wtorek, 24 lipca 2018

Jasna Para nad Bałtykiem od Browaru Kowal

Piwnynocnik.pl - blog piwny
Piwo Jasna Para trafiło nad polskie wybrzeże za sprawą wszechobecnego tam koszalińskiego Browaru Kowal. Piwo jest całkiem udane. Wyczuwalna poprawna goryczka i słodowość bez wątpienia powoduje, że trunek wyprzedza szereg koncernowych lagerów. Z tej samej serii można dostać też piwo pszeniczne i ciemne.

*Z uwagi na fakt, iż przebywamy na wakacjach przez kilka najbliższych tygodni będziemy dla Was pisać krócej niż zazwyczaj. Oczywiście po powrocie wrócimy do swoich dłuższych mniej schematycznych recenzji.
Czytaj dalej »

Maraja, czyli Passion Fruit Ale od Browaru Świebodzin

Piwnynocnik.pl - blog o piwie
Maraja to już kolejny zawodnik od Browaru Świebodzin, który pojechał z nami wprost z miasta twórców nad polskie wybrzeże. Piwo jest wyraźne owocowe, kwaskowate, dobrze wyczuwalny jest główny bohater, czyli owoc marakui. Piwo jest orzeźwiające i niezwykle pijalne. Dolożylibyśmy nieco więcej gęstości. Żółto-pomarańczowa barwa bardzo zachęca do rozpoczęcia degustacji.

*Z uwagi na fakt, iż przebywamy na wakacjach przez kilka najbliższych tygodni będziemy dla Was pisać krócej niż zazwyczaj. Oczywiście po powrocie wrócimy do swoich dłuższych mniej schematycznych recenzji.
Czytaj dalej »

Rewalskie pszeniczne od Browaru Witnica

Piwnynocnik.pl - blog o piwie
Pszeniczne piwo Rewalskie to jeden z reprezentantów Browaru Witnica dobrze dostępny w tej części polskiego wybrzeża. Naszym zdaniem jeden z najlepszych obok bursztynowego Pilsa. Piwo jest bardzo rześkie i orzeźwiające na upalne dni. Dobrze gasi pragnienie. Dobrze wyczuwalne nuty charakterystyczne dla pszeniczniaków. W aromacie wyraźne banany. Szybko znika ze szkła. Warto spróbować.
Czytaj dalej »

Niechorze - świeże piwo do spożycia w 5 dni

Piwnynocnik.pl - Blog piwny
Piwo kupiliśmy w sklepiku Manufaktura przy głównej ulicy w Niechorzu (całkiem dobrze wyposażonego). Jak głosi treść etykiety - jest to trunek gotowy do spożycia przez 5 dni, lany prosto z tanka do butelki. Porównując do wersji standardowej różnica jest wyczuwalna, choć trudna do sprecyzowania. Piwo jest rześkie, wyraźnie słodowe z delikatnie zauważalną słodyczą.
Nie smakuje jak zwykły koncernowy lager. Jest w nim coś ciekawego. Niestety nie mogliśmy zabrać go do domu z uwagi na wciąż trwające wakacje. Piwo produkuje sp. Invest Tower z Kołobrzegu, czyli twórcy również testowanych przez nas ostatnio piw serii Colberg, ale i tym już niebawem.

*Z uwagi na fakt, iż przebywamy na wakacjach przez kilka najbliższych tygodni będziemy dla Was pisać krócej niż zazwyczaj. Oczywiście po powrocie wrócimy do swoich dłuższych mniej schematycznych recenzji.
Czytaj dalej »

poniedziałek, 23 lipca 2018

Whisky Stout od Browaru Staropolskiego idealny na wieczór przy zachodzie Słońca

Piwnynocnik.pl - blog piwny

Przenosimy się do Darłowka, gdzie zlokalizowaliśmy sklep firmowy Browaru Staropolskiego. Na pierwszy ogień bierzemy pod lupę Whisky Stouta. Za 6 zł otrzymujemy solidny trunek w naszym klimacie. Mamy tu mnóstwo podmuchów paloności, wędzonki, torfu i asfaltu, a do tego ujawniającą się główne w smaku kawę i gorzką czekoladę. Dobra robota. Bardzo ciekawa propozycja, która nie odbiega od innych trunków od bardziej szanowanych Browarów. Na pewno zabierzemy parę sztuk do domu.

*Z uwagi na fakt, iż przebywamy na wakacjach przez kilka najbliższych tygodni będziemy dla Was pisać krócej niż zazwyczaj. Oczywiście po powrocie wrócimy do swoich dłuższych mniej schematycznych recenzji.

Czytaj dalej »

poniedziałek, 16 lipca 2018

Jaki dobry witbier skoro Świt w Świebodzinie

Piwny Nocnik - blog o piwie
Świt to kolejne piwo, które zabraliśmy jadąc przez Świebodzin nad morze. Trunek utrzymany został w stylu witbier. Ładna żółta barwa, a w aromacie i smaku delikatne banany, kolendra, ziołowość i skórka pomarańczy nadająca ciekawej charakterystycznej goryczki. Dzięki temu wyróżnia się spośród wielu reprezentantów tego stylu.

*Z uwagi na fakt, iż przebywamy na wakacjach przez kilka najbliższych tygodni będziemy dla Was pisać krócej niż zazwyczaj. Oczywiście po powrocie wrócimy do swoich dłuższych mniej schematycznych recenzji.
Czytaj dalej »

Pobierowo jest OK w wersji jasnej

Piwnynocnik.pl - blog o piwie
Pobierowo jest OK w wersji jasnej od Browaru Krajan. Mamy tu w przeciwieństwie do czerni lepszą propozycję, ale bez zachwytu. Trunek jest dość słodkawy, pozbawiony goryczki i dłuższej historii. Wkrótce przejdziemy do ciekawszych piw regionalnych z miejscowych Browarów regionalnych.

*Z uwagi na fakt, iż przebywamy na wakacjach przez kilka najbliższych tygodni będziemy dla Was pisać krócej niż zazwyczaj. Oczywiście po powrocie wrócimy do swoich dłuższych mniej schematycznych recenzji.



Czytaj dalej »

sobota, 14 lipca 2018

Kopiko w płynie? Spróbujcie Cofilli od Browaru Świebodzin

Piwnynocnik.pl - blog o piwie
Cofilla, czyli Coffe and Vanilla milkstout od Browaru Świebodzin to kolejna piwną propozycja, którą zabraliśmy po drodze nad morze. Barwa wpada w ciemny brąz. Przypomina kawę zbożową. Całość dopełnia beżowa piana. W aromacie nasuwa się skojarzenie z cukierkami Kopiko. Dość słodkie, z elementami kawy zbożowej, mlecznej czekolady z nutą wanilii. Dobre, deserowe piwo - bardziej na wieczór i chłodniejsze dni. Browar Świebodzin po raz kolejny nie zawodzi.

*Z uwagi na fakt, iż przebywamy na wakacjach przez kilka najbliższych tygodni będziemy dla Was pisać krócej niż zazwyczaj. Oczywiście po powrocie wrócimy do swoich dłuższych mniej schematycznych recenzji.
Czytaj dalej »

Piwo ciemne Pobierowo jest OK, ale czy na pewno?

Piwny Nocnik - blog piwny
Pobierowo jest OK. Piwo ciemne, za które odpowiada Browar Krajan. Często wybierane przez odwiedzających miasto turystów. Do nabycia są tu też wielopaki skonstruowane przez piwo jasne i ciemne. Dziś na tapetę bierzemy wersję drugą. W smaku i aromacie trunkowi dość blisko jest do popularnego bezalkoholowego piwa Karmi. W przypadku Pobierowo jest OK mamy dokładnie 6% mocy, której... nie czuć. Piwo jest bardzo słodkie, żeby nie stwierdzić - przesłodzone. Twórcy poszli niestety na skróty. Wśród składników widzimy zastosowany karmel. Ogólne wrażenia - dość sztuczne, nie zachęca do powrotu.

*Z uwagi na fakt, iż przebywamy na wakacjach przez kilka najbliższych tygodni będziemy dla Was pisać krócej niż zazwyczaj. Oczywiście po powrocie wrócimy do swoich dłuższych mniej schematycznych recenzji.

Czytaj dalej »

piątek, 13 lipca 2018

Nad morze przez Świebodzin. Mega nachmielony Trip!

Piwny Nocnik - blog piwny
W drodze nad morze przejeżdżalismy przez Świebodzin. Oczywiście nie mogliśmy sobie odmówić. Uderzyliśmy do tamtejszych sklepów z alkoholami, by nieco się wyposażyć. Gdzie dokładnie dowiedzieliśmy się od załogi Browaru (dzięki). Wybór padł m. in. na Trip czyli American Tripel Single Hop Citra - dostaliśmy w cenie ok 6-7 zł za butelkę. Piwo jest bardzo mocno nachmielone. W dodatku mega aromatyczne - bardzo czuc owoce tropikalne i cytrusy. W smaku jest dość słodkie, ale nie mdłe. Goryczka średnia. Co ciekawe - w ogóle nie czuć 8.5% alkoholu. Naprawdę polecamy i zachęcamy do odwiedzin Świebodzina.

*Z uwagi na fakt, iż przebywamy na wakacjach przez kilka najbliższych tygodni będziemy dla Was pisać krócej niż zazwyczaj. Oczywiście po powrocie wrócimy do swoich dłuższych mniej schematycznych recenzji. 
Czytaj dalej »

czwartek, 12 lipca 2018

Piwo irlandzkie zielone od Browaru Krajan - częsty wybór turystów nad polskim wybrzeżem

Piwnynocnik.pl - blog o piwie

W ramach wakacji próbujemy regionalnych specjałów. Oprócz nich celujemy też w najczęściej wybierane przez tutejszych urlopowiczów. Wśród nich jest... zielone piwo irlandzkie od Browaru Krajan. Osobiście - odradzamy. Jest to mieszanka piwa z napojem bezalkoholowym w dodatku ze sztucznym barwnikiem. Zapach i smak sztuczny i bardzo oddalony od przyjemnego... Słusznie kilku z Was zauważyło brak jakiejkolwiek pijalności. Niezwykle trafne wydaje się też Wasze porównanie do płynu do naczyń. Tym bardziej szokuje nas ilość tego piwa jaka sprzedaje się nad polskim wybrzeżem...

*Z uwagi na fakt, iż przebywamy na wakacjach przez kilka najbliższych tygodni będziemy dla Was pisać krócej niż zazwyczaj. Oczywiście po powrocie wrócimy do swoich dłuższych mniej schematycznych recenzji.

Czytaj dalej »

Flagowe, czyli świetna AIPA od Browaru Spółdzielczego z Pucka

Piwnynocnik.pl - blog piwny
Piwo Flagowe w stylu AIPA od Browaru Spółdzielczego z Pucka udało nam się nabyć w sklepie monopolowym w Rewalu. Trunek charakteryzuje mętny bursztynowy kolor. Flagowe zachwyca tropikalno-cytusowym zapachem w połączeniu z dobrze wyczuwalnymi amerykańskimi chmielami. W smaku slodycz karmelowa i owocowa przenika się z wyraźną i wysoką goryczką. Bardzo pijalne, szybko znika ze szkieł. Bardzo warte spróbowania, a dla nas wielka zachęta do nabycia innych pozycji od Browaru Spółdzielczego. Będziemy szukać. Już niebawem postaramy się wrzucić notki z degustacji obecnych tu licznych propozycji regionalnych. Pozdrawiamy znad Bałtyku.

*Z uwagi na fakt, iż przebywamy na wakacjach przez kilka najbliższych tygodni będziemy dla Was pisać krócej niż zazwyczaj. Oczywiście po powrocie wrócimy do swoich dłuższych mniej schematycznych recenzji.

Czytaj dalej »

czwartek, 5 lipca 2018

Krótka pogawędka o dymie ze Smoky Joe od AleBrowar

piwnynocnik.pl blog o piwie
W kilka miesięcy opublikowaliśmy dla Was już ponad 100 recenzji. Jeśli śledzicie nas na bieżąco, to wiecie, że wędzone, torfowe, asfaltowe klimaty po prostu uwielbiamy. Powiecie pewnie – w takim razie dlaczego dopiero teraz bierzecie się za to piwo? Sami nie do końca wiemy. Jedno jest pewne - długo celowaliśmy w Smoky Joe i nic tego nie zmieni. Nastał jednak wreszcie czas najwyższy na kwadrans, być może parę minut więcej w jego towarzystwie. My zapraszamy Was z kolei na kilkadziesiąt sekund z naszą kolejną recenzją!
Wybór padł na wersję podstawową. Smoky Joe, czyli Whisky Extra Stout, który skutecznie wylansowała ekipa AleBrowaru to miał być nasz strzał w sam środek chmury dymu. Jak było? Fascynująco. Nie zabrakło też zaskoczeń – w wyniku bliżej nieznanych nam okoliczności, trunek wystrzelił w szkle gigantyczną pianą, co doskonale udało nam się zarejestrować na zdjęciu.

Pozostawiając gdzieś z boku powyższą „niespodziankę” przechodzimy do aromatu. To on będzie jednym z głównych bohaterów tej degustacji. Nie rozczarował nas ani przez moment. Jest złożony, wyraźny i ciekawie ewoluujący. Mamy tu świetną grę torfu, silne są też podmuchy dymu wędzarniczego, a gdzieś tam dokłada od siebie nuta asfaltu krzyżująca się z palonością. Co z kawą i czekoladą? Są, ale na planie drugim. Naszym zdaniem wieść tę warto traktować jako atut. W końcu Smoky Joe nastawia się przede wszystkim na szeroko pojęte dymienie!

Bardzo cieszy nas fakt, że autorzy zdecydowali się na przeniesienie aromatycznej historii do smaku. Mamy tu naprawdę świetną kontynuację tego, co podobało nam się w zapachu. Tym samym z każdym łykiem Smoky Joe raczy nas torfem, dymem, asfaltem i nieco większą ilością gorzkiej kawy. Wytrawny charakter daje nam się we znaki coraz bardziej choć kubki smakowe próbują nam momentami płatać figle, sugerując, że jest tu też bardzo delikatny akcent słodyczy. Jedno jest pewne – AleBrowar udowodnił, że wie jak się to robi i co najważniejsze potrafił na tyle zyskać sympatię odbiorców, że tytułowy Joe jest już niemal klasykiem gatunku. Czy żałujemy, że spróbowaliśmy go dopiero teraz? Nie do końca – po drodze próbowaliśmy wielu piw w zbliżonym klimacie, często droższych. Dzisiejszy trunek, nie wydawał się być mniej atrakcyjny od swoich często mniejszych (330ml) i droższych kolegów z rynku. Czy żałujemy, że zaczęliśmy od wersji podstawowej? Oczywiście, że nie. Chętnie rozpoczniemy polowanie na wersję imperialną. Oczywiście wrócimy z recenzją i porównaniem do postawy! Bierzcie i pijcie Smoky Joe wszyscy. Polecamy.

Czytaj dalej »

wtorek, 3 lipca 2018

Zapraszamy na relację z III Śląskiego Festiwalu Piwa w Katowicach. Mamy dla Was również krótkie recenzje piw


Śląski Festiwal Piwa 3 już za nami. Przez 3 dni na rynku w Katowicach kilkanaście Browarów serwowało swoje najlepsze piwa. Nie zabrakło trunków prosto z kranów, ale i opcji butelkowych. Nie zabrakło też oczywiście naszego blog-duetu z Piwnego Nocnika. Zapraszamy na relację z tego wydarzenia wyposażoną w zdjęcia, połączoną z degustacjami i oczywiście krótkimi recenzjami!

piwnynocnik.pl blog o piwie

piwnynocnik.pl blog o piwie

Rundka wokół kilkunastu Browarów. Na start Telephatic od Browaru Szpunt i Birbant!

Na miejscu czekały na nas stoiska takich Browarów jak: Hajer, Perun, Spirifer, Browar Spółdzielczy, ReCraft, Kazimierz, Minibrowar Reden, BroWarka, PiwoWarownia, Szpunt, Profesja, Dukla, Piekarnia Piwa, Koreb, Rodzinny Pivovar Dobruśka oraz Browariat i Biała Małpa. 

piwnynocnik.pl blog piwny
piwnynocnik.pl blog o piwieKażdy z nich kusił, niemal każdy miał czym…, ale wiadomo trzeba było na coś postawić. Zrobiliśmy więc parę rundek i postanowiliśmy zacząć od Telephatica, czyli potężnie chwalonego już przez kilku z Was kooperacyjnego trunku Zespołów Szpunt i Birbant (dzięki Panowie!). Tym samym w naszym szkle wylądował 500-mililitrowy zmętniony pomarańczowy wariant z pianą o właściwej wysokości. Zapach tego piwa to obłęd. Smak? Dalszy ciąg historii. Mieliśmy tu niesamowity charakter zbudowany w oparciu o Ton-Kha, czyli tajską zupę wspomaganą przez szereg zróżnicowanych przypraw. Hmm. Gdzieś już to spotkaliśmy, jaraliśmy się przez całą degustację i wiele godzin po niej – przecież w tym klimacie tworzyła ostatnio Piwoteka (korzystając z okazji gorąco polecamy Wam naszą recenzję - Dżonka Tomka – egzotyczny majstersztyk w wykonaniu Browaru Piwoteka! ). Wracamy jednak do arcyciekawej pozycji Telephatic. Mieliśmy tu mnóstwo charakterystycznych nut, egzotykę, imbir, kolendrę, zioła i wiele, wiele więcej. Było delikatnie gorzko, może lekko poczuliśmy też kwaskową nutę, ale też odrobinę słodyczy. Rezultat? To niezwykle rozbudowane piwo zabraliśmy do domu w wersji butelkowej w cenie naprawdę dobrej – 10 zł. Poezja, ale… z tego wszystkiego zapomnieliśmy o zastosowanej jako dodatek kawie. Czy była? Wrócimy do tego zagadnienia po otwarciu butelki, bo w gąszczu tego bogactwa jakoś nam chyba umknęła.

Trunek drugi – Browar Dukla i jego Kurant

piwnynocnik.pl blog o piwie
W międzyczasie zaczęliśmy rozglądać się za trunkiem drugim. Poszliśmy w ciekawą pozycję Browaru Dukla. Chłopaki nalali nam piwo oznaczone nazwą Kurant w stylu Session Vermont IPA z czarną porzeczką. Wyróżniała je barwa idąca w fiolet, bardzo zadowalający poziom zmętnienia i… no właśnie. Co dalej? W odbiorze piwo jest jak najbardziej pozytywne, delikatnie kwaskowe za sprawą wiodących owoców. Można byłoby pokusić się o nadanie mu ksywy „Sour”, ale z drugiej strony kwaskowatość nie była ultra potężna. W towarzystwie zapachów nadciągających z rzemieślniczo pracujących stoisk gastronomicznych doszukaliśmy się też poprawnie pracującego chmielu, choć wiadomo – porzeczka lubi rządzić. Kurant od Browaru Dukla uznajemy za wybór dobry!

Dobrego jedzenia też nie brakowało…

piwnynocnik.pl - blog piwny
Skoro już rzuciliśmy temat jedzenia warto wspomnieć o serwujących je food truckach i stoiskach. Mieliśmy tu zapiekanki, choć raczej nie najwyższych lotów – w dodatku za cenę stosunkowo wysoką. Za 40 cm z dodatkami trzeba było wyłożyć kilkanaście złotych. W tej cenie mielibyśmy w takich punktach jak Zapiekarnik (Sosnowiec), Z ogórem czy bez (sieć) naprawdę godne zapieksy – w dodatku dwie. Te na rynku do topowych raczej się nie zaliczały. Na szczęście niewiele dalej załoga serwowała godne wypełnione mięsem tortille, czy bułki idące w kierunku burgerów, ale i kebabów. Nie brakowało tu baraniny, drobiu, wołowiny i dodatków w postaci fety, świeżych warzyw, sosów i… ostrości. My osobiście poszliśmy w ostrym kierunku decydując się na tortillę wypełnioną m.in. baraniną. W efekcie za 24 zł dostaliśmy naprawdę dobry towar. Oprócz tego oczywiście można było uderzyć w kierunku grilla, frytek belgijskich, lodów. Była też załoga trudniąca się w makaronach i lavash.

Browar ReCraft ze Świętochłowic i butelki za piątaka…

piwnynocnik.pl blog o piwieWracając do tego co najważniejsze, czyli rzecz jasna piwa warto wspomnieć o Browarze ReCraft ze Świętochłowic. Pracująca na stoisku sympatyczna Pani oferowała oprócz trunków lanych, cztery rodzaje piw butelkowych w cenie 5 zł! Był moment, że butelek brakło, ale wiadomo – ze Świętochłowic do Katowic rzut beretem i już kilkanaście minut później mogliśmy wybierać spośród takich pozycji, jak rewelacyjne Banany na Rauszu,, które zanotowały w tym roku powrót (ten wędzony hefeweizen piliśmy już po Silesia Beer Fest IV – po odczucia zapraszamy do recenzji), ale też w stylu White IPA, Polska Pszenica, i AIPA. Trudno było sobie odmówić, choć w domu kolejka trunków czekających na degustację niemała.

Powrót na krany. Browar Kazimierz idzie na swoje, zdradza, że szykuje cztery premiery, a w szkle ląduje Bazar Mustafy.


piwnynocnik.pl blog o piwieWracamy do kranów. Niestety Perun w niedzielę nie miał już zbyt wielu zasobów. Brakło Waszego faworyta, czyli Triple IPA. Poszliśmy więc do ekipy Browaru Kazimierz, gdzie było w czym wybierać. Była Kara Mustafa, był Bazar Mustafy, czy Aledźwiedź. Nie brakowało też Mangoła, który mieliśmy okazję już pić – jaraliśmy się mocno, czego nie kryliśmy w recenzji (Kuszący Mangoł od Browaru Kazimierz. Czym nas zachwycił?). Przy okazji dowiedzieliśmy się, że Kazimierz idzie na swoje, dzięki czemu zespół będzie mógł eksperymentować na całego. Wkrótce na rynku mają pojawić się cztery nowe piwa. Jakie? Jeszcze nam nie zdradzono. Przy okazji wiemy, że niedługo pojawi się nowa warka Mangoła i Pszynki. Jest się z czego cieszyć, bo jeszcze piwa tego Browaru nas nie zawiodły. A było tak, że ultra zachwyciły (chociażby wspomniany Mangoł). Tym razem postawiliśmy Bazar Mustafy, czyli Tropical Milk Stout. Zmętnione brązowe piwo po wylądowaniu w szkle zrobiło na nas dobre wrażenie. Jest to piwo lekkie, pachnące genialnie. Jeśli mielibyśmy ten zapach do czegoś porównać to byłyby to… brzoskwinie z puszki. Super intensywny zapach dopełnił smak – owocowy, słodki za sprawą laktozy i jednocześnie troszeczkę złamany czekoladą deserową i kawą zbożową. Podsumowując? Bardzo udana pozycja, choć tego przełamania słodyczy i owocowości można byłoby chcieć nieco więcej.

Strefa kibica i miejscówka idealna dla dzieciaków

Następny przystanek? Strefa kibica. Świetnie złożyło się, że na rynku tuż obok Śląskiego Festiwalu Piwa 3 mieściła się przestrzeń dla kibiców. Duży telebim wyświetlał w niedzielę oczywiście mecz Hiszpania – Rosja. Działo się więc nie tylko za sprawą dużej ilości dobrego piwa, ale i sportowych emocji. Także dzieciaki mogły liczyć na szereg atrakcji. Trzecia ze stref przy palmach zgromadziła ich dość sporo. Musiało być więc dla młodziaków całkiem przyzwoicie!

piwnynocnik.pl blog piwny


Fryty belgijskie, rzut okiem na Browar Spółdzielczy i powrót do Browaru Kazimierz,. bo czekał AleDźwiedź…

piwnynocnik.pl blog o piwieAtakując fryty belgijskie zakręciliśmy do… Browaru Kazimierz. Nie mogliśmy się zdecydować, bo kusił też Browar Spółdzielczy z Pucka. Liczymy jednak, że już wkrótce będziemy pić go nad morzem, dlatego ostatecznie wybór padł na piwo Aledźwiedź w stylu Black IPA. Co tu się działo? Czerń mieszała się z bielą. Potężna tropikalna, grejpfrutowa goryczka grała z kawą, czekoladą, może i palonością. Czasem zapach zmieniał się nie do poznania, czyli jak to w dobrych piwach Black IPA bywa!

Podsumowanie

Śląski Festiwal Piwa 3 w Katowicach oceniamy bardzo pozytywnie. Nie brakowało najważniejszego czyli dobrego piwa, ale i idąc w organizację - miejsc siedzących (było ich chyba więcej niż na Silesia Beer Fest IV). Klimatu dodała też strefa kibica, fakt, że impreza odbywała się pod chmurką. Na plus zasługują czyste, estetyczne toalety mieszczące się w obiekcie zaraz za barierkami oddzielającymi imprezę (inne miasta powinny się uczyć). Dopisała też ilość osób obecnych na imprezie. Byli zarówno wkręceni w temat piwosze, jak i początkujący w każdym wieku od 18 do nawet 70 lub więcej. Zawsze stoimy na stanowisku, że to powinno cieszyć, bo zapewne wielu z tych, którzy próbowali kraft po raz pierwszy przejdzie na jego stronę mocy już na zawsze! Dobra robota Katowice. Czekamy na kolejną edycję.

piwnynocnik.pl blog o piwie

piwnynocnik.pl blog piwny

www.piwnynocnik.pl - blog o piwiePS. Ze swojej strony żałujemy oczywiście nieco, że nie spróbowaliśmy jeszcze kilku pozycji, ale przecież wiadomo – realnym nie jest spróbować wszystkiego. Nie wyposażyliśmy się też w jakąś niezliczoną ilość butelek, bo kolejka trunków czekających na nas w domu na degustację jest w końcu niemała. Nie odmówiliśmy jednak sobie hitu – Telephatic i pozycji za piątaka od ekipy Browaru ReCraft, który znamy już dość dobrze.
 
Czytaj też:
Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia