyjnych w Europie. Impreza tradycyjnie odbędzie się w industrialnych wnętrzach Zaklętych Rewirów. Na miejscu pojawią się wspominani reprezentanci browarów polskich, ale i m.in. przedstawiciele sceny hiszpańskiej. Formuła BGM pozostała bez zmian - "Płacisz raz, degustujesz ile chcesz!". Przy wejściu każdy uczestnik otrzyma szkło degustacyjne, do którego będą serwowane piwa w próbkach 100 ml. Trunki będzie można dowolnie powtarzać, aż do wyczerpania zapasów. 

Jak podkreślają organizatorzy – „każda edycja Beer Geek Madness to inny motyw przewodni i specjalni goście. Tym razem festiwal odbędzie się pod hasłem „INTENSE”, a do udziału zaprosiliśmy Hiszpańskie Browary Rzemieślnicze – to największa liczba przedstawicieli zagranicznych browarów w historii Beer Geek Madness”.

Na imprezie pojawią się 32 polskie browary, które specjalnie na imprezę przygotują piwo inspirowane motywem przewodnim, a także piwo Topowe. Przed nami więc ponad 30 premier jednego wieczoru i łącznie 64 piwa do spróbowania.

BGM 6 odbędzie się w sobotę 7 kwietnia w Zaklętych Rewirach położonych przy ul. Krakowskiej 100 we Wrocławiu. Koszt biletu to wydatek od 139 do 199 zł w zależności od wybranego pakietu. Wszelkie informacje na temat wejściówek dostępne są na stronie biletprosze.pl

Źródło:

Czytaj też: 
Wiemy już co przygotował Browar Nepomucen na Beer Geek Madness 2018. Będzie to piwo w stylu Sangria Gose!

Czytaj dalej »

Wiemy już co przygotował Browar Nepomucen na Beer Geek Madness 2018. Będzie to piwo w stylu Sangria Gose!

piwnynocnik.pl blog o piwie
Browar Nepomucen zapowiedział czym spróbuje zaskoczyć podczas zbliżającej się imprezy Beer Geek Madness 2018. Będzie to Sangria Gose, czyli piwo inspirowane Hiszpanią i motywem przewodnim Intense. Wśród głównych dodatków twórcy wymieniają brzoskwinie, jabłka, czerwone pomarańcze, cytryny oraz sól himalajską. Nie da się ukryć, że zapowiada się intensywnie i soczyście. Nazwa piwa nie została jeszcze wybrana. Browar zachęca do zgłaszania swoich propozycji.

Przypomnijmy, że Beer Geek Madness 2018 odbędzie się już 7 kwietnia we Wrocławiu. Będzie to już  6 edycja festiwalu piwnego określanego jako jeden z najbardziej innowacyjnych w Europie. Impreza tradycyjnie odbędzie się w industrialnych wnętrzach Zaklętych Rewirów. Na miejscu pojawią się reprezentanci browarów polskich, ale i m.in. przedstawiciele sceny hiszpańskiej. Formuła BGM pozostała bez zmian - "Płacisz raz, degustujesz ile chcesz!". Przy wejściu każdy uczestnik otrzyma szkło degustacyjne, do którego będą serwowane piwa w próbkach 100 ml. Trunki będzie można dowolnie powtarzać, aż do wyczerpania zapasów. 

Jak podkreślają organizatorzy – „każda edycja Beer Geek Madness to inny motyw przewodni i specjalni goście. Tym razem festiwal odbędzie się pod hasłem „INTENSE”, a do udziału zaprosiliśmy Hiszpańskie Browary Rzemieślnicze – to największa liczba przedstawicieli zagranicznych browarów w historii Beer Geek Madness”.

Na imprezie pojawią się 32 polskie browary, które specjalnie na imprezę przygotują piwo inspirowane motywem przewodnim, a także piwo Topowe. Przed nami więc ponad 30 premier jednego wieczoru i łącznie 64 piwa do spróbowania.

BGM 6 odbędzie się w sobotę 7 kwietnia w Zaklętych Rewirach położonych przy ul. Krakowskiej 100 we Wrocławiu. Koszt biletu to wydatek od 139 do 199 zł w zależności od wybranego pakietu. Wszelkie informacje na temat wejściówek dostępne są na stronie biletprosze.pl


Źródło: 




Czytaj dalej »

środa, 28 marca 2018

Silesia Beer Fest IV naszym okiem. Sprawdźcie co czekało na nas w Katowicach

piwnynocnik.pl blog o piwieSilesia Beer Fest IV za nami. Trudno zliczyć ilość litrów piwa przelanych minionego weekendu w Galerii Szyb Wilson w Katowicach. Nie sposób też ustalić ile butelek zostało przez wystawców sprzedanych. Jedno jest pewne - działo się, a po zgromadzonych tłumach stwierdzić trzeba, że zainteresowanie było ogromne.

Wśród stoisk wypatrzeć można było kobiety i mężczyzn w wieku od 18+ do… nie sposób stwierdzić. Bardzo fajnie, że po piwa rzemieślnicze sięgają też reprezentanci wieku 30, 40, 50 i tak dalej. Oczywiście jeszcze wiele litrów piwa upłynie nim stanie się to standardem, ale widać postęp. Wracając do samej imprezy opowiemy Wam trochę jak wyglądało to od środka.

piwnynocnik.pl blog piwny

piwnynocnik.pl blog o piwie

piwnynocnik.pl blog piwny

Po pokonaniu drogi z parkingu do holu, gdzie mieściła się prowizoryczna kasa z ogarniętym chłopakiem, wreszcie poczuliśmy zapach piwa i… grilla. Skuszeni rzecz jasna piwem postanowiliśmy zacząć właśnie od tej strefy mieszczącej się wewnątrz Galerii. Oprócz piw lanych z kranów, których ceny zależne były od typu proponowanego trunku, a także jego pojemności, bez trudu można było ustrzelić gadżety w postaci szkła, otwieraczy, czy wreszcie najważniejszego – butelek na wynos. Te ostatnie na pewno zadowoliły licznie zgromadzonych kierowców, co najlepiej widać było po ilości zaparkowanych na parkingu samochodów. Nie zabrakło jednak propozycji bezalkoholowych chociażby od Browaru na Jurze (Motocyklista) czy Browaru Studio (Mad Driver).

piwnynocnik.pl blog o piwie

W pierwszym pomieszczeniu swoje stoiska wystawiała mniejsza część Browarów. Znalazła się tu za to m.in. strefa wykładów. W drugiej części galerii miało już miejsce prawdziwe eldorado. To tu naszym zdaniem mieściło się centrum festiwalu. W środkowej części pomieszczenia stanęły stoliki, przy których trwała nie jedna degustacja urozmaicana m.in. pajdą chleba z dodatkami. Oczywiście ich ilość pomnożona razy pięć nie byłaby w stanie ugościć wszystkich. Przy ścianach rozstawione zostały świetnie przygotowane stoiska. Przy większości z nich kolejki, które na szczęście dla stojących dość szybko rozładowywano. Widać było jednak delikatne różnice w ich długościach. Stanowiska niektórych Browarów niekoniecznie mogły liczyć na gigantyczne zainteresowanie. Na pewno jednak przez te dwa dni miały też swoje lepsze momenty.

Łącznie w Galerii Szyb Wilson zgromadziło się 25 browarów. A byli to:
Browar Śląski Alternatywa / Beer Bros. / Biała Małpa / Browar Brewera / Brokreacja / Browar Dziki Wschód / Browar na Jurze
Browar Za Miastem / Browariat / Cydr Smykan / Deer Bear / Doctor Brew / Browar Dukla / Browar Golem / Browar Hajer / Browar Kazimierz / Browar Komitet / Browar Łańcut / Browar Maryensztadt
Browar Rzemieślniczy Piekarnia Piwa / Browar PiwoWarownia / Browar Profesja / Browar ReCraft / Minibrowar Reden - Chorzów
Browar Szpunt / Warsztat Piwowarski

piwnynocnik.pl blog piwny

piwnynocnik.pl blog o piwie

Na dworze stanęły food trucki, gdzie można było przyjąć coś ciepłego. Na zdjęciu widzicie też grilla z prawdziwym kraftowym menu. Tu jednak byliśmy krócej, bo w środku działo się zdecydowanie więcej. Premierowe trunki, zapach, którym przesiąkliśmy (po powrocie do domu nasze ubrania wciąż utrzymywały aromat wygenerowany przez piwo), a także pozytywna atmosfera, której nie sposób było nie zauważyć, to chyba najlepsze określenia tego, co serwował wszystkim Silesia Beer Fest IV. Zauważyliśmy też, że wzrasta szeroko pojęta kultura picia. Większość postawiła na szkło, co zdecydowanie podnosi jakość degustacji w stosunku do plastikowych kubeczków. Nie widzieliśmy żadnych incydentów, ale o tym może wypowiedzieć się szerzej ktoś, kto był na festiwalu od początku do końca, a przede wszystkim widoczna ochrona, która też sprawiała wrażenie mocno ogarniętej. 

piwnynocnik.pl blog o piwie

Ze swojej strony dajemy rekomendację czwartej odsłonie Silesia Beer Fest w Katowicach i zachęcamy wszystkich do wzięcia udziału w kolejnej edycji – przede wszystkim tych, którzy jeszcze takiego festiwalu nie zaliczyli. Nie ukrywamy jednak, że wybór większego obiektu mógłby rozwiązać kilka małych problemów.

piwnynocnik.pl blog piwny

Z wydarzenia przywieźliśmy cztery premierowe trunki. Recenzje dwóch z nich możecie już znaleźć na Piwnym Nocniku. Zachęcamy do ich przeczytania, bo ustrzeliliśmy naprawdę rozkładające na łopatki piwa:

Browar Śląski Alternatywa - Whisky Pils 4#4 leżakowany w beczkach po Whisky – 330ml 18 zł
Browar PiwoWarownia Chill po Dymie (Wędzony Stout z papryką habanero) - 500ml 10 zł
Browar Golem – 500 ml 12 zł
Browar ReCraft – Banany na Rauszu 500ml 12 zł

piwnynocnik.pl blog o piwie


Czytaj też:

Czytaj dalej »

wtorek, 27 marca 2018

Tropical Little oraz Paradise Pale Ale od Wrężela pojutrze w sieci sklepów Lidl!

piwnynocnik.pl blog o piwie
Przed chwilą pisaliśmy Wam, że w najbliższy czwartek czyli już za dwa dni! na półkach sklepów Lidl pojawi się owocowa propozycja od Browaru Rockmill, czyli Juicy Delight we własnej osobie. Ale to nie wszystko!                 

Zapowiada się naprawdę gorący czwartek! Jeszcze przed świętami zostaniemy potężnie dopieszczeni solidną dawką tropikalnych owoców. Odbędzie się to za sprawą dwóch piw od Browaru Wrężel, które będziemy mogli nabyć za jedyne 6,99 zł. 

Pierwsza propozycja to Tropical Little w stylu Tropical IPA. Zachęci nas orzeźwiającym smakiem wraz z rześką cytrusowo-żywiczną goryczką na poziomie 70 IBU.
Drugie piwo, Paradise Pale Ale (APA), będzie chciało nas uwieść połączeniem amerykańskich chmieli ze świeżymi owocami mango i kiwi

Brzmi zachęcająco? Dla nas bardzo! Szykują się duże zakupy. A Wy co wrzucicie do koszyka?

Czytaj też:
Już w czwartek 29 marca ruszamy do Lidla po Juicy Delight od Rockmill!
Czytaj dalej »

Już w czwartek 29 marca ruszamy do Lidla po Juicy Delight od Rockmill!

piwnynocnik.pl blog o piwie
Niedawno informowaliśmy Was o bardzo miłym zaskoczeniu, jakie przygotowała dla nas sieć sklepów Lidl. Oczywiście mowa o pojawieniu się na półkach trunku Maverick od Browaru Rockmill. Nie sposób było powstrzymać się od jego zakupu. Degustacja również była bardzo przyjemna, o czym już wkrótce przeczytacie w naszej recenzji!

Tymczasem mamy kolejną dobrą wiadomość dla fanów piw od załogi Rockmill. Już pojutrze (29 marca) w sklepach Lidl pojawi się Juicy Delight. Trunek w stylu American India Pale Ale sprawi, że będzie rześko, orzeźwiająco i bardzo owocowo!

Natomiast, jeśli macie ochotę poczytać o naszych wrażeniach z degustacji innych owocowych propozycji tego browaru, zapraszamy do naszych wcześniejszych postów (linki znajdziecie poniżej).






Czytaj też:
Maverick od Rockmilla w Lidlu? Czy to możliwe? Tak! Już w czwartek 22 marca
Chcecie przenieść się do owocowego raju? Skosztujcie Juicy Melody od Rockmill
Potrójna dawka słodkich owoców w małej butelce. Odkryjmy je w Juicy Symphony od Rockmill

Czytaj dalej »

R jak...Imperialny Porter Bałtycki. Efekt współpracy Browarów Bytów i Rockmill. Liczba butelek ograniczona!

piwnynocnik.pl blog o piwie
Dosłownie kilka minut temu Browar Bytów poinformował o kooperacyjnym projekcie, w którym udział weźmie zespół Browaru Rockmill. Już niedługo, bo dosłownie po świętach będziemy mogli skosztować Imperialnego Portera Bałtyckiego R mającego charakteryzować się nutami czekolady, pralin, rodzynek i wanilii. Jak informują autorzy piwo wyposażone zostanie w ekstrakt na poziomie 25 Plato i alkohol równy 10%. Trunek odziany został w estetyczną czarno-złotą etykietę, na której pierwszą rolę odgrywa litera R.

Niestety ilość butelek ma być ograniczona. Oby nie za bardzo, bo wiele wskazuje na to, że będzie to naprawdę udane piwo!

Źródło: 
Czytaj dalej »

Ruda w Ameryce od Browaru De Facto już w butelkach!

pwinynocnik.pl blog o piwie
Co powiecie na Orange AIPA od Browaru De Facto? Zespół poinformował właśnie, że Ruda w Ameryce wspierana pracą chmielu odmiany Mosaic, a także dodatkami w postaci pomarańczy i grejpfrutów trafiła do butelek. To oznacza tylko jedno – ciepłe wiosenne i letnie dni w towarzystwie Rudej będą dla szerszego grona odbiorców na wyciągnięcie ręki. Co jeszcze przygotowali dla nas autorzy?

Ruda w Ameryce ma eksplodować smakiem i aromatem cytrusów. Chmielowa bomba goryczy i balans słodowości ma być tylko początkiem doznań. Z danych technicznych wynika, że piwo wyposażone zostało w alkohol na poziomie 6,5% oraz ekstrakt wynoszący 15,2 BLG. Wśród słodów znajdziemy Pale Ale, Pilzneński, Carapils, Monachijski i zakwaszający. Drożdże jakich użyto to Safale US-05. Skusicie się?

Źródło: Browar De Facto
Czytaj dalej »

Wiosnę z Browarem Nepomucen witamy tropikalnie! Dwa premierowe piwa - Toucan i MotMot

piwnynocnik.pl blog o piwie
Tym razem Browar Nepomucen poszedł w tropikalne klimaty, czego efektem są dwa nowe piwa, które już wkrótce pojawią się w sklepach. Toucan utrzymany w stylu Tropical India Pale Ale wzbogacony został owocami mango, ananasa, miąższem czerwonej pomarańczy, a także skórkami pomarańczy i cytryny. Z kolei MotMot, czyli Tropical Weizen India Pale Ale doprawiony został brzoskwiniami, ananasem i mango. Owocowe szaleństwo zostało zbalansowane amerykańskimi chmielami takimi jak chociażby Citra, Mosaic i Chinook.

W przypadku MotMot alkohol wyniesie dokładnie 5,3%. Ekstrakt z jakim będziemy mieć do czynienia uzyskał wynik 14 BLG, a goryczkę określono na 40 IBU. Dane techniczne dotyczące piwa Toucan powinny zostać zaprezentowane w ciągu najbliższych dni.

Źródło: Browar Nepomucen
Czytaj dalej »

poniedziałek, 26 marca 2018

Prawdziwa zadyma z papryką habanero w tle - Chill po dymie od Browaru PiwoWarownia

piwnynocnik.pl blog o piwie
Drugim z premierowych piw jakie udało nam się zdobyć podczas Silesia Beer Fest IV w Katowicach jest Chill po Dymie Browaru PiwoWarownia. Degustacja trunku utrzymanego w stylu wędzony stout z papryką przeszła nasze najśmielsze oczekiwania. Podkreślić należy, że nie jest to zasługa tylko i wyłącznie lubianego przez nas dodatku w postaci ostrych papryczek habanero. Na wyróżnienie zasługuje bowiem złożoność aromatu i smaku, która w rezultacie wpływa na sukces tego piwa.

Nazwa Chill po Dymie to strzał w sam środek celu. Mamy tu ostrość, która faktycznie wyłania się po wyraźnej aromatycznej zadymie. Będziecie zaskoczeni jeśli napiszemy, że to dopiero początek?

Piwo w szkle występuje w barwie ciemnej czekolady ocierającej się o gdzieś o klasyczną czerń. Piany właściwie nie zdążyliśmy zauważyć. Obojętnie nie mogliśmy jednak przejść obok wspomnianego już na początku aromatu, który ku naszemu zaskoczeniu uderzył ze szkła dość dynamicznie. Zadyma to naszym zdaniem określenie bardzo bliskie idealnemu. Jest tu charakterystyczna wędzonka, ale i bardzo szlachetnie zaprezentowana paloność. Twórcy poszli jednak dalej i w towarzystwie powyżej wymienionych atrakcji zestawili jeszcze zapach słodkiej czekolady i łagodnej kawy. W efekcie doświadczamy bogatego złożonego bukietu i mamy świadomość, że po dymie przyjdzie jeszcze pora na chill.

Docieramy do momentu kiedy naszą uwagę zaczyna przykuwać smak. Degustowany przez nas Stout nie należy do gęstych. Jest jednak na tyle treściwy, że szybko zostajemy pozbawieni wszelkich obaw. Chill po Dymie jak rasowy gracz odkrywa przed nami kartę po karcie, dopieszczając nasze receptory smakowe palonością, kawą, czekoladą, dostrzegalną słodyczą, ale i ponownie tytułowym dymem, który skutecznie nadaje trunkowi prawdziwego charakteru. Twórcy doskonale wiedzieli w jakim celu go wprowadzają, dzięki czemu ani przez chwilę nie występuje w roli statysty.

Jednak to, co dzieje się już po przełknięciu tego bogactwa ociera się o majstersztyk. W towarzystwie pozostających przyjemnych posmaków zaczyna dawać o sobie znać papryczka habanero, która delikatnie grzeje nasz przełyk. Po tytułowym dymie i wszystkich emocjach z nim związanych mknie teraz przed siebie jak gwiazda po czerwonym dywanie. Z każdym łykiem zaczepia nas swoją pikantnością, ale czyni to z prawdziwą gracją. Jeśli nie lubicie bardzo ostrych klimatów, to w tym przypadku na pewno nie zostaniecie odstraszeni. Do habanero z jakim mamy do czynienia w tym piwie idealnie pasuje bowiem określenie - wisienka na torcie, a precyzyjniej - papryczka na Stoucie.

Tym akcentem zakończymy naszą recenzję tego bardzo udanego premierowego trunku zespołu PiwoWarownia. Wierzymy, że Chill po Dymie zostanie na scenie zauważony, bo naprawdę na to zasługuje. Świetna robota!

Czytaj też:

Czytaj dalej »

Sztos od Browar Śląski Alternatywa, czyli leżakowany 4#4 Whisky Pils

piwnynocnik.pl blog o piwie
Pojawiając się w ten weekend na Silesia Beer Fest IV w Katowicach, jako jedni z pierwszych mieliśmy możliwość nabycia kilku ciekawych premierowych trunków. Wśród nich znalazł się 330-mililitrowy Whisky Pils leżakowany w beczkach po szkockiej Whisky, reprezentujący barwy Browaru Śląskiego Alternatywa. Początkowo mieliśmy pewne obawy. Zastanawialiśmy się, czy Pils jest w stanie wciągnąć to piwo na szczyt. M.in. dlatego nie zwlekaliśmy z degustacją i jeszcze tego samego dnia postanowiliśmy przekonać się, co skrywane jest pod kapslem pokrytym dodatkowym zabezpieczeniem. Po otwarciu butelki Whisky Pils odpalił zwiastun promujący. Mowa o arcyciekawym, intensywnym i bogatym aromacie. Właśnie w tym momencie poczuliśmy, że musi być dobrze. Ale żeby aż tak?

Zasiadamy przed dziełem z Rudy Śląskiej i zaczynamy główne widowisko. W szkle trunek zaprezentował się w rdzawej barwie zbliżonej nieco do tytułowej whisky. Nie mamy większych zastrzeżeń – piwo jest atrakcyjne choć udział niskiej szybko opadającej piany kończy się stosunkowo szybko. To co cały czas dzieje się w zapachu będzie trudne do opisania. Tak bogaty aromat przeszedł bowiem nasze najśmielsze oczekiwania.

Samo określenie nuty jako torfowej to zdecydowanie za mało. Mamy tu również wyróżniającą się wędzonkę i szereg atrakcji związanych z przyjemną odsłoną dymu. Bez trudu odnajdujemy też bardzo rzeczywisty aromat bandaży, ale też przewodów elektrycznych i wreszcie whisky wzbogaconej drewnem beczki. Piszemy o tym bardzo spokojnie, ale każda z tych nut jest genialnie uwolniona i przez całą degustację towarzyszy nam na naprawdę wysokiej intensywności. Zdajemy sobie sprawę z tego, że nie każdy odnajduje się w takich klimatach. Dla nas jednak Browar Śląski Alternatywa zrobił to bezbłędnie i nie żałujemy ani jednej złotówki wydanej na tego leżakowanego Whisky Pilsa (18 zł za 330ml). Polecamy przekonać się na własnej skórze, ale zaraz… Jak przy takim aromacie wypada smak?

W przypadku degustowanego trunku nasze receptory odbierają go jako wybitną kontynuację tego, co miało i wciąż ma miejsce w aromacie. Spektakl pędzi więc do przodu i nie ma tu żadnych gwałtownych spadków na jakości. Bardzo pozytywnie zaskoczyła nas obecność w smaku torfu, dymu wędzarniczego, przewodów oraz bandaży, które wybuchają w ustach pozostawiając w nich charakterystyczny posmak. Nie spodziewaliśmy się, że każdy łyk będzie niósł tak intensywnie doprawiony smak! Jednym zdaniem – mamy wrażenie jakbyśmy połykali dym w dodatku sprawiający sporo frajdy (serio!). Historia nie kończy się jednak na powyższym. Na wyróżnienie zasługuje bowiem notujący równie świetny występ lekko słodkawy smak, w towarzystwie którego pojawia się charakterystyczna nuta whisky i drewna.

Świadomie rozłożyliśmy smak na czynniki pierwsze, by wskazać Wam z jak bogatym piwem mamy do czynienia. Wyobraźcie teraz sobie jak komponują się te wszystkie wyżej opisane elementy jako całość… Mała podpowiedź – R e w e l a c y j n i e.

Whisky Pils w wersji leżakowanej w beczkach po szkockiej Whisky to piwo genialne, za które odpowiada mały rzemieślniczy Browar Śląski Alternatywa. Złożenie dłoni do oklasków to i tak za mało, by w pełni wyrazić nasze odczucia.

Na zakończenie mała sugestia – nie sięgajcie tylko i wyłącznie po piwa Browarów mających już na rynku wypracowaną pozycję. Wśród tych wszystkich produktów znaleźć można wiele niedostrzeganych, słabiej promowanych perełek, które często skrywają w sobie więcej niż można byłoby się po nich spodziewać. 

Czytaj też:

Czytaj dalej »

niedziela, 25 marca 2018

Top 10 najciekawszych etykiet piw - Mrok

piwnynocnik.pl blog o piwie
Niedzielne popołudnie powoli dobiega końca. Słoneczko świeci, rozleniwia, ale my nie próżnujemy. W poprzednim poście zapowiadającym relację z Silesia Beer Fest IV w Katowicach obiecaliśmy Wam, że jeszcze dziś wrzucimy kolejną część naszego cyklu - Top 10 najciekawszych etykiet piw. Tak też czynimy. Niech nadchodząca wiosna Was nie zwiedzie. Nie będzie pogodnie, kolorowo i wesoło. Wręcz przeciwnie. Zaskoczymy Was czernią, ciemnością i grozą. Będzie mrocznie! Pomyślicie pewnie, że naoglądaliśmy się zbyt wielu horrorów. To tylko cząstka prawdy. Na polskiej scenie kraftowej naprawdę sporo jest "groźnych" etykiet. Występuje tu też pewna zależność, która pewnie nikogo nie zdziwi, w analizowanym gronie mamy głównie piwa ciemne i mocne. Znajdziemy tu między innymi portery bałtyckie, russian imperial stouty, piwa w stylu black oraz imperial IPA i parę innych. Kto wygrał ten mroczny pojedynek? Zobaczcie sami!

10. Browar Piwoteka - Malts N'Roses (Rosanke)

piwnynocnik.pl blog o piwie

9. Browar Olimp - Hades (Russian Imperial Stout)
piwnynocnik.pl blog piwny

8. Browar Łańcut - Diaboł Boruta (Kikimora i Owies Owsiany Stout)
piwnynocnik.pl blog o piwie

7. Browar Ursa - Wataha (Strong Ale)

piwnynocnik.pl blog piwny

6. Browar Piwne Podziemie - Hops Death and Taxes (Spanish Cedar Aged Black IPA)
piwnynocnik.pl blog piwny

5. Browar Solipiwko - Baltic Abyss (Baltic Porter)
piwnynocnik.pl blog o piwie

4. Browar Kingpin - Angel of Temptation (Imperial Baltic Porter)
piwnynocnik.pl blog piwny

3. Browar Raduga - Nosferatu (Black IPA)
piwnynocnik.pl blog o piwie

2. Browar Brokreacja - Wendigo (Yuzu Russian Imperial Stout)
piwnynocnik.pl blog piwny

1. Browar Piwne Podziemie - Single Hop Double IPA El Dorado (Imperial IPA)
piwnynocnik.pl blog o piwie

Czytaj też:

 

 
Czytaj dalej »

Słów kilka o Silesia Beer Fest IV w Katowicach - zapowiedź relacji

piwnynocnik.pl blog o piwie

  Za nami weekend pełen wrażeń! Byliśmy wczoraj na Silesia Beer Fest IV w Galerii Szyb Wilson w Katowicach.

Jak było? Różnorodnie, kolorowo, wesoło i mega pijalnie!
Wkrótce na piwnym nocniku pełna relacja wraz ze zdjęciami.


Na tą chwile zdradzimy tylko, że nabyliśmy cztery premierowe piwa:
  • Browar Śląski Alternatywa -  4#4 Whisky Pils (leżakowane w dębowych beczkach po szkockiej whisky)
  • Browar PiwoWarownia - Chill po dymie (wędzony stout z papryką)
  • Browar Golem - Owech Owech (Hazy Double IPA)
  • Browar Recraft - Banany na rauszu (Rauchweizen)
piwnynocnik.pl blog o piwieCzekają nas zatem cztery wyśmienite degustacje (o niektórych z tych piw pisaliśmy w poprzednich postach).  Nasze kubki smakowe powinny być zadowolone. Nie będziemy długo zwlekać więc szybko możecie spodziewać się recenzji. Zapraszamy!


Tymczasem...weekend jeszcze trwa, a więc wypatrujcie kolejnej części cyklu Top 10 najciekawszych etykiet piw. Jaka będzie dzisiejsza tematyka? Będzie mrocznie i strasznie!


Czytaj też: 
Wielki powrót piwa Banany na Rauszu od Browaru ReCraft
Premiera Chill po dymie od Browaru PiwoWarownia. Czy będzie ostro i pikantnie?


Czytaj dalej »

piątek, 23 marca 2018

Dwie premiery od Piwnego Podziemia w stylu New England IPA - Juicy Jazz i Weird Era

piwnynocnik.pl blog o piwie
Piwne Podziemie nieśmiało pyta, czy macie już dość stylu New England IPA. Jeśli Wasza odpowiedź brzmi – nie, to szykujcie się na degustację dwóch premierowych piw. Juicy Jazz utrzymany w wyżej wymienionym stylu wyróżniać będzie 37% zasyp płatków owsianych. Weird Era to z kolei New England Rye IPA z 37% zasypem żyta występującym w towarzystwie chmieli odmian Amarillo, Mosaic i Palisade.

Zarówno w przypadku Juicy Jazz, jak i Weird Era poziom ekstraktu wyniesie 15,5%. Nieco mocniejsza będzie pierwsza z pozycji, która osiągnęła wynik równy 6,4% alkoholu, czyli o 0,4% wyższy od propozycji żytniej.

Premiera obu trunków będzie mieć miejsce już w sobotę podczas planowanego kranoprzejęcia w Pubie Piwoteka Narodowa. Niewiele później w Polskę wyruszą butelki.

To już kolejny raz w tym roku, kiedy Piwne Podziemie wypuszcza na rynek jednocześnie dwa nowe piwa. Wcześniej z taką sytuacją mieliśmy do czynienia za sprawą Permanent Vacation w stylu North East IPA oraz mocniejszego odpowiednika Double EGO, czyli North East Double IPA. Recenzje tych piw bez problemu znajdziecie na Piwnym Nocniku.

Źródło:  Piwne Podziemie

Czytaj też:   
Czytaj dalej »

Lekko, sesyjnie i pijalnie. The Actor od Brokreacji w stylu Golden Ale

piwnynocnik.pl blog o piwie
Brokreacja wypuszcza na rynek kolejne piwo. Tym razem ma być lekko, sesyjnie i pijalnie. Jak słusznie zauważają twórcy proste role bywają najtrudniejsze. Dlatego zagranie stylu Golden Ale powierzono specjaliście, czyli - The Actor. Liczymy, że tytułowy bohater wejdzie w rolę całym sobą i w efekcie będziemy mieć do czynienia z dobrym trunkiem odnajdującym się w każdych warunkach.

Premierowe piwo wyposażone zostało w 5,5% alkoholu, ekstrakt na poziomie 12 Plato i goryczkę równą 20 IBU. Będzie więc wyborem w sam raz na wiosnę, która w tym roku nie spieszy się z nadejściem. Na szczęście The Actor nie każe nam na siebie długo czekać. Do butelek rozlany zostanie już w przyszłym tygodniu. 


Źródło: Brokreacja

Czytaj dalej »

czwartek, 22 marca 2018

Premiera Lost ChoCo od Browaru Maryensztadt już jutro na Silesia Beer Fest IV

piwnynocnik.pl blog o piwie
Browar Maryensztadt zapowiedział właśnie piwo Lost ChoCo w stylu Brown Porter. Wśród dodatków znajdziemy m.in. płatki kokosowe i ziarna kakaowca, co sprawi, że trunek zyska na atrakcyjności. Piwo po raz pierwszy będzie można spróbować już jutro podczas Silesia Beer Fest IV w Katowicach.
Z oficjalnych informacji wynika, że ekstrakt Lost ChoCo wyniesie 15 Plato, a alkohol utrzymany zostanie na poziomie 5,5%. Będziemy mieć więc do czynienia ze stosunkowo łagodną odsłoną stylu Brown Porter. Nie ukrywamy jednak, że liczymy na wyraźny wpływ zastosowanych dodatków na smak i aromat zapowiadanego produktu.

Szczegóły na temat nadchodzącej imprezy przeczytacie w jednej z naszych poprzednich aktualności. Nie może Was tam zabraknąć.


Czytaj dalej »

środa, 21 marca 2018

Nowa seria piw od Browaru Deer Bear. Czas na niesamowitą Blend Battle! Kto na pierwszy ogień?

piwnynocnik.pl blog o piwie
Browar Deer Bear udowadnia, że lubi eksperymentować i zapowiada nową ciekawą serię piw. Próby z nietypowymi dodatkami już były. Czas na Blend Battle, czyli połączenie tego co najlepsze w wypuszczonych dotychczas trunkach! Na pierwszy ogień toruńska załoga postanowiła stworzyć White India Pale Gose, który powstał ze skrzyżowania Yam Yam Ramen w stylu IPA i Let’s Cook, czyli Gose z morelą i limonką! Oj będzie się działo.

Blend Battle vol. 1 zaprezentowany zostanie w ten weekend podczas Silesia Beer Fest IV w Katowicach. O samej imprezie możecie przeczytać w jednej z naszych poprzednich aktualności. Tymczasem wróćmy do tego ciekawego projektu i omówmy kilka faktów.

Blend rozpoczynający nową serię Browaru Deer Bear powstanie z połączenia Yam Yam Ramen IPA, którego wyposażono w nietypowe dodatki takie jak makaron, wodorosty kombu, imbir i kolendrę (o ich dostrzegalności przeczytacie w naszej recenzji) oraz Let’s Cook, czyli wspomnianego we wstępie Gose z morelą, limonką, a także szczyptą soli. Widzicie więc, że połączenie jest dość odważne i ciekawi jesteśmy jak będzie to wyglądać w praktyce.

A skoro już jesteśmy przy wyglądzie, to wspomnieć musimy, że ekipa weszła w projekt w stu procentach i oprócz łączenia cieczy postanowiła skrzyżować etykiety blendowanych piw, czego efekty widzicie na załączonej grafice. Mamy tu więc zarówno pandę znaną z Yam Yam, jak i misia z Let’s Cook. Nieźle!

Nie da się ukryć, że pomysł na serię Blend Battle jest ciekawy i pewnie niejednokrotnie zostanie wykorzystany przez inne Browary. W przypadku Deer Bear jest co łączyć - twórcy mają bowiem w swojej ofercie sporo piw, których nie można wrzucić do szufladki z napisem „standardowe”. 

Źródło: Browar Deer Bear


Czytaj dalej »

Start Me Up! - White IPA od Browaru Hoppy Beaver

piwnynocnik.pl blog o piwie
Browar Hoppy Beaver przywołuje wiosnę. Nowa propozycja Start Me Up! utrzymana będzie w stylu White India Pale Ale i ma być spotkaniem belgijskiego piwa pszenicznego z amerykańskimi chmielami. Co na pierwszym planie? Przede wszystkim świeżość, aromat i jak zapowiadają twórcy – oryginalny smak. Nie będzie jednak tak klasycznie jak mogłoby się wydawać.

W składzie oprócz płatków pszenicznych i owsianych zlokalizujemy słód pilzneński. Wśród dodatków pojawi się ciekawa kolendra i suszona skórka Curacao. Miejmy nadzieję, że potencjał tych dwóch dodatków wykorzystany zostanie w pełni. Jeśli chodzi o odmiany chmieli to w przypadku Start Me Up! postawiono na Summit i Cascade. Też liczymy na wyciśnięcie z nich maksimum! Całość wyposażona zostanie w ekstrakt na poziomie 14 BLG i 6% alkoholu.

Czytaj dalej »

Poznajcie wiosennego dżentelmena - Amerykański lager od Browaru Zakładowego

piwnynocnik.pl blog o piwie Browar Zakładowy wypuszcza do boju Pracownika Miesiąca – Marzec. Ten wiosenny dżentelmen będzie lekkim amerykańskim lagerem i jednocześnie pierwszym piwem dolnej fermentacji wykonanym przez zespół z Poniatowej. Co czeka na nas w butelce? Przede wszystkim atrakcje zapewnione przez chmiele odmian Centennial, Simcoe i Citra.

Społeczność już od jakiegoś czasu namawiała kadrę Browaru Zakładowego na uwarzenie lekkiego piwa. Jak widać twórcy wysłuchali głosu tłumu. Zatrudniony Pracownik Miesiąca – Marzec wyposażony został w 4,5% alkoholu i ekstrakt na poziomie 11 BLG. Z krótkiego oświadczenia Browaru wynika, że testy premierowego piwa trwały stosunkowo długo i należały do przyjemnych. Chętnie sprawdzimy to na własnych receptorach smakowych.


Źródło: Browar Zakładowy
Czytaj dalej »

Zbliża się Silesia Beer Fest IV! 23-24 marca widzimy się w Katowicach

piwnynocnik.pl blog o piwie
Już w najbliższy weekend w Galerii Szyb Wilson w Katowicach odbędzie się prawdziwe święto wszystkich fanów polskiej sceny piwnego kraftu. Przed nami Silesia Beer Fest IV! Podczas dwudniowej imprezy będziecie mogli skosztować i nabyć produkty aż dwudziestu pięciu Browarów! To jednak nie wszystko, bo w programie festiwalu przewidzianych jest szereg atrakcji, a wśród nich panele dyskusyjne i kilka ciekawych wykładów. Sprawdźcie zresztą sami.

Jak informują organizatorzy na gości czekać będzie:

25 stoisk browarów rzemieślniczych
premiery piwne
wykłady, warsztaty, degustacje i panele dyskusyjne,
rozbudowana strefa gastronomiczna /food trucki/
ogródek oraz strefa zamknięta
strefa beer sharing
strefa gier planszowych

Na oficjalnym facebookowym profilu Silesia Beer Fest IV można znaleźć pełny program imprezy:

Piątek 23 marca 2018
17:00 OTWARCIE FESTIWALU
18:00 "Dlaczego lubię piwne mity"- Michał Kopeć, sędzia PSPD
19:00 "Szkło do piwa - na co to komu i jak tego używać?"- Maykel Stemplowski autor Chmielobrody Blog
24:00 Zamknięcie pierwszego dnia festiwalu

Sobota 24 marca 2018 
12.00 Otwarcie drugiego dnia festiwalu
14.00 "Podróż przez piwa w dobrym stylu"- Tomasz Gebel autor Piwne Podróże
15.00 "W tym sezonie modnymi stylami będą... czyli o bieżących trendach piwowarskiego świata"- dyskusja z piwowarami- prowadzący Kacper Groń autor bloga Piwna Zwrotnica
16.00 "Quo vadis, krawcie?" -dyskusja z przedstawicielami browarów prowadzi Piwny Klub
18.00 "Co było, kiedy nic nie było, czyli piwna Polska przez rewolucją"- Wojciech Trząski autor zpiwem.pl - piwo, z piwem i o piwie.
23.00 Ogłoszenie wyników konkursu Piwna Premiera SBF
24.00 Oficjalne zamknięcie festiwalu

Stoiska ze swoimi trunkami rozłoży 25 Browarów:

Browar Śląski Alternatywa / Beer Bros. / Biała Małpa / Browar Brewera / Brokreacja / Browar Dziki Wschód / Browar na Jurze
Browar Za Miastem / Browariat / Cydr Smykan / Deer Bear / Doctor Brew / Browar Dukla / Browar Golem / Browar Hajer / Browar Kazimierz / Browar Komitet / Browar Łańcut / Browar Maryensztadt
Browar Rzemieślniczy Piekarnia Piwa / Browar PiwoWarownia / Browar Profesja / Browar ReCraft / Minibrowar Reden - Chorzów
Browar Szpunt / Warsztat Piwowarski

Nie zabraknie też strefy GASTRO:
Curry Point / Fabryka Frytek - fries & fingerfood Fit-Fat Food Truck Katowice / Lubish Langosh / Mięso / Smakowita Wieś / SnobPop / Walenty Kania "Kuchnia dla odważnych"ia


Dojazd komunikacją miejską: autobusy linii: 30, 108, 109, 920, 930.
Samochodem: obok terenu festiwalu znajduje się bezpłatny parking.
Taksówką: z centrum Katowic koszt około 20 - 25 zł

23-24 marca 2018 (piątek: 17:00 - 24:00, sobota: 12:00 - 24:00)
Galeria Szyb Wilson (ul. Oswobodzenia 1, Katowice)
Jednorazowy wstęp: 5 zł

Czytaj dalej »

Czy Browar Raduga zabierze nas w podróż do Australii za sprawą premierowego piwa Windrider?

piwnynocnik.pl blog o piwie
Na półkach sklepowych zaczyna pojawiać się premierowe piwo Windrider od Browaru Raduga. Twórcy postanowili stworzyć trunek w stylu Australian India Pale Ale, który ma wyróżniać się za sprawą zastosowanych australijskich odmian chmieli Ella, Vic Secret i Enigma. Spodziewajcie się ciekawego aromatu odbiegającego od standardów, do których udało się już niektórym fanom stylu IPA przyzwyczaić.

Windrider wyposażony został w ekstrakt na poziomie 15%, alkohol 6,5% i wyraźną goryczkę określoną na 60 IBU. Z pierwszych doniesień wynika, że premierowe piwo nie trafi na razie do sklepów sieci Lidl, czy Tesco. Jego poszukiwania będzie więc trzeba rozpocząć od dobrych punktów z alkoholami usytuowanych w Waszych miastach.

Przypomnijmy, że Browar Raduga rozpoczął ten rok dość konkretnie. W lutym wypuścił na rynek dwie ciekawe pozycje – Meteor Barley Wine i Solaris w stylu Russian Imperial Stout. Po więcej informacji na temat tych piw odsyłamy Was do jednej z naszych poprzednich aktualności.

Źródło: Browar Raduga 

Czytaj dalej »

Przedpiekle w stylu Cherry Belgian Dark Strong Ale od Piwoteki i Browaru Golem już w kwietniu!

piwnynocnik.pl blog o piwie
Browar Piwoteka po raz drugi uwarzył z Browarem Golem! Tym razem efektem współpracy tych dwóch świetnych zespołów będzie Przedpiekle – piwo w stylu Cherry Belgian Dark Strong Ale z alkoholem na poziomie 12,3% i ekstraktem równym 26 Plato. Wspomnieć wypada, że trunek przez 5 miesięcy spokojnie dojrzewał do premiery, by wreszcie zagarnąć duszę nie jednego fana polskiego kraftu. To jeszcze nie koniec doniesień!

Twórcy nie ukrywają, że Przedpiekle to treściwy mocarz. Kooperacyjny trunek ma posiadać ponadto cechy belgijskiego charakteru i solidną dawkę soku z wiśni, który ma nadać kwaśno-owocowego akcentu mogącego kojarzyć się z czerwonym winem. Sama etykieta utrzymana została w wypracowanym przez Piwotekę stylu. Jej treść zdobić będzie butelki o pojemności 330 mililitrów, które na rynku mają pojawić się już w połowie kwietnia.

Źródło: Browar Piwoteka
Czytaj dalej »

Solidny i intrygujący. Jaśnie Pian od Browars.

piwnynocnik.pl blog o piwie
Jaśnie Panie co my tu mamy? To Jaśnie Pian w stylu White IPA od limanowskiej załogi Browars, który zaliczył ostatnio występ na półkach sklepowych sieci Aldi. Pierwszy raz natknęliśmy się jednak na to piwo w schronisku Orlica w Szczawnicy i od tamtego czasu rozpoczęliśmy polowanie na produkty tego Browaru. Zdarzyło się, że spotkaliśmy je w sklepach Auchan, jednak z niewiadomych przyczyn nagle się z niego ulotniły. Tym bardziej cieszymy się, że za sprawą Aldi znów możemy usiąść do degustacji.

Jaśnie Pian to piwo, które może podobać się w szkle. Jest lekko zmętnione, słomkowe i pokryte wysoką pianą. Co istotne – choć po pewnym czasie stopniowo zanika, to w postaci niskiej utrzymuje się niemal przez całą degustację. Uznaliśmy, że warto Wam o tym wspomnieć – tym bardziej, że osobiście kilkakrotnie podejmowaliśmy to zagadnienie. To jednak dopiero początek. Usiądźcie więc wygodniej i sprawdźcie jaka torpeda trafiła w nasze nosy.

W aromacie dzieje się naprawdę sporo. Mamy tu tropikalne owoce. Nie są to jednak klasyczne tropiki, a bardzo ciekawie skomponowany bukiet, którego nie chcemy modyfikować. Swój udział akcentuje też odrobina cytrusów, a wraz ze zwiększającą się temperaturą do gry wkraczają jeszcze ziołowe nuty, za które naszym zdaniem odpowiada przede wszystkim sproszkowana kolendra (a może i rumianek?). Jednym zdaniem – bajka z wybitnym scenariuszem. W tym miejscu moglibyśmy na temat aromatu Jaśnie Piana napisać jeszcze przynajmniej kilkanaście zdań. I nie przesadzimy jeśli stwierdzimy, że zapach tego piwa rozkłada na łopatki wiele szanowanych na polskiej scenie pozycji. Oczywiście nie ujmujemy im „solidności”, ale w degustowanym właśnie piwa mamy przynajmniej „solidność” z potężnym podwójnym plusem. Resztę odkryjecie sami. A co ze smakiem? Czy jest w stanie dotrzymać kroku tak atrakcyjnemu aromatowi?

Z wielką ochotą opowiemy Wam o solidnej goryczce ujawniającej się na naszych receptorach smakowych. Jest ona jednak bardzo szlachetna i niestandardowa. Co to właściwie oznacza? Naszym skromnym zdaniem nie jest to kolejna goryczka, którą można spotkać podczas degustacji szeregu dostępnych na rynku piw w stylu (White) India Pale Ale. Swoje trzy grosze prawdopodobnie dorzuca w tej kwestii zastosowana przez twórców skórka gorzkiej pomarańczy, która w połączeniu z kolendrą może dawać właśnie ten oryginalny i wart wyróżnienia efekt. Jaśnie Pian to dobry przykład właściwego zastosowania dodatków i umiejętnego ukazania ich w finalnym produkcie. Jeśli śledzicie nasze recenzje, to często mamy zastrzeżenia do promowanych na etykiecie dodatków, których w zawartości butelki po prostu brakuje. Tu na szczęście jest inaczej, choć mamy jedno ale.

Jeśli już przy dodatkach jesteśmy, to stwierdzić musimy, że w Jaśnie Pianie nie dostrzegamy zbyt wielkiego udziału pszenicy. Mamy wrażenie, że ta była bardziej aktywna w poprzednich warkach. Troszeczkę szkoda. Szczęście Jaśnie Pianie, że masz czym się bronić!

Podczas degustacji użyliśmy szeregu pozytywnych określeń, co w rezultacie przekłada się na naszą końcową ocenę piwa. Tak dobrze skomponowany aromat i nie odstępujący mu kroku smak zasługuje na duże wyróżnienie. Nie wiemy na jakim poziomie stoi dystrybucja piw zespołu Browars, ale mamy nadzieję, że uda Wam się je upolować i na własnej skórze przekonać o czym piszemy. Tym bardziej, że Jaśnie Pian przebija wiele lepiej promowanych na polskiej scenie piw. Jeśli macie w pobliżu Aldi to sprawdźcie – być może mają w swoim asortymencie jeszcze trochę butelek. 

Czytaj też: 
Czytaj dalej »

wtorek, 20 marca 2018

Maverick od Rockmilla w Lidlu? Czy to możliwe? Tak! Już w czwartek 22 marca

piwnynocnik.pl blog o piwie
Już pojutrze, czyli 22 marca w sieci sklepów Lidl zadebiutuje kolejny Browar. Będzie to Rockmill ze swoim klasykiem w stylu American Pale Ale. Maverick, bo o nim tu mowa, to piwo dla większości z Was pewnie dobrze znane, szanowane i doceniane, o czym świadczą bardzo wysokie oceny w rankingach.

Za jedyne 6,99 zł dostaniemy trunek rześki i owocowy, a to za sprawą świeżo wyciskanego soku z cytryn, złagodzony zastosowaną laktozą. Do jego stworzenia użyto chmieli Citra, Mosaic i Simcoe.

Ruszamy zatem w czwartek do Lidla, bo to pozycja obowiązkowa! Cieszymy się, że piwa kolejnego Browaru trafiają do takich sklepów.

Czytaj dalej »

sobota, 17 marca 2018

Czas na Miłosław Sosnowe APA. Czy przeniesiemy się do lasu?

piwnynocnik.pl blog piwny
Dziś sprawdzimy jak śmiało Miłosław uwarzył piwo w stylu Sosnowe APA. Czy w tym lesie znajdziemy sosny? Nie wyobrażamy sobie, by było inaczej ale… zacznijmy od początku. W szkle piwo Browaru Fortuna prezentuje się jako dość przejrzyste, pokryte niską i szybko zanikającą pianą. Przywołuje nawet na myśl cechy charakterystyczne dla trunków utrzymanych w stylu lager. Na szczęście jesteśmy w tym momencie dopiero na etapie omawiania wyglądu.

Jeśli chodzi o aromat to nasze nosy nie potrafią zlokalizować sosnowego buszu. Nie ma tu nawet sześciu małych sosenek, które mogłyby pochwalić się świeżymi pędami generującymi charakterystyczny i wyraźny aromat. Szkoda, bo jeżeli już twórcy zdecydowali się na uwarzenie piwa z odważnym składnikiem, to naszym zdaniem powinno być go czuć bez większego wysiłku. Dajmy jednak trunkowi kilka minut, a w tym czasie poszukajmy innych nut zapachowych. Mamy coś!

Ciekawostką jest dla nas fakt, że w trakcie tych poszukiwań uwolnił nam się aromat związany z bananami. Jeśli nie wierzycie, to zakryjcie szkło dłonią i pomieszajcie zawartością. To typowe banany, które często można spotkać we wszelkiej maści pszeniczniakach. Nieźle! Ponadto prezentować zaczęła nam się delikatna nuta żywiczna. Niestety jej wyczucie wymaga od nas dość dużego zaangażowania i nie można podciągnąć jej pod słowo przewodnie - „sosna”. Co z chmielami? Ameryki tu nie odkrywamy. Zapach jako całość jest mało szlachetny, a wybijające się opisane wyżej małe tajemnice nie są w stanie udźwignąć całego ciężaru jaki na nich spoczywa. Sytuacja nie ulega zmianie po ogrzaniu… W efekcie mamy jednak do czynienia z szybkim wygazowaniem piwa, co bardzo źle wpływa na odbiór jego treści…

Po serii Miłosław Warzy Śmiało spodziewaliśmy się nieco więcej, ale może smak nas zaskoczy? Czas na weryfikację!

Goryczka! Ta jest dość wyraźnie wyczuwalna i jej poziom w skali IBU określilibyśmy na przynajmniej kilka punktów więcej niż sugeruje etykieta ( 37 IBU ). Nie ma tu jednak ani sosny, ani jakichkolwiek oznak lasu. W rzeczywistości jest po prostu przeciętnie – w stylu APA bez jakichkolwiek odważnych dodatków. Szkoda, bo można było z tych pędów cokolwiek wycisnąć i poważnie wpłynąć na smak i aromat. Tymczasem trunek jest sosnowy z nazwy. Ewentualne autosugestie mogące pojawiać się u niektórych podczas degustacji to też za mało. Ciekawe, czy w wersji z borowikami sytuacja będzie wyglądać podobnie…


Czytaj dalej »

Zakupy w marketach. Czy można je nazwać piwnymi rajami?

piwnynocnik.pl blog o piwieJak zapewne zauważyliście, ostatnio na naszej stronie zapowiadaliśmy dużo piw, które miały pojawiać się w marketach.
Oprócz Lidla, który już jakiś czas temu przyzwyczaił nas do tego, iż w czwartkowej ofercie pojawiają się coraz to ciekawsze krafty (m.in. od Browaru Raduga, Inne Beczki, Wrężel, itp), do zabawy dołączyła również sieć sklepów Aldi z trunkami załogi Browars. Jednak to nie wszystko!
Po zimowej przerwie do Biedronki wróciła seria piw od Manufaktury Piwnej Browaru Jabłonowo, tj. Czar Goryczy, Cisza Nocna, Blond L'ale, Szlager.  Natomiast w Kauflandzie pojawiły się zestawy piw wraz ze szkłem od Browaru Fortuna. Odszukać mogliśmy serię Miłosław Warzy Śmiało oraz dwa pakiety Komesów. Jeśli mowa o zestawach, to we wspomnianym już wcześniej Lidlu dostępne są jeszcze pięciopaki od Browaru Kormoran.

Nie da się ukryć, że wraz z nadejściem pierwszych powiewów wiosny, markety zasypały nas rozmaitymi trunkami od różnych browarów. Czy jesteście przytłoczeni? My nie! Przeciwnie, jesteśmy pozytywnie zaskoczeni tym faktem. Cieszy nas, iż piwa rzemieślnicze docierają do coraz większej liczby odbiorców, także tych którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z kraftami. Może właśnie widok piwa o ładnej etykiecie, intrygującej nazwie i nieznanym stylu, które stoi na półce w ulubionym najbliższym sklepie sprawi, że sięgnie po nie zwykły Kowalski. Spróbuje zaciekawiony i zachwyci się albo... rozczaruje innym, obcym dla niego smakiem. Pewnie będą jedni i drudzy. My wierzymy jednak, iż nawet ten na początku negatywnie zaskoczony powróci do tego trunku albo spróbuje innego i potem kolejnego, aż w końcu znajdzie dla siebie idealną propozycję. W rezultacie grono miłośników piw kraftowych powiększy się. A o to przecież nam chodzi. Chcemy się wspólnie bawić i odkrywać coraz to nowe i ciekawe smaki!

Nie każdy jednak podziela nasze zdanie. Ostatnio w sieci pojawiło się wiele dyskusji na temat dostępności piw rzemieślniczych w marketach. Przeciwnicy twierdzą, iż odbywa się to kosztem sklepów specjalistycznych. Nie chcemy umniejszać roli ani jednych ani drugich i wdawać się w spory, ale fakt faktem takie jest prawo konkurencji. Rozumiemy obawy i protesty właścicieli mniejszych punktów, którzy niejako byli "pierwsi" i dbają o coraz szerszy asortyment dla uciechy swoich klientów, ale należy pamiętać, iż dostępność sklepów specjalistycznych (mimo, że nieustannie rośnie) nie jest na tą chwile zadowalająca. Nasze miasto mimo, iż liczba mieszkańców waha się w okolicy 200 tysięcy, nie oferuje ani jednego takiego punktu. Gdyby nie coraz szersza oferta lokalnych sklepów monopolowych oraz wspominanych tu marketów różnych sieci, za każdym razem gdybyśmy zapragnęli napić się czegoś godnego, czekałaby nas kilkunastominutowa wycieczka samochodowa. Może nie jest to dużo, ale nie zawsze są możliwości a poza tym jak to mówią...czas to pieniądz. Poza tym nasze miasto nie należy do najmniejszych, więc tylko możemy sobie wyobrazić jak sytuacja wygląda w innych miejscowościach. Poza tym, jak już o pieniądzach mowa, nie ma co ukrywać, że "marketowe" ceny też bywają przyjemniejsze dla kieszeni. Ponadto, często w ich ofercie pojawiają się piwa często niedocenianych w środowisku browarów, które gwarantują również solidny poziom. Warto ich spróbować i wyrobić sobie własne zdanie.

Zrobiło się poważnie... kończąc te rozkminy, stwierdzamy iż nie mamy nic przeciwko pojawianiu się rzemieślniczych trunków w marketach, sklepach lokalnych, monopolowych, a także ich szerokiej sprzedaży w punktach specjalistycznych.  Dla nas najważniejsza jest ich dostępność dla każdego.

A na koniec trochę luźniej...

Załoga piwnego nocnika robi zakupy w marketach i chętni przedstawi Wam najnowsze łupy:

  • w Kauflandzie natknęliśmy się na dwa zestawy od Browaru Fortuna. Z otwartymi ramionami podeszliśmy do półek na których leżała seria Miłosław Warzy Śmiało wraz ze szkłem degustacyjnym z kolorową grafiką.

piwnynocnik.pl blog o piwie

Nie sposób było nie przygarnąć również trunków z serii Komes. Tak ładnie się do nas "uśmiechały"!


piwnynocnik.pl blog o piwie


  • Po wizycie w Kauflandzie podjechaliśmy do pobliskiego Aldi po dwa piwa od zespołu Browars - Hopin i Jaśnie Pian już czekają na degustację!

piwnynocnik.pl blog piwny

  • Na koniec Biedronka! Przy okazji innych zakupów, nabyliśmy kilka trunków pod szyldem Manufaktury Piwnej Browaru Jabłonowo.

piwnynocnik.pl blog o piwie

Jak widzicie sami, czeka nas teraz dużo degustacji. O ich wynikach na pewno Was wkrótce poinformujemy! Zaczęła się już druga połowa miesiąca a więc coraz bliżej do przyznawania kolejnych nagród. Czy któraś z powyższych propozycji trafi na podium? a może wpadnie do ciągle głodnego piwnego nocnika? Czy przeżyjemy jakieś nieudane spotkanie, a może miłą niespodziankę? Przekonamy się już wkrótce! Bądźcie z nami!



Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia